REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 29 grudnia 2020, 08:02

Apteka przy największym szpitalu onkologicznym w Olsztynie kończy działalność

Jeszcze tylko przez kilka dni – do końca roku – będzie otwarta apteka Dom Leków, działająca od pięciu lat w budynku szpitala MSWiA z Warmińsko-Mazurskim Centrum Onkologii w Olsztynie. Władze placówki nie przedłużyły umowy spółce prowadzącej aptekę. O sytuację zapytaliśmy dyrekcję szpitala i kierowniczkę zamykanej apteki.

"Nowe prawo doprowadzi do stopniowego rozdrobnienia rynku." - uważa ekspert Konfederacji Lewiatan (fot. Shutterstock)
Dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Centrum Onkologii wskazuje, że w Olsztynie znajduje się jeszcze kilkanaście innych aptek, które również mogą zaopatrywać pacjentów w potrzebne leki (fot. Shutterstock)

Apteka ogólnodostępna w budynku szpitala MSWiA z Warmińsko-Mazurskim Centrum Onkologii w Olsztynie była obecna od 30 lat. Od 5 lat placówka o nazwie Dom Leków prowadzona była w tym miejscu przez firmę MULTIINVEST Północ-Południe sp. z o.o. Z dniem 1 stycznia 2021 r. jej drzwi zostaną jednak zamknięte. Okoliczności tej sytuacji i decyzji władz szpitala budzą emocje.

REKLAMA

„Apteka dla aptekarza” i lockdown…

W 2015 roku spółka wygrała przetarg na wynajem powierzchni z przeznaczeniem na prowadzenie apteki ogólnodostępnej. Umowa została zawarta na 5 lat i kończyła się w kwietniu 2020 r. Jeszcze w marcu szpital ogłosił kolejny przetarg. W jego warunkach ponownie przewidziano okres dzierżawy na kolejne 5 lat. Przetarg jednak unieważniono. Jako oficjalną przyczynę podano fakt, że najkorzystniejsza z nadesłanych ofert nie spełniała oczekiwań finansowych szpitala (min. 200 zł za 1m2).

Tak naprawdę można jednak domniemywać, że w przetargu wpłynęła tylko jedna oferta – dotychczasowego najemcy. A wszystko przez ustawę z 2017 roku, określaną jako „apteka dla aptekarza”. Wprowadziła ona własnościowe oraz demo-  i geograficzne ograniczenia dotyczące wydawania nowych zezwoleń na prowadzenie apteki. Jest to o tyle istotne, że potencjalny nowy najemca musiałby ubiegać się w tej sytuacji o nowe zezwolenie. A byłoby to mocno utrudnione właśnie przez przepisy obowiązujące od 2017 roku.

Wszystko dlatego, że najbliższa apteka jest oddalona od budynku szpitala o 700 metrów. Zgodnie z zapisami „apteki dla aptekarza”, w takiej sytuacji WIF nie może wydać nowego zezwolenia na aptekę. Wyjątkiem jest tylko sytuacja uzyskania zgody WIF, lokalnych władz i Ministerstwa Zdrowia – niezwykle czasochłonna procedura, która nie gwarantuje powodzenia (czytaj również: Jak i gdzie powstają apteki z pominięciem ograniczeń demo- i geograficznych?). Potencjalnych najemców mógł też odstraszyć lockdown, który wprowadzono w marcu z powodu pandemii COVID-19.

Aneks do umowy…

W tej sytuacji dyrekcja podjęła więc rozmowy z dotychczasowym najemcą. I tutaj zaczynają się rozbieżności i dwie wersje wydarzeń przedstawiane przez dyrekcję szpitala i pracowników apteki.

– Na spotkaniu jakie miało miejsce pod koniec kwietnia przedstawiliśmy sytuację finansową apteki, stawki jakie standardowo płacą właściciele aptek w Olsztynie oraz sytuację lockdownu, który właśnie się zaczynał i zmniejszył liczbę naszych pacjentów o ok 30% – mówi kierowniczka aptek, Katarzyna Błesińska.

