Niejeden farmaceuta kończąc studia marzy o własnej aptece. Takie marzenie miała też zapewne farmaceutka z Wielkopolski, której inspekcja farmaceutyczna kilka miesięcy temu po raz trzeci odmówiła udzielenia zezwolenia na prowadzenie apteki. Sprawa ciągnie się już prawie 10 lat i wcale nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać.
Z akt sprawy wynika, że farmaceutka decyzję o otwarciu swojej apteki podjęła w sierpniu 2016 roku. Na miejsce jej otwarcia upatrzyła sobie nowo powstający blok. Do jej prowadzenia przygotowywała się też merytorycznie. Rozpoczęła specjalizację apteczną i jeszcze dodatkowo skończyła studia podyplomowe z zarządzania apteką.
– Jednak koszt otwarcia apteki, czas budowy bloku, a co za tym idzie uzyskanie tytułu prawnego do lokalu przeznaczonego na aptekę, spowodowało, że nie zdążyła złożyć wniosku przed wejściem w czerwcu 2017 r. zmian w ustawie Prawo farmaceutyczne – czytamy w decyzji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego.
Za blisko innej apteki…
Na drodze do uruchomienia apteki stanął art. 99 ust. 3b Prawa farmaceutycznego wprowadzony wraz z “Apteką dla Aptekarza” w 2017 roku. Dotyczy on ograniczeń demograficznych i geograficznych dla nowych aptek. Brzmi on następująco:
Zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, wydaje się, jeżeli na dzień złożenia wniosku o wydanie zezwolenia, liczba mieszkańców w danej gminie, w przeliczeniu na jedną aptekę ogólnodostępną, wynosi co najmniej 3000 osób i odległość od miejsca planowanej lokalizacji apteki do najbliższej funkcjonującej apteki ogólnodostępnej, liczona pomiędzy wejściami do izb ekspedycyjnych aptek w linii prostej, wynosi co najmniej 500 metrów. Liczbę mieszkańców na dzień złożenia wniosku określa się na podstawie aktualnych danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Natomiast zgodnie z art. 99 ust. 3d pkt 1 ograniczeń, o których mowa w ust. 3b, nie stosuje się, jeżeli na dzień złożenia wniosku o wydanie zezwolenia, odległość od miejsca planowanej lokalizacji apteki do najbliżej funkcjonującej apteki ogólnodostępnej, liczona pomiędzy wejściami do izb ekspedycyjnych aptek w linii prostej, wynosi co najmniej 1000 metrów
Lokal, w których farmaceutka chciała otworzyć swoją aptekę znajdował się za blisko innej – już działającej – apteki. Pomiary wykazały, że „odległość od miejsca planowanej lokalizacji apteki do najbliżej funkcjonującej apteki ogólnodostępnej, liczona pomiędzy wejściami do izb ekspedycyjnych aptek w linii prostej, wynosi 722 m”.
Choć odległość ta przekraczała ustawowe minimum 500 metrów, nie była wystarczająca do automatycznego pominięcia kryterium demograficznego (liczby mieszkańców przypadających na jedną aptekę). Z danych uzyskanych z Urzędu Statystycznego wynikało, że w liczba mieszkańców w gminie wynosiła wtedy 100246 osób. Na tej postawie WIF ustalił, że liczba mieszkańców, przypadających na jedną aptekę ogólnodostępną wynosi 2227.
Tryb nadzwyczajny otwarcia apteki
Farmaceutka, świadoma tych ograniczeń, próbowała skorzystać z trybu nadzwyczajnego na uzyskanie zezwolenia na prowadzenie apteki, który przewiduje Prawo farmaceutyczne. Chodzi o zgodę Ministra Zdrowia na odstępstwo od wspomnianych zasad geograficznych i demograficznych. Do wniosku o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki załączyła więc pozytywną opinię przewodniczących rad dwóch okolicznych osiedli oraz Proboszcza i Kustosza parafii. W dokumentacji znalazła się też lista pacjentów, którzy wyrazili swoje poparcie dotyczące otwarcia apteki oraz list od posła na Sejm i Sołtysa.
Co ciekawe negatywną opinię dotyczącą udzielenia zezwolenia na prowadzenie apteki wydało Prezydium Okręgowej Rady Aptekarskiej w Poznaniu. O jej wydanie zawnioskował Wielkopolski WIF.
Farmaceutka ostatecznie złożyła wniosek do Ministra Zdrowia o wyrażenie zgody na udzielenie zezwolenia na pominięcie ograniczeń geograficznych i demograficznych przy otwarciu apteki. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny zaopiniował jednak ten wniosek negatywnie. Ostatecznie też odmówił wydania zezwolenia na prowadzenie apteki.
- Czytaj również: Rzecznik MŚP interweniuje w sprawie otwarcia apteki z pominięcie zasad demo- i geograficznych
Tę decyzję uchylił jednak Główny Inspektor Farmaceutyczny, który nakazał WIF ponowne rozpatrzenie sprawy. GIF uznał, że Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wydał swoją decyzję z naruszeniem przepisów. Uchybienia dotyczyły istoty sprawy: rozpatrzenia wniosku o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej.
Na tym etapie do postępowania dołączył Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. WIF ponownie rozpatrując sprawę, wydał decyzję odmawiającą udzielenia farmaceutce zezwolenia na prowadzenie apteki. Ta ponownie odwołała się od tej decyzji do Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Tym razem jednak GIF ją utrzymał w mocy. W rezultacie farmaceutka skierowała sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten uchylił zarówno decyzję GIF, jak i WIF i skierował ją do ponownego rozpatrzenia.
Fałszywe podpisy poparcia?
