REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 13 lutego 2024, 14:01

Aptekarze zmieniają stanowisko w sprawie pigułki „dzień po”

W 2015 roku Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej wydało stanowisko, w którym przestrzegało przed dostępem bez recepty do pigułki „dzień po”. Ówczesny prezes NRA był członkiem Prawa i Sprawiedliwości, wspierającym kampanię prezydencką Andrzeja Dudy. Teraz aptekarze odcinają się od tamtego stanowiska uznając je za „bezprzedmiotowe”.

Logo naczelnej izby aptekarskiej na niebieskim tle
Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej uchyliło swoje stanowisko, które przestrzegało przed sprzedażą pigułki „dzień po” bez recepty (fot. MGR.FARM)

Na fali dyskusji o pigułce „dzień po”, która ponownie ma być dostępna w Polsce bez recepty, w mediach wypłynęło stare stanowisko Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej w tej sprawie. Stanowisko to wydano 21 stycznia 2015 roku, niedługo po tym jak Komisja Europejska zdecydowała, że preparat EllaOne (octan uliprystalu) w całej UE może być dostępny bez recepty.

REKLAMA

– Biorąc pod uwagę działania niepożądane tabletek zawierających octan uliprstalu i interakcje z wieloma lekami, Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej uważa, iż bezpieczniejsze dla zdrowia kobiet byłoby wydawanie tych tabletem wyłącznie na receptę, zwłaszcza że wystawienie recepty poprzedzone jest badaniem lekarskim. Jest też wówczas możliwość poinformowania kobiety o skutkach stosowania tych tabletek i przeciwwskazaniach – wskazywało Prezydium NRA w swoim stanowisku.

Jego autorzy zwracali się do Prezesa Rady Ministrów, Ministra Zdrowia oraz wszystkich kompetentnych organów administracji publicznej. Domagali się podjęcia „bezzwłocznych, zdecydowanych i skutecznych działań”, by produkty zawierające octan uliprystalu wydawane będą wyłącznie na receptę.

– Podkreślamy, że częste stosowanie tych tabletek powoduje zaburzenia hormonalne, rozregulowanie cyklu menstruacyjnego. Jest to duża ingerencja w układ hormonalny, co przy częstym stosowaniu może w konsekwencji stwarzać problemy z zajściem w ciążę, a później nawet przyspieszyć przekwitanie. Nie są też znane skutki oddziaływania octanu uliprystalu na płód, jeśli po zażyciu tabletki hamującej lub opóźniającej owulację dojdzie do implantacji zarodka – czytamy w stanowisku z 2015 roku.

Merytoryka czy polityka?

Nigdy wcześniej samorząd aptekarski nie zajmował stanowiska w sprawie kategorii dostępności jakiegokolwiek leku. Przedstawiciele ówczesnych władz NRA przekonywali, że ta zmiana, to wyraz troski o bezpieczeństwo Polek.

– To produkt szczególny, może być stosowany w całym okresie życia rozrodczego kobiety, powodując zaburzenia hormonalne. Wydaliśmy to stanowisko ze względu na działania niepożądane tego środka, także te odległe w czasie. Przy częstym stosowaniu może on stwarzać problemy z zajściem w ciążę, a później nawet przyspieszać przekwitanie – mówił w 2015 roku w wywiadzie dla Wyborczej dr Marek Jędrzejczak, ówczesny wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Stanowisko Prezydium NRA spotkało się jednak z krytyką. Wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka (posłanka Lewicy) sugerowała, że aptekarze nie mają uprawnień by kwestionować dostępność leków. Szczególnie gdy w Unii Europejskiej są one dostępne bez recepty. W odpowiedzi Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – dr Grzegorz Kucharewicz – zarzucił jej, że obraża aptekarzy. Twierdził, że dla celów stricte politycznych Wanda Nowicka użyła „sformułowań głęboko niestosownych, świadczącego o nieznajomości faktów i deficycie wyobraźni moralnej.”

REKLAMA
REKLAMA

Z perspektywy czasu motywacje polityczne można jednak dostrzec też w działaniach ówczesnych władz Naczelnej Rady Aptekarskiej. Nie bez znaczenia bowiem jest fakt, że dr Grzegorz Kucharewicz pełniąc funkcję Prezesa NRA był członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Mało tego, w czasie wyborów prezydencki w 2015 r. wszedł w skład Ogólnopolskiego Komitatu Poparcia Andrzeja Dudy. W 2015 roku kandydował do Sejmu z list PiS w Białymstoku. Swoich sił próbował również w wyborach do Sejmu w 2019 roku – bezskutecznie. Po Krajowym Zjeździe Aptekarzy w 2016 roku znikł ze struktur Naczelnej Izby Aptekarskiej.  Obecnie nie pełni już żadnej funkcji w samorządzie zawodu farmaceuty.

Nowe stanowisko w sprawie pigułki „dzień po”?

Nieoficjalnie mówi się, że to właśnie ze względu na niemerytoryczny i polityczny charakter stanowiska z 2015 roku, obecne władze Naczelnej Izby Aptekarskiej, postanowiły je uchylić. Szczególnie, że stało się ono problematyczne w ostatnich tygodniach, gdy przywoływały je niektóre media. Dla nowych władz NIA, chcących zbudować dobre relacje z Izabelą Leszczyną, sytuacja ta była co najmniej kłopotliwa. Stąd 9 lutego Prezydium NRA postanowiło uchylić stanowisko z 2015 roku.

– Stanowisko z 2015 roku jest niezgodne z aktualną wiedzą i jest bezprzedmiotowe. Dlatego Prezydium NRA postanowiło je uchylić. Farmaceuci stosują się do obowiązujących przepisów – i są najlepiej poinformowani oraz przeszkoleni w zakresie udzielania fachowej porady dotyczącej stosowania i ewentualnych skutków ubocznych tabletki „dzień po”  – wyjaśnia mgr farm. Marcin Repelewicz, sekretarz Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Jednocześnie podkreśla, że w Polsce potrzebna edukacja w zakresie bezpieczeństwa i dostępności środków zapobiegających ciąży i chorobom wenerycznym. Z kolei o tym, jak istotną rolę w tym obszarze mogą odegrać farmaceuci, mówiła też niedawno Minister Zdrowia w Sejmie. Zapowiadała przygotowanie kampanii, która będzie promować zdrowie seksualne i odpowiedzialność.

– W Ministerstwie Zdrowia opracowujemy także wytyczne opieki farmaceutycznej, które będą wspierać odpowiednie, bezpieczne ordynowanie tego leku z poziomu apteki. To zwiększy bezpieczeństwo pacjentek, także tych młodych, i pozwoli farmaceutom korzystać z kompetencji, które posiadają już dzisiaj – mówiła Izabela Leszczyna.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA