Wątek Sary to przerażająca historia o uzależnieniu od leków, opowiedziana w wiarygodny sposób.

Requiem dla snu

Czy farmaceuci łamią prawo umieszczając w aptekach pojemniki na przeterminowane leki?

Apteka jako śmietnik, śmieci...

Apteka to nie magiczny świat, do którego wchodzi się przez szafę, jak do Narnii, gdzie przestaje obowiązywać ekonomia.

Co Wy wiecie o prowadzeniu...

Czy produkowane własnoręcznie przez farmaceutę syropy i nalewki to już historia?

Syropy i nalewki od farmaceuty

Grzegorz Pakulski - Wojewódzki Inspektor Farmaceutycznych w Poznaniu (fot. Łukasz Waligórski)

Łatwiej kontrolować apteki...

Leczyć każdy może

Leczyć każdy może

Ostatnio coraz częściej muszę odpowiadać na napastliwe pytania pacjentów indoktrynowanych przez najróżniejszych znachorów i pseudodoktorów. Najsłynniejszych z nich, noszący nazwisko Zięba, podnosi mi ciśnienie bardziej niż podwójne expresso.

Co tu dużo mówić – naciągaczy u nas dostatek. A naciągaczem jest każdy, kto próbuje leczyć innych nie mając ku temu żadnych kwalifikacji. A przez kwalifikacje mam na myśli dyplom ukończenia odpowiedniej uczelni i doświadczenie. Niestety są tacy, którzy uważają się za uzdrowicieli mimo braku kwalifikacji. Najgorsze jest jednak to, że nie przeszkadza to ich wiernym klientom – bo trudno takich ludzi nazwać pacjentami.
Znachorzy byli zawsze. Jednak ostatnio mam wrażenie, że strasznie ich przybyło. I to jest pewien paradoks. Bo przecież mogłoby się wydawać, że w dobie internetu i łatwego dostępu do wiadomości, wszelkiego rodzaju oszustwa i przekręty są błyskawicznie demaskowane. Niestety. Tak samo jak oszukuje nas telewizja i radio, tak samo oszukuje nas internet. Surfowanie w wirtualnej rzeczywistości daje nam poczucie władzy i wolności. Sami wybieramy co czytamy i nie dajemy sobie kłaść do głowy tego czego czytać nie chcemy. Nic bardziej mylnego. Internet przez wytworzenie w nas pozorów wolności i władzy, osłabia naszą czujność. A przez to stajemy się bardziej otwarci i podatni na manipulacje.

Efekt tego jest taki, że łatwiej docieramy do treści które nam się podobają i w które chcemy wierzyć. Wydaje nam się, że potrafimy je zweryfikować (choć to nie jest prawdą) i opuszczamy gardę. Na to tylko czekają internetowy znachorzy. Używając „przekonywujących” dowodów, opinii i obietnic wmawiają nam istnienie lewoskrętnej witaminy C i międzynarodowego spisku koncernów farmaceutycznych. Wykorzystują ludzkie słabości – strach, gniew, rozczarowanie – i podtykają pod nos proste rozwiązania.

Najgorszym sortem znachorów są Ci, którzy publikują książki ze swoimi bzdetami, wywyższając je do rangi religii – bo nauka to to nie jest. Tak właśnie jest z „Ukrytymi terapiami”. Już kilka razy zdarzyli mi się w aptece pacjenci, którzy przychodzili z tą książką pod pachą niczym z biblią i wypytywali kolejno o różne preparaty i sposoby leczenia. Za każdym razem kiedy odpowiadałem inaczej niż „tako rzecze Zięba”, widziałem w ich oczach błysk wyższości i pogardy. Tylko raz pokusiłem się o obalenie tego ich bożka i zakwestionowanie jego kwalifikacji – skończyło się wrzaskiem i trzaskiem zamykanych drzwi.

Wyznawcy Zięby to sekta. Wszystkie objawy na to wskazują. Wystarczy wybrać się na jeden z „wykładów” ich guru, by przekonać się o jego kaznodziejskich umiejętnościach. Oczywiście najpierw trzeba się nieźle wykosztować na bilet. Potem trzeba oczywiście kupić słynną książkę / biblię. Zięba w swojej książce i na spotkaniach z ludźmi sugeruje istnieje jakiegoś spisku, którego celem jest leczenie ale nie wyleczanie ludzi. Już sam tytuł książki to sugeruje – „Ukryte terapie”. Przez kogo ukryte? Dlaczego ukryte? Oczywiście wspomniane terapie to naturalne i tanie metody leczenia schorzeń, na których leczenie wydaje się grube pieniądze. I wniosek nasuwa się sam – ukryte by chronić interesy koncernów farmaceutycznych (a tym samym i aptekarzy).

Strony

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.