Po tym jak sprawa po raz trzeci trafiła do rozpatrzenia przez Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, postanowił on zweryfikować pacjentów, którzy rzekomo mieli popierać otwarcie nowej apteki. Do losowo wybranych 51 osób (które znajdowały się na wcześniejszych listach poparcia) WIF wysłał zapytanie czy nadal wyrażają swoje poparcie w sprawie otwarcia apteki.
– Do Organu wpłynęło 36 odpowiedzi, z których zgodnie ze złożonymi wyjaśnieniami 12 obywateli podało, że nigdy nie składali podpisu na wykazie obywateli popierających otwarcie apteki ogólnodostępnej – czytamy w decyzji WIF.
W tej sytuacji organ złożył do Prokuratury Rejonowej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o “przedłożenie sfałszowanych podpisów wskazanych z imienia i nazwiska obywateli polskich w celu uzyskania pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy prowadzonej przed organem administracji, tj. przed Wielkopolskim Wojewódzkim Inspektorem Farmaceutycznym”.
Wielkopolski WIF został też przesłuchany w tej sprawie w charakterze świadka, przez funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji. W związku ze wszczętym postępowaniem karnym w tej sprawie, Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny postanowił zawiesić postępowanie dotyczące zezwolenia dla apteki. Główny Inspektor Farmaceutyczny uchylił jednak postanowienie WIF w tej sprawie i nakazał dalsze prowadzenie postępowania.
Trzecia odmowa…
Po ponownym wznowieniu postępowania Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny po raz trzeci odmówił wydania zezwolenia na prowadzenie apteki. W uzasadnieniu wskazał, że w związku z niespełnianiem przez lokal planowanej apteki wymogów geograficznych i demograficznych, jedynym sposobem na jej uruchomienie jest skorzystanie ze specjalnego trybu pozwalającego na pominięcie wspomnianych ograniczeń. Tryb ten wymaga zgody Ministra Zdrowia.
– Jednak aby możliwe było uzyskanie takiej zgody, konieczne jest przedłożenie Ministrowi Zdrowia pozytywnej opinii w zakresie zasadności pominięcia ww. ograniczeń właściwego miejscowo wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego oraz wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwego ze względu na miejsce planowanej lokalizacji apteki (art. 99 ust. 3f Prawa farmaceutycznego), przy czym negatywna opinia wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego zamyka drogę do wydania pozytywnej opinii przez Ministra Zdrowia – wskazał WIF.
A taką właśnie negatywną opinię postanowił konsekwentnie wydawać Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w tej sprawie.
Dobro pacjentów i fałszowanie podpisów…
W ocenie Wielkopolskiego WIF ponowna analiza sprawy nie wykazała istnienia okoliczności związanych z dobrem pacjentów, które uzasadniałyby uruchomienie apteki z pominięciem ograniczeń geograficznych i demograficznych. WIF wskazał, że w odległości ok. 722 – 1022 metrów od wskazanej lokalizacji mającej powstać apteki znajdują się już 4 inne apteki.
– Nadto Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nie stwierdził także utrudnienia w dostępie pacjentów do leków pomimo zmniejszenia się ilości aptek w okresie od złożenia przez Stronę wniosku o udzielenie zezwolenia. W okresie tym pomimo zmniejszenia się liczby aptek o 4 apteki do Organu nie wpłynęły skargi pacjentów dotyczące braku dostępności do produktów leczniczych z powodu zbyt małej ilości aptek w mieście, czy też dotyczące niewystarczających godzin czynności aptek na ternie miasta – czytamy w decyzji.
Przywołał też fakt, że conajmniej 12 mieszkańców, którzy mieli wcześniej wyrażać poparcie dla otwarcia nowej apteki, podało, że nigdy nie składali podpisu pod takim poparciem.
– …część z nich wykazała wyraźnie, że ich podpisy zostały podrobione – powyższa okoliczność badana jest obecnie przez organy ścigania, natomiast w toku niniejszej sprawy wobec toczącego się postępowania, Organ uznał jedynie za wątpliwy dowodowo złożony dokument, w części dotyczącej podpisów tych mieszkańców, którzy wprost zaprzeczyli złożonym podpisom popierającym otwarcie ww. apteki. Nadto w odpowiedzi na ww. wezwania Organ ustalił, że część osób wycofała swoje poparcie dla otwarcia apteki, część osób, do których wysłano wezwanie zmarła, część osób wyjaśniła, że jest im obojętne czy apteka we wskazanej lokalizacji powstanie – czytamy w decyzji.
Chęci to za mało…
WIF odniósł się też do argumentów farmaceutki, dotyczących jej wieloletnich marzeń o otwarciu apteki i przygotowaniu merytorycznym. Uznał, że jej sytuacja – zmiana przepisów w 2017 roku utrudniająca jej otwarcie apteki, które planowała już od sierpnia 2016 roku – nie przekonują go do wydania zgody na pominięcie ograniczeń geograficznych i demograficznych.
– Samo zainteresowanie prowadzeniem apteki (co należy oczywiście ocenić pozytywnie jako formę samorealizacji w zawodzie farmaceuty), a także wyjaśnienia dotyczące przyczyn złożenia wniosku o uzyskanie zezwolenia po wejściu ww. zmian ustawy Prawo farmaceutyczne, nie stanowią okoliczności, które winny być badane przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego w toku niniejszej sprawy, gdyż jego zadaniem jest ustalenie w danej sprawie czy pominięcie wskazanych w ustawie ograniczeń co do danej lokalizacji apteki zgodne będzie z ważnym interesem pacjentów i koniecznością zapewnienia im dostępu do produktów leczniczych – wskazał WIF.
©MGR.FARM











Udostępnij tekst w mediach społecznościowych