Lobbing na sejmowym korytarzu?

Przeczytane

Lobbing na sejmowym korytarzu?

Styczeń 09, 2017 - 12:25
Opublikowany w:

„(….)Mając posłów można więcej…Cały czas robimy w tym kierunku b.dużo (…)” – sieciowi lobbyści bardziej „widoczni” na sejmowych korytarzach?

Pod koniec roku, a więc w okresie, w którym polscy pacjenci w większości zajmują się przygotowaniami do Wigilii, nagle pojawia się „sensacyjna” wiadomość. Tak, to nic innego jak ocena skutków regulacji do poselskiego projektu prawa farmaceutycznego, udostępniona przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) na jednym z portali społecznościowych. Jej autorzy, prawnicy z drogiej kancelarii prawnej, zdążyli z jej opracowaniem przed „pierwszą gwiazdką”. Uff! Co za ulga. Ulga oczywiście dla nich, nie dla pacjentów. Autorzy tego niezwykle „obiektywnego” dokumentu postanowili wykorzystać ostatnią prostą 2016 roku w dość specyficzny sposób… Nie, nie chodzi o życzenia dla pacjentów, nie chodzi też o prezenty… Chodzi o to, żeby jeszcze przed końcem roku trochę ich postraszyć. W końcu przez cały rok emocji im nie brakowało, dlaczego więc na kilka dni przed Wigilią nie wstrzyknąć im kolejnej dawki adrenaliny? Powiedzmy im, że ta regulacja to samo zło, ceny leków wzrosną, ich dostępność spadnie. Teraz wiemy to już na 100 proc. Mamy przecież opinię „niezależnych” ekspertów! Ta subtelna strategia działała cały rok, dlaczego więc nie powtórzyć tego manewru od koniec roku?

Odpowiedź jest prosta: panowie, pacjenci już się Was nie boją. Dlaczego? Zdołali uodpornić się już na dawki emocji, które serwowaliście im w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Zamiast strachu zaczynają zadawać pytania: w jaki sposób miałoby dojść do tej sensacyjnej podwyżki cen leków? Kto będzie zamykał już istniejące apteki, skoro projekt dotyczy nowych placówek, a więc nie dotyczy 14,5 tys. już istniejących podmiotów? Na te pytania (nie)zależna ekspertyza już nie odpowiada. Być może dlatego, że gdyby miała zachować choćby elementarne zasady obiektywizmu musiałaby przyznać, że dla pacjenta tak naprawdę nic się nie zmieni. Dlaczego? To proste. Istniejące apteki zostają, nikt ich nie wywłaszcza, nikt nikomu niczego nie zabiera, więc obecne i nowe placówki dalej ze sobą konkurują. Efekt? Ceny leków dalej pozostają korzystne dla pacjenta. Czyż nie tak? Zaraz, zaraz, cofam pytanie - przecież wtedy nikt by za taką ekspertyzę nie zapłacił złamanego grosza. Brakuje przecież wątku sensacyjnego...

„Czy nie lepiej, żeby ZPP był w Sejmie? Mógłby skuteczniej działać”

A jak do całej sprawy podchodzą internauci? Czy ich zdaniem ocena skutków regulacji to dobry kierunek, by działać skutecznie? Na ten dokument spontanicznie zareagował jeden z internautów, zarzucając przedstawicielom ZPP ….małą skuteczność działań. Zasugerował, że powinni częściej pojawiać się na korytarzach sejmowych. W jego ocenie to zwiększyłoby ich szanse na bycie skutecznymi „załatwiaczami”. Internauta jest przekonany, że dzięki działaniom kuluarowym można więcej osiągnąć, więc dzieli się swoimi celnymi spostrzeżeniami ze związkiem.

„To mało. Mając posłów można więcej…”

Na ten wpis szybko zareagowali przedstawiciele ZPP. W jaki sposób? Tłumaczą się opracowanymi do projektu ustawy uwagami, które zgłaszali na specjalnym posiedzeniu sejmowym. To działanie jednak nie przekonało internauty, który pisząc: „To mało. Mając posłów można więcej…” - otwarcie zamanifestował swoje niezadowolenie z niewystarczających - w jego ocenie - działań związku. Nic dziwnego, być może płaci składki na tę organizację, oczekuje więc „skutecznego” działania.

„Cały czas robimy w tym kierunku b.dużo” Czy jednak nie za dużo?

Tę uwagę wziął sobie do serca związek. Przecież przedstawiciele ZPP to profesjonaliści - doskonale wiedzą, że „mając” posłów można więcej, dlatego zapewniają internautę, że cały czas robią w tym kierunku bardzo dużo. I tu pojawia się pewna niezręczność. Na usta aż cisną się kolejne pytania: co dokładnie znaczy, że w aspekcie „posiadania” posłów ZPP robi „b. dużo” i czy te działania to jednak….nie za dużo? Jak widać, w najbliższych tygodniach możemy spodziewać się w Sejmie większej „aktywności” ze strony sieciowych lobbystów. Co wywalczą dla pacjenta? Bilety do kina na kolejną odsłonę thrillera o wzroście cen i braku dostępności leków? To więcej niż pewne. Będzie więcej adrenaliny i emocji? Już niekoniecznie. Sezon drugi jest już po oficjalnej premierze, jednak zdaniem wielu pacjentów niewiele różni się od pierwszej części. Można się więc domyślać, że to nie będzie prawdziwy hit, rekord oglądalności też raczej nie padnie.

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
tylko dla farmaceutów.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.