Dzieci poniżej piątego roku życia w USA nie kwalifikują się jeszcze do otrzymania szczepionki COVID-19. W obliczu danych, które pokazują, że odporność na szczepionki słabnie z biegiem czasu, rząd USA naciska jednak na kwalifikujących się Amerykanów, aby przyjmowali dawki przypominające. Niedawno zatwierdzono już drugą dawkę przypominającą dla osób w wieku 50 lat i starszych.
We wtorek Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków zezwoliła na stosowanie dawki przypominającej szczepionki przeciw COVID-19 firm Pfizer i BioNTech COVID-19 dla dzieci w wieku od 5 do 11 lat. Zanim jednak szczepionki faktycznie będą podawane, zgodę na to musi wydać CDC – Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (czytaj również: Szczepionka Pfizera skuteczna w ponad 90% u dzieci w wieku 5-11 lat).
Około 102,3 miliona osób w USA otrzymało pierwszą dawkę przypominającą. Szczepionka Pfizer/BioNTech COVID-19 wykazuje 90,7% skuteczność w badaniu u dzieci.
– Kolejna zgoda wydana przez FDA na podanie dawki przypominającej ma na celu zapewnienie ciągłej ochrony przed COVID-19 dla dzieci w wieku od 5 do 11 lat – powiedział w oświadczeniu komisarz FDA Robert Califf.
Póki co nie wiadomo ilu rodziców zdecyduje się, aby ich dzieci z tej grupy wiekowej otrzymały trzecią dawkę szczepionki. Według danych CDC tylko 28,8% dzieci w wieku od 5 do 11 lat jest w pełni zaszczepionych. Oznacza to najniższy odsetek szczepień ze wszystkich grup. Dr Paul Offit, ekspert ds. chorób zakaźnych u dzieci ze Szpitala Dziecięcego w Filadelfii, przekonuje, że szczepienia przypominające w tej grupie wiekowej będą miały ograniczony wpływ na pandemię, nawet przy dowodach, że dodatkowe szczepienia będą chronić przed łagodną chorobą przez trzy do sześciu miesięcy (czytaj również: Pierwsza szczepionka przeciw COVID-19 ma szansę na stosowanie u dzieci).
Źródło: ŁW/Reuters










