Panaceum - recenzja filmu | mgr.farm
Społeczeństwo wychodzi z założenia, że żyjemy w erze leków instant – lek w zasadzie tylko czeka grzecznie w opakowaniu, by wraz z pierwszą dawką uśmierzyć ból i wszelkie dolegliwości. (fot. Shutterstock)

Społeczeństwo instant

Wiele leków może skutecznie zmniejszyć dolegliwości związane z  chorobą wysokogórską. Większość z nich dostępna jest w każdej aptece. (fot. Shutterstock)

5 leków stosowanych w...

Jedyną szansą na ukrócenie tego typu praktyk wydaje się wprowadzenie sztywnych urzędowych cen na wszystkie leki Rx w tym z odpłatnością 100%.  (fot. Shutterstock)

Divide et impera!

Komunikat „lekarze zrobili źle, ale pacjenci są bezpieczni” zabrzmiał niemal jak „lekarze zrobili źle, ale mieli rację”. (fot. Shutterstock)

Sytuacja kryzysowa na rynku...

Czy jesteśmy coraz bliżej równouprawnienia w dziedzinie antykoncepcji? (fot. Shutterstock)

Równouprawienie w...

Panaceum - recenzja filmu

Panaceum - recenzja filmu

Wielkie pieniądze, nowy lek, działania uboczne, spisek… tak wyglądałby opis filmu „Panaceum” gdyby miał zawrzeć się w kilku słowach. To jednak zdecydowanie za mało, żeby w pełni przybliżyć zawiłość fabuły tego klimatycznego thrillera. To film szokujący i zaskakujący. Paradoksalnie bliżej mu do realiów rynku farmaceutycznego niż mogłoby się wydawać…

O takich filmach jak „Panaceum” pisze się niezwykle trudno. Zdradzając zbyt wiele szczegółów na ich temat można bowiem bardzo łatwo zepsuć widzowi przyjemność z oglądania. Tutaj każdy bohater i element fabuły jest fragmentem niezwykle precyzyjnej intrygi. „Panaceum” to thriller, w którym roi się od zaskakujących zwrotów akcji zwodzących widza na manowce.

Bohaterów filmu jest kilkoro: młoda dziewczyna Emily chorująca na depresję (Rooney Mara), jej psychiatra Jonathan Banks biorący udział w badaniach nowego leku (Jude Law) i mąż, który za przekręty finansowe trafia do więzienia (Channing Tatum). Każde z nich przeżywa swój własny kryzys i szuka sposobu na wyjście z niego. Okazuje się nim nowy lek na depresję. Leczona nim Emily wraca do życia i po tym jak jej mąż po 4 latach wychodzi z więzienia znów stają się szczęśliwym małżeństwem. Z kolei dr Banks testując nowy lek zdobywa pieniądze, które pozwalają mu utrzymać rodzinę. Niestety tę sielankę burzą efekty uboczne działania wspomnianego leku, które okazują się tragiczne w skutkach…

Ogromnym atutem filmu, oprócz gry aktorskiej i świetnej muzyki, jest jego konstrukcja. Sprawia ona, że filmowa intryga niespiesznie wciąga widza, aby po chwili wywrócić do góry nogami wszystko co do tej pory widzieliśmy. Początkowe napięcie przekształca się powoli w konspiracyjną paranoję, która sprawia, że przestajemy wierzyć najbardziej wiarygodnym postaciom. Taka konstrukcja „Panaceum” nasuwa porównania do „Szóstego zmysłu”, „Podejrzanych” czy „Gry”, a więc obrazów których zakończenie kompletnie zmieniało znaczenie całego filmu do tego stopnia, że konieczne było jego ponowne obejrzenie. Tutaj „twist” nie jest jednak aż tak zaskakujący jak we wspomnianych tytułach i w pewnym momencie filmu można go przewidzieć. Wymaga to jednak zwracania uwagi na szczegóły, które reżyser zgrabnie nam podsuwa…



A reżyser „Panaceum” jest postacią, o której trzeba wspomnieć. Steven Soderbergh, to twórca nietuzinkowy i lubiący eksperymentować. Znany jest przede wszystkich z takich filmów jak „Solaris”, „Oceans 11”, „Erin Brockovich” czy „Traffic”. Nieraz eksperymentował z gatunkami, tworząc często obrazy przeznaczone bardziej dla filmoznawców niż wielbicieli danej odmiany filmowej. Tym razem postanowił nakręcić elegancki, hitchcockowski wręcz kryminał, bez formalnych udziwnień i zabaw z chronologią. W "Panaceum" reżyser zgłębia patologie, w jakie wikłamy się z chęci oswojenia ekonomicznej frustracji.

Oryginalny tytuł filmu to „Side effects” – działania uboczne. Niestety polskiego tłumaczenie „Panaceum” kompletnie nie koreluje z intencjami twórców. Film pokazuje bowiem, że każda decyzja jaką w życiu podejmujemy ma swoje skutki uboczne, których często nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Obraz jest też świetną metaforą przemysłu farmaceutycznego pokazującą, że motorem jego działania wcale nie jest dobro pacjenta, a chęć zysku. To ekonomia skłania firmy farmaceutyczne do szukania nowych leków, a lekarzy do ich testowania. „Panaceum” z pewnością nie jest filmowym arcydziełem – szczególnie w porównaniu z innymi filmami o tej konstrukcji. Niemniej to nadal kawał świetnego kina, które zapewni widzom dwie godziny napięcia i intelektualnej łamigłówki.

Do pilotażu nowej usługi zaproszono 58 aptek, z czego 35 w Siedlcach, a 23 w Skierniewicach. (fot. Shutterstock)Pilotaż e-recepty jednak ruszy... w...

Pierwsi mieszkańcy Skierniewic i Siedlec e-recepty będą mogli zrealizować w kwietniu. Do tego...

Autorzy petycji twierdzą, że poza kontrolą powstają sieci aptek bez antykoncepcji. (fot. Shutterstock)Petycja przeciwko klauzuli sumienia dla...

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zorganizowała petycję sprzeciwiającą się klauzuli...

Spółka nie zdecydowała o zaprzestaniu prowadzenia reklamy ww. aptek i ich działalności, poprzez umieszczanie w lokalach aptek haseł reklamowych. (fot. Shutterstock)Apteki ukarane za przypinki "...

Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny we Wrocławiu nałożył na aptekę karę w wysokości...

umieszczenie w izbie ekspedycyjnej koszy z produktami leczniczymi i innym asortymentem oznakowanych napisami: „Super Cena”, „Wyprzedaż”, „Ceny od 1 zł” niewątpliwie miało na celu zwrócenie uwagi pacjentów na okazyjne ceny. (fot. Shutterstock)"Przykasówka" w aptece to...

Umieszczenie w izbie ekspedycyjnej apteki koszy z produktami leczniczymi i innym asortymentem,...

W obliczu coraz szybciej starzejącego się społeczeństwa istnieją poważne obawy związane z zapewnianiem opieki zdrowotnej osobom starszym. (fot. Shutterstock)Aktywna immunoterapia chorób...

Choroba Parkinsona (PD) i zanik wieloukładowy (MSA) należą do grupy chorób neurodegeneracyjnych...

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.