Wątek Sary to przerażająca historia o uzależnieniu od leków, opowiedziana w wiarygodny sposób.

Requiem dla snu

Czy farmaceuci łamią prawo umieszczając w aptekach pojemniki na przeterminowane leki?

Apteka jako śmietnik, śmieci...

Apteka to nie magiczny świat, do którego wchodzi się przez szafę, jak do Narnii, gdzie przestaje obowiązywać ekonomia.

Co Wy wiecie o prowadzeniu...

Czy produkowane własnoręcznie przez farmaceutę syropy i nalewki to już historia?

Syropy i nalewki od farmaceuty

Grzegorz Pakulski - Wojewódzki Inspektor Farmaceutycznych w Poznaniu (fot. Łukasz Waligórski)

Łatwiej kontrolować apteki...

Nieuczciwa konkurencja

Nieuczciwa konkurencja

Nieuczciwa konkurencja na rynku aptek powinna być skutecznie sankcjonowana. Sprawiedliwości dochodzić można bezpośrednio przed sądem cywilnym, jak i organami administracji publicznej.

Od 2001 roku, tj. od momentu „uwolnienia” rynku aptecznego w Polsce, system dystrybucji detalicznej leków targany jest wieloma zjawiskami, które śmiało można nazwać patologicznymi. Wiele z nich nosi znamiona nieuczciwej konkurencji i jest prawnie zakazana oraz sankcjonowana. Wyzbycie w tamtym czasie się przez państwo kontroli nad aptekami doprowadziło w perspektywie niewiele ponad dekady do pojawienia się na nim zdarzeń, które mało mają wspólnego z uczciwą grą rynką i nie przystają do prowadzenia działalności gospodarczej w segmencie ochrony zdrowia oraz w zawodzie publicznego zaufania.

Ukryta reklama zdemaskowana

Wraz z wejściem w życie nowego Prawa farmaceutycznego (PF) w 2002 r. pojawiła się w Polsce możliwość prowadzenia aptek ogólnodostępnych również przez niefarmaceutów. Przez brak obowiązkowej przynależności do samorządu zawodowego i niepodleganie pod odpowiedzialność dyscyplinarną za złamanie zawodowej etyki i prawa podmioty te, nie waham się tego powiedzieć, popsuły rynek dystrybucji detalicznej leków. Przejawem takiego działania jest m.in. naruszanie przez wiele aptek (w znacznej części przez apteki sieciowe, prowadzone właśnie przez niefarmaceutów) ustanowionego w 2012r. zakazu reklamy [1]. Obostrzenia reklamowe, co nie jest zaskoczeniem, obowiązują wiele spośród zawodów zaufania publicznego (m.in. adwokatów, radców prawnych, lekarzy itp.).

Kodeksy etyki zawodowej również statuują zasadę, że reklamowanie usług profesjonalnych zawodów zaufania publicznego jest albo niedopuszczalne, albo ściśle reglamentowane. Wynika to z faktu, że reklama przy tego rodzaju usługach, od których zależy życie, zdrowie, stan majątkowych, albo bezpieczeństwo osób, mogłaby zniekształcać postawy ich odbiorców, tj. pacjentów, konsumentów, klientów. W segmencie zdrowia publicznego dopuszczenie reklamy wydaje się rzeczą tym bardziej nieracjonalną, gdyż – jak stwierdził to w jednym z wyroków Sąd Najwyższy – reklama taka „ma na celu, i może rzeczywiście spowodować, zwiększenie sprzedaży (...) leków, nie zawsze uzasadnione obiektywną potrzebą, co nie jest korzystne ze społecznego punktu widzenia” [2]. Tego typu regulacje ustanawiane są zatem w interesie społecznym.

Przez ponad cztery lata obowiązywania zakazu reklamy aptek, wykrystalizowała się linia orzecznicza sądów administracyjnych, wedle której reklamą działalności apteki jest każda działalność rynkowa, niezależnie od formy jej przeprowadzenia i literalnej treści przekazu, jeżeli tylko jej celem jest zwiększenie obrotu produktami leczniczymi w danej aptece [3]. Na przestrzeni lat 2012-2015 judykatura uznawała za niedozwoloną, ukrytą formę reklamy aptek m.in. stosowanie programów lojalnościowych w aptece (np. „60+”). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dn. 12 grudnia 2014r., sygn. VI SA/Wa 1471/14, stwierdził dla przykładu, że „Programy lojalnościowe zapewniają nie tylko podniesienie sprzedaży i często osłabienie pozycji konkurencji, ale i bezpłatną reklamę, gdyż przyciągają klientów do konkretnych aptek zachęcając ich w ten sposób do nabywania produktów leczniczych” [4]. Na podobnej zasadzie orzeczono, że formą niedozwolonej reklamy apteki są również: reklama produktów leczniczych lub suplementów diety oferowanych w sieci aptek, albowiem stanowi ona jednocześnie reklamę samej apteki [5]; wywieszanie w witrynie apteki informacji o możliwości wykonania badania ciśnieniomierzem w ramach prowadzonego „programu opieki farmaceutycznej” [6], oferowanie nagród rzeczowych (ciśnieniomierzy, krokomierzy, aparatów do masażu, poduszek podróżnych, nawilżaczy, termometrów etc.) w zamian za zakupy wykonywane w aptece [7]; publikacja list cenowych w charakterystycznej szacie graficznej (z czerwoną ramką na ulotce) [8], a nawet – rzecz chyba najbardziej kuriozalna z jaką spotkałem się w pracy zawodowej – oferowanie sprzedaży tańszego prądu w zamian za wykupienie karty rabatowej do jednej z sieci aptek!

Zasady konkurencji

Rzeczą, nad którą niewielu prawników i aptekarzy pochyla się z odpowiednią uwagą jest jednak fakt, że łamanie zakazu reklamy aptek (czyli – łamanie Prawa farmaceutycznego), jest jednocześnie popełnieniem przez aptekę deliktu konkurencyjnego (nawet w sposób niezawiniony). Takie zachowanie z kolei rodzi odpowiedzialność cywilnoprawną. Kwalifikacja tego rodzaju wynika z przepisów ustawy z dn. 16 kwietnia 1993r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji [9], która w art. 3 ust. 1 stwierdza, że „Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta”. W art. 16 ust. 1 pkt. 1 ustawa ta precyzuje, jak należy rozumieć czyn nieuczciwej konkurencji dotyczący reklamy: „Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności reklama sprzeczna z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub uchybiająca godności człowieka”. Reklama sprzeczna z prawem to m.in. zakazana przez Prawo farmaceutyczne reklama działalności apteki. Co godne odnotowania, reklama taka wcale nie musi być dokonywana przez samą aptekę. Wystarczy, że reklama prowadzona jest na rzecz lub w interesie danej apteki. Potwierdził to Sąd Najwyższy w cytowanym wcześniej wyroku o sygn. II CSK 289/07, w którym potwierdził zarazem, że naruszenie zakazów reklamowych (zakazu reklamy aptek, zakazu reklamy leków refundowanych) jest jednocześnie czynem nieuczciwej konkurencji (co jest wnioskiem dość oczywistym) [10].

Strony

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.