Heroina była czołowym produktem Bayera do czasu wybuchu I Wojny Światowej (fot. Shutterstock)

Farmacja w służbie złu

Coraz częściej można zaobserwować franczyzy skonstruowane w sposób, który uniemożliwia farmaceutom odstąpienie od wykonania zapisów umowy, pod groźbą dotkliwych kar finansowych (fot. Shutterstock)

Farmaceuta nie może mieć...

Rośliny od lat stosowane były w medycynie tradycyjnej. Z ich właściwości czerpiemy też współcześnie (fot. Shutterstock)

10 najciekawszych surowców...

Opiekun stażu może wyrazić negatywną opinię o praktykancie, jednak nie rzutuje ona na zakończenie studiów (fot. Shutterstock)

Apteka stażowa

Wielu lekarzy nadal uważa, iż najskuteczniejsze w leczeniu świądu są leki o silnym mechanizmie uspakajającym (fot. Shutterstock)

6 mitów o pokrzywce

Panaceum - recenzja filmu

Panaceum - recenzja filmu

Wielkie pieniądze, nowy lek, działania uboczne, spisek… tak wyglądałby opis filmu „Panaceum” gdyby miał zawrzeć się w kilku słowach. To jednak zdecydowanie za mało, żeby w pełni przybliżyć zawiłość fabuły tego klimatycznego thrillera. To film szokujący i zaskakujący. Paradoksalnie bliżej mu do realiów rynku farmaceutycznego niż mogłoby się wydawać…

O takich filmach jak „Panaceum” pisze się niezwykle trudno. Zdradzając zbyt wiele szczegółów na ich temat można bowiem bardzo łatwo zepsuć widzowi przyjemność z oglądania. Tutaj każdy bohater i element fabuły jest fragmentem niezwykle precyzyjnej intrygi. „Panaceum” to thriller, w którym roi się od zaskakujących zwrotów akcji zwodzących widza na manowce.

Bohaterów filmu jest kilkoro: młoda dziewczyna Emily chorująca na depresję (Rooney Mara), jej psychiatra Jonathan Banks biorący udział w badaniach nowego leku (Jude Law) i mąż, który za przekręty finansowe trafia do więzienia (Channing Tatum). Każde z nich przeżywa swój własny kryzys i szuka sposobu na wyjście z niego. Okazuje się nim nowy lek na depresję. Leczona nim Emily wraca do życia i po tym jak jej mąż po 4 latach wychodzi z więzienia znów stają się szczęśliwym małżeństwem. Z kolei dr Banks testując nowy lek zdobywa pieniądze, które pozwalają mu utrzymać rodzinę. Niestety tę sielankę burzą efekty uboczne działania wspomnianego leku, które okazują się tragiczne w skutkach…

Ogromnym atutem filmu, oprócz gry aktorskiej i świetnej muzyki, jest jego konstrukcja. Sprawia ona, że filmowa intryga niespiesznie wciąga widza, aby po chwili wywrócić do góry nogami wszystko co do tej pory widzieliśmy. Początkowe napięcie przekształca się powoli w konspiracyjną paranoję, która sprawia, że przestajemy wierzyć najbardziej wiarygodnym postaciom. Taka konstrukcja „Panaceum” nasuwa porównania do „Szóstego zmysłu”, „Podejrzanych” czy „Gry”, a więc obrazów których zakończenie kompletnie zmieniało znaczenie całego filmu do tego stopnia, że konieczne było jego ponowne obejrzenie. Tutaj „twist” nie jest jednak aż tak zaskakujący jak we wspomnianych tytułach i w pewnym momencie filmu można go przewidzieć. Wymaga to jednak zwracania uwagi na szczegóły, które reżyser zgrabnie nam podsuwa…



A reżyser „Panaceum” jest postacią, o której trzeba wspomnieć. Steven Soderbergh, to twórca nietuzinkowy i lubiący eksperymentować. Znany jest przede wszystkich z takich filmów jak „Solaris”, „Oceans 11”, „Erin Brockovich” czy „Traffic”. Nieraz eksperymentował z gatunkami, tworząc często obrazy przeznaczone bardziej dla filmoznawców niż wielbicieli danej odmiany filmowej. Tym razem postanowił nakręcić elegancki, hitchcockowski wręcz kryminał, bez formalnych udziwnień i zabaw z chronologią. W "Panaceum" reżyser zgłębia patologie, w jakie wikłamy się z chęci oswojenia ekonomicznej frustracji.

Oryginalny tytuł filmu to „Side effects” – działania uboczne. Niestety polskiego tłumaczenie „Panaceum” kompletnie nie koreluje z intencjami twórców. Film pokazuje bowiem, że każda decyzja jaką w życiu podejmujemy ma swoje skutki uboczne, których często nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Obraz jest też świetną metaforą przemysłu farmaceutycznego pokazującą, że motorem jego działania wcale nie jest dobro pacjenta, a chęć zysku. To ekonomia skłania firmy farmaceutyczne do szukania nowych leków, a lekarzy do ich testowania. „Panaceum” z pewnością nie jest filmowym arcydziełem – szczególnie w porównaniu z innymi filmami o tej konstrukcji. Niemniej to nadal kawał świetnego kina, które zapewni widzom dwie godziny napięcia i intelektualnej łamigłówki.

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...