Jak zostać szczęśliwym posiadaczem karty GMS? Trzeba spełnić warunek odpowiedniego dochodu. (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

Nieumiejętnie, w tym nadmiernie stosowana suplementacja, może powodować wiele niekorzystnych konsekwencji zdrowotnych. (fot. Shutterstock)

Racjonalna Suplementacja...

Czynnikami wywołującymi reakcje fototoksyczne mogą być substancje roślinne, leki czy środki chemiczne, działające zewnętrznie bądź podane doustnie. (fot. Shutterstock)

10 leków, przy których należy...

Nieograniczone stosowanie antybiotyków, skutkuje opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe oraz rozwojem „superbakterii”. (fot. Shutterstock)

Antybiotykooporność jak...

System ten w aptece nie ma większego sensu! Oznacza on tylko masę problemów a niczego nie gwarantuje. (fot. Shutterstock)

Dyrektywa antyfałszywkowa, a...

Hela w opałach

Hela w opałach

Co łączy ogromną ilość laboratoriów na całym świecie? Maile? Probówki? Wirówki? Być może, na pewno jednak jest coś jeszcze. To komórki HeLa. Nieśmiertelna hodowla, która miała swój początek już w roku 1951 objęła swoim zasięgiem niemal całą kulę ziemską i przez chwilę była nawet podejrzewana o bycie innym, odrębnym od nas gatunkiem.

A wszystko zaczęło się od pobrania komórek rakowych pochodzących z nowotworu złośliwego szyjki macicy 31-letniej Afroamerykanki Henrietty Lacks. Stało się to bez zgody pacjentki, w trakcie operacji, która niestety nie przedłużyła życia młodej chorej. Fragment guza trafił jednak do naukowców, którzy od kilkunastu już lat próbowali bezskutecznie wyhodować nieśmiertelną linię komórkową. Tym razem trafili jednak w biologiczną dziesiątkę. Komórki, nazwane wkrótce HeLa od imienia i nazwiska dawczyni, były kandydatem idealnym. Zapisanie nazwiska w historii to jednak jedyna rekompensata, na którą mogła liczyć rodzina Henrietty w ramach zadośćuczynienia. Sprawa i ewentualne roszczenia rozmyły się zresztą w mrokach historii- cała sytuacja miała miejsce przecież w czasach, kiedy zgoda pacjenta była tylko jedną z opcji, nie przymusem czy wymogiem.

Linia HeLa od momentu jej pozyskania była używana niemal wszędzie. Testowanie nowych leków w warunkach in vitro, ocena wpływu promieniowania, a nawet próby nad szczepionką przeciwko polio Jonasa Salka- to wszystko stało się udziałem i nowym zajęciem mnożących się, jak oszalałe komórek nowotworowych. Sprzedawane z laboratorium do laboratorium, hodowane, karmione i hołubione, komórki HeLa wyrastały na odkrycie wieku.

Kiedy linia była niemal u szczytu sławy (1966), na wielkim kongresie dotyczącym hodowli tkanek i organów, niezwiązany ze środowiskiem genetyk Stanley Gartler z zakłopotaniem podjął temat, jego zdaniem istotny. Nazwał go „niewielkim technicznym problemem”, już po chwili jednak okazałe się, że problem ma raczej zasięg katastrofy, również reputacyjnej. Odkrył on mianowicie, że 18 najczęściej stosowanych kultur komórkowych zawiera marker – enzym nazywany w skrócie G6PD-A – który występuje niemal wyłącznie u czarnych Amerykanów, i nawet wśród nich niezbyt często. Sytuację komplikował fakt, że część z tych kultur z pewnością pochodziła od rasy kaukaskiej. Skąd więc ten nietypowy marker?

Zanim zdiagnozowano u Henrietty raka szyjki macicy, podejrzewano u niej anemię sierpowato krwinkową, chorobę, która powstaje właśnie poprzez obecność tego defektu enzymatycznego. Krwawienia kobiety błędnie przypisywano anemii, mając na uwadze popularność tej choroby wśród osób czarnoskórych. I tak komórki nowotworowe po raz drugi zadrwiły już z lekarzy i badaczy. Okazało się bowiem, że ogromna ilość ludzkich komórek używanych w laboratoriach zanieczyszczona jest linią HeLa. Wniosek ten okazał się miażdżący dla naukowców, gdyż podważał wszelkie dotychczasowe badania: komórki nowotworowe są przecież o wiele odporniejsze na znane nam czynniki fizyczne i chemiczne, a badań przeprowadzonych na nich, nie można w żaden sposób przełożyć na komórki ludzkie.



Szok naukowców trwał na tyle długo, że mimo posiadania użytecznych narzędzi, nikt nie podejmował się przez długi czas wyizolowania genomu HeLi. W międzyczasie dwóch badaczy posunęło się nawet do nazwania linii komórkowej nowym gatunkiem, który ma z ludzkim niewiele wspólnego i nadali mu nazwę Helacyton gartleri (na cześć Gartlera). Zanim jednak przypisali nowy gatunek do określonego miejsca w naszym drzewie ewolucyjnym, genom HeLi został dokładnie opisany i udostępniony. Był ciekawy i nietypowy, ale trudno podejrzewać go o bycie Obcym.

Tymczasem po oficjalnym odszyfrowaniu genomu (2013) i podaniu go do wiadomości publicznej, odezwali się potomkowie Henrietty domagając się zadośćuczynienia lub ukrycia genomu, który jest ujawnieniem danych o ich rodzinie. Czy linia komórek nowotworowych i jej geny to krewni potomków Henriety? Czy na podstawie tych danych można wysnuć indywidualne cechy genotypu rodziny Lacksów ( a przecież ujawnianie informacji genetycznej o innych osobach jest nielegalne)? Okazało się, że tak, a mająca przysłużyć się nauce sekwencja genomu HeLi została utajniona.

Może się jednak wydawać, że HeLa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i chętnie zaskoczy nas w przyszłości nowym skandalem.

Fałszowane leki zabijają na dwa sposoby... (fot. Shutterstock)Polska ma problem z fałszywymi lekami

Rocznie Polacy wydają 250 mln zł na fałszywe leki na odchudzanie, potencję, ale także...

Uporczywe uchylanie się od płacenia składek członkowskich jest zaprzeczeniem obowiązku solidarnego wspierania działalności samorząd. (fot. Shutterstock)Farmaceuto! Nie płacisz składek? Możesz...

W 2017 roku Okręgowy Sąd Aptekarski w Katowicach wydał 11 orzeczeń w sprawach dotyczących...

Jasność i zrozumiałość przepisów dotyczących sposobu wystawiania i realizacji recept jest warunkiem niezbędnym do tego, aby polscy pacjenci otrzymali w aptece potrzebne im leki. (fot. Shutterstock)Lekarze chcą jednoznacznej analizy...

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej apeluje do Ministra Zdrowia o dokonanie analizy...

Jak wyglądało wystawienie i zrealizowanie pierwszej e-recepty? Zachęcamy do obejrzenia relacji! (fot. Farmacja.pl)VIDEO: Tak wystawiano pierwszą e-...

Dziś w Siedlcach oficjalnie zainaugurowano pilotaż e-recepty. Podczas specjalnie zorganizowanej...

Co do zasady prowadzenie aptek ogólnodostępnych zastrzeżone jest dla farmaceutów posiadających prawo wykonywania zawodu farmaceuty, jednakże nie wpływa ona na zmiany zachodzące w podmiotach posiadających określone formy prawne. (fot. Shutterstock)Co z apteką po śmierci wspólnika w...

Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, jawne, komandytowe, partnerskie, akcyjne... To...