585 opakowań leku Xarelto, 560 opakowań leku Urofuraginum, 350 opakowań pasków Optium Xido, 955 opakowań leku Gripex Max… Takie ilości produktów sprzedała jedna z aptek od 2 maja 2015 roku 21 stycznia 2016 roku do Przychodni Lekarskiej, która nie miała żadnych pacjentów, a zatrudniony w niej był tylko jeden lekarz – kierownik. Potwierdziła to kontrola, jaką w placówce przeprowadził Urząd Wojewódzki.
– Placówka była tylko częściowo umeblowana, brak było produktów leczniczych, nie został przyjęty żaden pacjent, nie była wytwarzana dokumentacja medyczna, nie funkcjonowała żadna z komórek organizacyjnych zgłoszonych do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą, a w placówce zatrudniony był tylko lekarz – kierownik jednostki – czytamy w aktach sprawy.
Z kolei kontrolę w aptece przeprowadził w styczniu 2016 r. Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny. Ustalił, że placówka sprzedaży leków do przychodni dokonywała poza systemem komputerowym apteki, bez wprowadzania ich na stan magazynowy. Inspekcja farmaceutyczna ustaliła też, że leki były kupowane w hurtowniach, ale pochodziły również z przesunięć między magazynowych z innych aptek i punktów aptecznych. W sumie poza bazą komputerową apteka nabyła leki za ponad 200 tyś. zł (czytaj również: Rząd twierdzi, że sytuacja dotycząca wywozu leków jest dobra… Czy aby na pewno?).
Utrata rękojmi należytego prowadzenia apteki
WIF podczas kontroli stwierdził też szereg innych naruszeń. Jako krytyczne określił zakup produktów leczniczych bez przyjmowania i wprowadzania na stan apteki oraz ich sprzedaż z pominięciem apteki i pracowników fachowych. Ale oprócz tego potwierdzono wydawanie leków na podstawie recepty farmaceutycznej, bez podania przyczyny oraz podpisu farmaceuty. Kolejnym naruszeniem było wystawianie przez techników farmaceutycznych odpisów recept. Apteka realizowała też odpisy z innych aptek.
W rezultacie inspektor 30 maja 2016 r. wszczął postępowanie w sprawie cofnięcia aptece zezwolenia. Przyczyną miała być utrata rękojmi należytego prowadzenia apteki przez jej właściciela. W trakcie postępowania pełnomocnik właściciela przekonywał jednak, że ten nie prowadził obrotu lekami bez przyjmowania ich na stan.
– Wskazał, że spółka stała się właścicielem apteki dopiero z dniem 2 listopada 2015r. i nie miała wiedzy, że apteka prowadziła wcześniej sprzedaż leków w systemie Kamsoft i Fakturka, zatem nie może ona ponosić odpowiedzialności za ewentualnie dokonane przez nich nieprawidłowości – czytamy w aktach sprawy.
Pełnomocnik spółki wskazał też, że apteka nigdy nie dokonywała zakupów, jak i sprzedaży produktów leczniczych z pominięciem personelu fachowego aptek. Ponadto podał, że sprzedaż produktów leczniczych z dwóch systemów komputerowych pozostaje bez znaczenia, gdyż leki przyjmowane były do apteki przez personel fachowy. Odnosząc się do niezgodności związanych z receptami farmaceutycznymi i odpisami wskazał, że nieprawidłowości miały charakter incydentalny (czytaj więcej: Odwrócony łańcuch dystrybucji, fikcyjne faktury i czujne oko skarbówki…).
Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego nie przekonały jednak te argumenty. Co ciekawe podczas przesłuchania poprzedni właściciel apteki zapewnił, że gdy ją sprzedawał nie było transakcji „na drugi system”. Okazało się jednak, że daty wystawionych zapotrzebowań i sprzedaży leków do Przychodni, były sprzed zawarcia umowy sprzedaży. W maju 2017 r. WIF wydał decyzję cofającą aptece zezwolenie.
GIF utrzymuje w mocy decyzję WIF
Właściciel apteki odwołał się do decyzji WIF do Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Twierdził, że została ona wydana z naruszeniem przepisów. W pierwszej kolejności wskazywał, że WIF błędnie uznał, że spółka utraciła rękojmię prowadzenia apteki.
Główny Inspektor Farmaceutyczny utrzymał jednak decyzję WIF w mocy. Wskazał m.in. że podmiot prowadzący przychodnię, której apteka sprzedawała leki, prowadził jednocześnie hurtownię farmaceutyczną. Zezwolenie na nią zostało cofnięte. Wskazał też, że „zakup produktów leczniczych poza bazą komputerową apteki, a następnie sprzedanie ich ww. podmiotowi leczniczemu było działaniem celowym, ukierunkowanym na osiągniecie zysku i dokonanym z obejściem przepisów prawa”.
– Apteka ma ustawowy obowiązek rejestrowania każdej transakcji dokonywanej w ramach jej działania, a w szczególności zakupu i sprzedaży produktów leczniczych i od tej zasady nie ma żadnych odstępstw. To na kierowniku apteki spoczywa obowiązek zapewnienia, że organizacja pracy w aptece jest tak prowadzona, aby każda transakcja zakupu, jak i sprzedaży produktu leczniczego była ewidencjonowana w systemie komputerowym apteki – wskazywał GIF.










