Za mit trzeba też uznać stwierdzenie, że dzięki e-recepcie farmaceuci będą mieli więcej czasu na rozmowę z pacjentem (fot. Shutterstock)

Czy e-recepta wydłuży czas...

Jeśli apteka nie jest widoczna w sieci, oczywiście w granicach dozwolonych prawem, ma mniejsze szanse na większe zainteresowanie ze strony pacjenta (fot. Shutterstock)

Podążaj za pacjentem

Apteka jako placówka bardziej dostępna niż gabinet lekarski sprzyja rozszerzaniu kompetencji farmaceuty (fot. Shutterstock)

Mój kongres FIP – wrażenia i...

Promieniowanie jonizujące niszczy zarówno tkanki zdrowe jak i nowotworowe. kóra po zabiegu jest zaczerwieniona, „poparzona”, naczynka łatwo pękają, często występuje łysienie i bliznowacenie tkanki (fot. Shutterstock)

Dermokosmetyki w onkologii

Wirus odry rozprzestrzenia się podczas kichania czy kaszlu, a także przez bliski albo bezpośredni kontakt z wydzielinami z nosa oraz gardła osoby zakażonej (fot. Shutterstock)

Odra – fakty i mity

<script async src="//adserver.grupafarmacja.pl/www/delivery/asyncjs.php"></script>

Z aptecznego archiwum X - Badać każdy może

Z aptecznego archiwum X - Badać każdy może

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów pracy nad nowymi lekami jest czas, kiedy przychodzi do przetestowania nowej substancji na organizmie ludzkim. Tak naprawdę etap ten jest również wielką niewiadomą dla samych producentów leku, choćby wykonali setki prób na zwierzętach laboratoryjnych i symulacji w badawczych programach komputerowych.

Element zaskoczenia bierze się z faktu, że jesteśmy wewnątrz równie nielogiczni, jak na zewnątrz. Działają na nas czasem substancje, które działać nie miały prawa, a te przebadane wzdłuż i wszerz, zmierzone i opukane, rokujące na przełom terapeutyczny, odchodzą w smętne zapomnienie, nie wywołując niemal żadnego skutku biologicznego.

Ludzkość ma jednak skłonności do ryzyka. Zarówno ta ludzkość po stronie producentów leku, jak i ludzkość, która dobrowolnie zgłasza się na ochotników do badań klinicznych.

Największą rolę w werbowaniu chętnych uczestników testów odgrywają niewątpliwie pieniądze. Szybkie i proste, przynajmniej w teorii. W 2006 roku firma Parexel w Nortwick Park Hospital w północno-zachodnim Londynie za uczestnictwo w badaniu nowego leku o właściwościach przeciwzapalnych płaciła dwa tysiące funtów. Niebagatelna kwota dla potrzebujących szybkiego zarobku.

Lek przeciwzapalny nie brzmi groźnie, prawda? Być może testują coś podobnego do ibuprofenu lub paracetamolu. Prawdopodobnie z tego założenia wyszło również sześciu mężczyzn, którzy zasiedli w ośrodku klinicznym firmy Parexel czekając na wlew substancji TGN1412. Nie był to jednak nowy ibuprofen, ani nawet substancja z żadnej znanej grupy terapeutycznej. Wyprodukowane przez firmę TeGenero (Parexel podpisał kontrakt jedynie na badania kliniczne) syntetyczne przeciwciało miało zrewolucjonizować leczenie białaczki, reumatoidalnego zapalenia stawów, a nawet stwardnienia rozsianego. Wszystko to dzięki wybiórczemu działaniu na limfocyty T supresorowe (konkretnie ich receptor CD28) i zablokowanie autoagresji organizmu.



Zanim wlano mleczną substancję w żyły ochotników, testowano ją na małpach, nie uzyskując żadnych znaczących działań niepożądanych. Jesteśmy podobni do małp, dużo mniej jednak niż nam się wydaje. TGN1412 podany w dawce 500 (!) razy mniejszej niż małpom zadziałał nie tylko na receptory CD28, które są identyczne u nas i innych naczelnych. Sześciu ochotników wpadło w istny „sztorm cytokinowy”, przez działanie leku także na limfocyty T pomocnicze, których zadaniem jest produkcja cytokin zapalnych.

Lek podawany był kolejno każdemu z uczestników w odstępach dziesięciominutowych. Po blisko pół godziny Pacjent Numer 1 zaczął odczuwać bóle głowy i dreszcze, ale lek podawano kolejnym badanym. Także i u nich zaczęły rozwijać się poważne objawy ogólnoustrojowej reakcji zapalnej: silne bóle mięśniowe, niekontrolowane wymioty i duszności. Sześciu zupełnie zdrowych mężczyzn wymagało teraz przewiezienia na oddział intensywnej opieki medycznej, dwóch musiało być natychmiast podłączonych do respiratora. Ich układy immunologiczne oszalały.

Jak zawsze w takich sytuacjach, pospiesznie zaczęto szukać winnego. Może badanie było źle skonstruowane? Może lek podany ludziom zanieczyszczony był innymi substancjami? Może winni byli pacjenci, którzy zataili swoje schorzenia? Winny był jednak tylko jeden- świat, a zwłaszcza nasze organizmy są o wiele bardziej skomplikowane, niż nam się wydaje.

Samorząd lekarski uważa, że dla wielu lekarzy i dentystów zakup nowoczesnego sprzętu informatycznegostanowi znaczny wydatek, nieadekwatny do osiąganych przychodów z tytułu prowadzenia praktyki (fot. Shutterstock)Aptekarzom obiecano wsparcie finansowe...

Nie minął tydzień jak Ministerstwo Zdrowia ogłosiło wsparcie finansowe dla aptek, na zakup...

PPOZ: Na szczepionki powinno się patrzeć jedynie z perspektywy ich bezpieczeństwa oraz skuteczności, a nie z perspektywy kasy fiskalnej. (fot. Shutterstock)Stanowisko NIA razi emocjonalnym tonem...

Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia odpowiedziało na stanowisko Naczelnej Izby Aptekarskiej...

EpiPen to wstrzykiwacz zawierający adrenalinę, stosowany w przypadku reakcji anafilaktycznych zagrażających życiu (fot. Shutterstock)Kontrowersje wokół EpiPenów. NHS...

Po tym jak 15-latka zmarła pomimo zastosowania EpiPena, lek ten znalazł się w centrum uwagi...

Naczelna Izba Aptekarska podkreśla, że opublikowana w nowym XI wydaniu Farmakopei Polskiej monografia „Leki sporządzane w aptece” ma charakter informacyjny (fot. Shutterstock)"Osoba odpowiedzialna" w...

Naczelna Izba Aptekarska informuje, że zapisy XI wydania Farmakopei Polskiej w monografii „Leki...

Wytwarzanie tych produktów wymaga specjalistycznej wiedzy naukowej oraz bardzo kosztownego i nowoczesnego wyposażenia (fot. Shutterstock)Główny Inspektor Farmaceutyczny...

W ostatnich latach w Polsce obserwuje się dynamiczny wzrost zainteresowania wytwarzaniem...