REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

90% Polaków ma niedobory witaminy D3. Nie ma sensu badać jej poziomu?

czw. 3 lutego 2022, 10:30

Posłowie zapytali Ministra Zdrowia o możliwość refundowania przez NFZ badania poziomu witaminy D3 po zleceniu przez lekarza rodzinnego. Resort zdrowie stwierdził, że brak jest podstaw do zlecania takich badań bo i tak 90% polaków ma niedobory tej witaminy…

Na ewentualną zmianę rekomendacji towarzystw medycznych będzie trzeba jednak poczekać (Fot. Shutterstock)
Obecnie badanie poziomu witaminy D3 jest refundowane, jeśli zlecone zostanie przez lekarza specjalistę w poradni endokrynologicznej czy poradni zaburzeń metabolicznych (fot. Shutterstock)

Posłowie Anna Dąbrowska-Banaszek i Tadeusz Chrzan na początku stycznia wystosowali interpelację do Ministra Zdrowia w sprawie oznaczania poziomu witaminy D3. Pytali w niej czy możliwe jest refundowanie przez NFZ badania poziomu witaminy D3 po zleceniu przez lekarza rodzinnego sprawującego opiekę nad pacjentem?

Obecnie badanie poziomu witaminy D3 jest refundowane, jeśli zlecone zostanie przez lekarza specjalistę w poradni endokrynologicznej czy poradni zaburzeń metabolicznych, w której badane są zaburzenia metabolizmu kostnego (czytaj również: Witamina D3 i COVID-19 – jaki istnieje związek?).

REKLAMA

– Najczęściej witamina D3 kojarzy się z jej pozytywnym wpływem na zdrowie kości oraz zębów. Do innych należą: pozytywny wpływ na układ odpornościowy – odpowiedź wrodzoną oraz nabytą, wpływ na rozwój mózgu i całego układu nerwowego, właściwości regulujące poziom ciśnienia tętniczego, regulowanie funkcji trzustki, włączając wydzielanie insuliny, znaczący udział w utrzymaniu właściwej siły i masy mięśni – nawet mięśnia sercowego, łagodzenie stanów zapalnych skóry, kontrolowanie ok. 200 genów – argumentowali posłowie.

REKLAMA

Zatem niedobór witaminy D3 może w konsekwencji prowadzić do wielu zaburzeń, znacznie pogarszając efekty leczenia.

Suplementować bez badania poziomu

Odpowiedzi na interpelację posłów udzielił wiceminister Maciej Miłkowski. Przyznał, że poszerzenie katalogu badań diagnostycznych wykonywanych na zlecenie lekarza POZ, m.in. o badanie stężenia poziomu witaminy D-25-OH było przedmiotem analiz w Ministerstwie Zdrowia. Poza tym na zlecenie Ministra Zdrowia Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) przygotował raport w tej sprawie.

– Eksperci, w tym konsultanci krajowi w dziedzinach, do których występował Minister Zdrowia z prośbą o opinię w sprawie umożliwienia lekarzom rodzinnym wystawiania skierowania na badanie stężenia poziomu witaminy D3 wyrazili opinię, że brak jest podstaw do wprowadzania badania poziomu witaminy D-25-OH do katalogu badań wykonywanych na zlecenie lekarza POZ ponieważ według danych z piśmiennictwa naukowego, poziomy niedoborowe witaminy D3 stwierdza się nawet u 90% populacji polskiej – stąd zalecenia suplementacji tej witaminy u wszystkich Polaków – odpowiedział Maciej Miłkowski.

W rezultacie resort zdrowia podjął decyzję o niewprowadzaniu do katalogu badań wykonywanych na zlecenie lekarza POZ badania stężenia poziomu witaminy D-25-OH.

REKLAMA

Źródło: ŁW/Sejm

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Dobra decyzja. Trudno o bardziej nieprzydatny test jak badanie poziomu witaminy D. Bardzo drogie, ogromna zmienność biologiczna stężenia witaminy D, strata kasy.
No a tyle się mówiło o oznaczaniu poziomu, żeby stwierdzić niedobór i konieczność suplementacji różnymi dawkami.