W rezultacie spółka otrzymała od szpitala propozycję podpisania aneksu do umowy do końca roku z czynszem niższym niż do tej pory. Zdaniem Błesińskiej jednak nadal wyższym niż przeciętny czynsz za aptekę w Olsztynie.

– Nie otrzymaliśmy żadnej informacji o tym, że szpital za pół roku ma zamiar zrezygnować z apteki. Od listopada kontaktowaliśmy się z administracją szpitala w sprawie naszego dalszego najmu, dopiero w grudniu otrzymaliśmy informację, że szpital nie jest zainteresowany dalej apteką – mówi farmaceutka.

Było wiadomo już od kwietnia?

Krystyna Futyma – dyrektor szpitala – w nadesłanej do naszej redakcji odpowiedzi przekonuje jednak, że spółka już w kwietniu została poinformowana, że w budynku szpitala nie będzie już apteki ogólnodostępnej. Dlatego właśnie umowę przedłużono tylko do końca roku.

REKLAMA
REKLAMA

– Brak możliwości przedłużenia umowy dzierżawy na dłuższy okres został Dzierżawcy przedstawiony już w miesiącu kwietniu br., na spotkaniu zorganizowanym w naszym Szpitalu w związku z upływem czasu, na który umowa była zawarta. Wówczas Szpital warunkowo aneksował umowę do końca grudnia 2020 r. informując o potrzebie wykorzystania dzierżawionych pomieszczeń na własne zadania statutowe – czytamy w stanowisku dyrekcji szpitala.

Krystyna Futyma przekonuje w nim też, że wydłużenie umowy było poparte prośbą MULTIINVEST Północ-Południe Sp. z o.o. o czas potrzebny na dokonanie inwentaryzacji towaru i logistyczne przeniesienie do innej apteki „Dom Leków”, mieszczącej się przy ul. Jagiellońskiej 26 w Olsztynie.

Te wyjaśnienia dyrektor szpitala budzą jednak istotne pytanie. Skoro zatem już w kwietniu było wiadomo, że lokal apteki ma zostać wykorzystany na „własne zadania statutowe”, to dlaczego w marcu ogłoszono przetarg na jego dzierżawę na kolejne 5 lat?

Co powstanie w miejscu apteki?

Dyrektor Futyma wskazuje, że powierzchnia, którą teraz zajmuje apteka, zostanie wykorzystana przez szpital do zorganizowania „centrum szybkiej terapii onkologicznej”. W jego skład wejdzie gabinet konsylium, gabinet badań, pokój Koordynatorów DiLO, psychologa i pomieszczenia towarzyszące. Skorzystają z nich pacjenci onkologiczni.

– Należy podkreślić, że nasze działania nakierowane są głównie na poprawę komfortu pacjentów onkologicznych w trakcie diagnostyki i leczenia, oraz poszanowania ich prawa do intymności. To dla nich poprawiamy infrastrukturę i poszerzamy bazę lokalową by móc realizować świadczenia na najwyższym poziomie – przekonuje Futyma.

Katarzyna Błesińska przekonuje natomiast, że z informacji jakie do niej docierają wynika, iż w miejscu apteki ma powstać przede wszystkim… poczekalnia.

Strata stałego źródła przychodu

Kierowniczka apteki wskazuje też na wymiar ekonomiczny decyzji dyrekcji szpitala. Przez ostatnie 5 lat placówka zarobiła bowiem niemałą kwotę za wynajem lokalu pod aptekę.

– Czynsz, który płacimy teraz jest większy od przeciętnego czynszu, jaki płacą właściciele aptek w naszym mieście, przez te lata uzbierała się naprawdę znaczna kwota, która zasiliła konto szpitala – mówi Błesińska.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA