Apteki walczą o przywilej ekonomiczny

Przeczytane

Apteki walczą o przywilej ekonomiczny

Styczeń 12, 2017 - 09:17
Opublikowany w:
Tagi: 

Rzeczpospolita opublikowała felieton Alicji Koleśnik, prezes zarządu DOZ S.A., w którym twierdzi ona, iż celem samorządu aptekarskiego jest uzyskanie przywileju ekonomicznego dla wybranych farmaceutów.

fot: materiały prasowe

- Dyskusja wywołana przez samorząd aptekarski w związku z proponowaną zmianą prawa farmaceutycznego dotyczącą własności aptek ma, w zamierzeniu inicjatorów, wskazać różnice pomiędzy aptekami należącymi do przedsiębiorców, którzy nie są farmaceutami, a aptekami, których właściciele ukończyli farmację - pisze Alicja Koleśnik.

Jej zdaniem odział ten został stworzony wyłącznie na potrzeby przeforsowania zmian w prawie korzystnych z punktu widzenia aptek indywidualnych, a dwa argumenty aptekarzy odgrywają w tej dyskusji najważniejszą rolę: apteka nie jest zwykłym sklepem, a farmaceuta jako etycznie odpowiedzialny właściciel apteki ogranicza chęć osiągnięcia zysków z działalności apteki.

- Apteka, niezależnie czy indywidualna czy sieciowa z założenia nie jest zwykłym sklepem. Niezależnie od formy własności musi spełniać określone prawem normy i procedury - uważa prezes DOZ S.A. - owinna zatrudniać fachowy personel farmaceutyczny, w szczególności kierownika apteki, farmaceutę z pięcioletnim stażem pracy w aptece. Musi także spełniać wymogi techniczne takie jak: określona powierzchnia, układ pomieszczeń, urządzenia zapewniające bezpieczeństwo leków itp. Każdy punkt, niezależnie od formy własności, sprzedaje ograniczony prawem asortyment, który, poza lekami, obejmuje wyroby medyczne, suplementy diety i niektóre kosmetyki. Każdy właściciel apteki podlega także kosztowym, regulacyjnym barierom wprowadzenia apteki na rynek i stara się, by apteka spełniała wszelkie wymogi oraz uczynić ją atrakcyjnym i bezpiecznym miejscem zakupów, stosując podobne metody marketingowe.

Jej zdaniem twierdzenie, że farmaceutom mniej zależy na zysku niż nie farmaceutom jest wyrazem brania pewnego ideału za rzeczywistość i jest to ideał wymyślony przeciwko „nieetycznym" sieciom, bo przecież nawet normy etyczne farmaceutów nie zakazują czerpania korzyści ekonomicznych z prowadzenia apteki.

- Czytając argumenty osób i instytucji opowiadających się za wprowadzeniem zasady „apteka dla aptekarza", można odnieść wrażenie, że, prowadzenie apteki wiąże się z ciągłym podejmowaniem decyzji o charakterze moralnym - pisze Alicja Koleśnik. - W rzeczywistości tak nie jest. Niezależnie czy aptekę prowadzi farmaceuta czy przedsiębiorca prowadzi ją w celach zarobkowych. Kiedy w publicznym wystąpieniu aptekarz kwituje sprzeciw wobec zmiany prawa stwierdzeniem, że sieci bronią rynku wartego ok. 32 mld złotych, to trudno uwierzyć, że rynek ten nie interesuje farmaceutów. Nikt nie powie też, że farmaceuta, który prowadzi aptekę np. w małej miejscowości w województwie mazowieckim, wykształcił syna czy córkę na farmaceutę i dzięki temu otwiera kolejne punkty, nie robi tego w celach zarobkowych.

Prezes DOZ S.A. uważa, że nie ma danych liczbowych, które wskazywałyby, że zachowania farmaceutów prowadzących apteki są w mniejszym stopniu związane z naruszaniem prawa niż zachowania przedsiębiorców nie będących farmaceutami.

- Formułowany jest pogląd, że farmaceuta - właściciel apteki, w przeciwieństwie o farmaceuty - pracownika apteki, ma możliwość respektowania ograniczeń etyczno-zawodowych i prawnych - przypomina Alicja Kolenik. - Jestem przekonana, że pogląd ten jest nieprawdziwie uproszczony. Można nawet odwrócić tę tezę i twierdzić, że pokusa działania nieetycznego jest tym większa, im większe jest ryzyko związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Ryzyko nieetycznego działania jest dużo mniejsze w przypadku większych podmiotów, które podlegają też większemu rygorowi prawnemu m.in.: ze względu na nałożone na nie obowiązki informacyjne. Warto zauważyć, że lekarze, wykonujący zawód poddany silniejszej deontologii niż farmaceutyczna, nie domagają się – dla stworzenia możliwości wypełniania moralnych zobowiązań wobec pacjentów – własności placówek w których prowadzą praktykę.

- Konflikt wartości, który rzekomo motywuje samorząd aptekarski do tak gwałtownego domagania się wprowadzenia regulacji „apteka dla aptekarza" jest przedstawiony celowo nieprawdziwie, tak aby poruszał ludzi wrażliwych na wartości etyczne. Temu samemu służy odwoływanie się do tradycji czy „normalności". Bliższe przyjrzenie się toczącej się dyskusji pozwala stwierdzić, że chodzi jednak o uzyskanie przywileju ekonomicznego dla wybranych farmaceutów - kończy swój felieton prezes zarządu DOZ S.A.

Źródło: Rzeczpospolita

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
tylko dla farmaceutów.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.