Magazyn mgr.farm

Apteki w Turcji oczami jedynej polskiej farmaceutki…

13 grudnia 2018 09:30

Funkcjonowanie apteki w Turcji różni się bardzo od tej w Polsce. Inne są też obowiązku farmaceuty. System wydaje się być bardziej przejrzysty, większość leków można dostać bez recepty a apteki są czynne codziennie do godzin wieczornych, oprócz niedzieli. Czy warto rzucić wszystko i jechać do Turcji?

Apteki w Turcji są czynne codziennie oprócz niedzieli. Izba aptekarska w każdym mieście reguluje godziny otwarcia apteki (fot. lilac-november.blogspot.com)

O tym, jak wygląda praca w tureckiej aptece, opowiedziała dla portalu tur-tur.pl Agnieszka Dizmen. Prowadzi ona aptekę „Leyla” w dzielnicy Konyaaltı w Antalyi i jest jedyną polską farmaceutką w Turcji. Trafiła tam za sprawą męża, którego poznała, gdy przyjechał do Polski na wymianę studencką Erasmus. Oboje zdecydowali się zamieszkać na stałe w Turcji i spróbować szczęścia z własną apteką. Otworzyli ją w 2017 roku.

Jak zostać farmaceutą w Turcji?

Jak mówi A. Dizmen, właścicielem apteki w Turcji może być tylko farmaceuta. Nie ma tam sieci aptek jak w Polsce. Aby zostać aptekarzem, trzeba ukończyć pięcioletnie studia magisterskie na uniwersytecie medycznym. Potem, by uzyskać prawo wykonywania zawodu, należy również ukończyć staż. Jednak tak naprawdę w aptece pracować może każdy, bez ukończenia żadnej szkoły czy technikum farmaceutycznego.

Obcokrajowiec, który chce być pracownikiem apteki w Turcji, najpierw musi uzyskać obywatelstwo tureckie, a następnie nostryfikować dyplom uzyskany w Polsce. To jednak w przypadku Dizmen nie wystarczyło.

– Trzeba uzupełnić różnice programowe. W moim przypadku były to dwa tygodnie nauki na uniwersytecie z zakresu prawa farmaceutycznego w Eskişehir, a cały proces nostryfikacji kończy się egzaminem obejmującym całą wiedzę z farmacji w języku tureckim – dodaje Polka.

Istotne różnice między Turcją a Polską

Okazuje się, że praca w aptece w Turcji bardzo różni się od tej w Polsce. Przede wszystkim w aptece pracuje jeden farmaceuta (w bardzo dochodowych aptekach musi być drugi). Pozostałymi osobami wcale nie są technicy farmaceutyczni, tylko osoby bez wykształcenia kierunkowego. Wiedzę zdobywają one od starszej, bardziej doświadczonej osoby (tzw. kalfa) lub od farmaceuty. Agnieszka Dizmen tłumaczy, że to dlatego status farmaceuty równa się niemalże statusowi lekarza.

Co można dostać w tureckiej aptece? Prawie wszystko. Oprócz tradycyjnych leków i suplementów, można kupić np. lakier do paznokci, farbę do włosów czy chociażby trutkę na szczury. Jest też mniej pracy w recepturze.

– Wykonuje się tu też mniej leków recepturowych, przygotowanych na podstawie recepty lekarskiej dla pacjenta. A jeśli już się taki lek sporządza, to na pewno w warunkach mniej sanitarnych niż w Polsce, gdzieś na blacie kuchennym. Bardzo rzadko spotyka się tu specjalnie przeznaczone do tego pomieszczenia – mówi właścicielka apteki.

Wygodne, elektroniczne recepty

W Turcji nie ma tradycyjnych, wypisywanych recept. Pacjent dostaje karteczkę z kodem, którą wystarczy pokazać w dowolnej aptece w Turcji wraz z dowodem osobistym lub kartą pobytu – ikametem. Tę samą funkcję może spełniać też SMS z numerem recepty. Wystarczy tylko w szpitalu zarejestrować numer telefonu. Działa to w ramach systemu EczanemWeb, do którego wstukuje się numer recepty oraz dane pacjenta. Na ekranie komputera pojawiają się wtedy przepisane przez lekarza leki, sposób dawkowania i diagnoza chorego. Polka jest zadowolona z takiego systemu.

– Recepty elektroniczne zmniejszają liczbę ewentualnych pomyłek, gdyż system nie zatwierdzi nam błędnej recepty. Odpowiedzialność osoby realizującej recepty jest również mniejsza, nie trzeba liczyć dawek miesięcznych poszczególnych leków. Za to odpowiedzialność za całą aptekę w Turcji spada na barki farmaceuty w przypadku źle wydanego leku, gdy pacjent, w najgorszym możliwym przypadku, umrze, to farmaceuta idzie do więzienia, a nie osoba, która wydała źle lek – opowiada.

Dizmen dodaje, że na recepcie w systemie lekarz musi umieścić odpowiednią diagnozę i rozpoznanie jednostki chorobowej. W Polsce wygląda to inaczej – lekarz przepisuje leki, ale nawet nie mówi, na co chorujemy. W tureckim systemie można zobaczyć też historię choroby, kiedy i w jakim szpitalu pacjent się leczył. Pracownik apteki wi też jakie leki przyjmował pacjent i kiedy może się udać do lekarza po następną receptę.

Leki bez recepty i łatwiej dostępne

W Turcji większość leków nadal można dostać bez recepty. Do niedawna tak było również z antybiotykami, ale to się zmieniło w zeszłym roku.

– Leki, których nie można dostać bez recepty, to na pewno leki psychotropowe (choć nie wszystkie, bo niektóre nasenne można dostać bez recepty), środki odurzające, narkotyki, trucizny, które podlegają ścisłej kontroli i ewidencji, podobnie jak w Polsce – wymienia farmaceutka.

Na brakujące leki w aptece w Turcji wcale nie trzeba czekać kilku dni tak jak w Polsce. Tu współpraca pomiędzy aptekami a hurtowniami jest bardzo dobra. Zdarza się, że lek pojawia się jeszcze tego samego dnia. Bywa także, że to apteka w Turcji dostarcza zamówiony lek do domu w trosce o pacjenta. Reklamy lekarstw są w tym kraju nadal zabronione jak w Polsce, ale reklamy suplementów zaczęły się pojawiać powoli w telewizji. Przy okazji warto wspomnieć, że leki i suplementy diety można w Turcji kupić tylko w aptece, a nie na stacjach benzynowych czy w marketach.

Dyżur nocny raz w miesiącu

Jak donosi Polka, apteki w Turcji są czynne codziennie oprócz niedzieli. Izba aptekarska w każdym mieście reguluje godziny otwarcia aptek, w Antalyi w sezonie jest to 8.30-19.00, a poza sezonem 8.30-18.00. Nie można tych godzin zmieniać, wyznaczone godziny dotyczą również sobót.

Raz w miesiącu każdej aptece przypada dyżur nocny, wtedy apteka nie jest zamykana wieczorem i otwarta jest aż do następnego dnia wieczorem. Istnieją również dyżury niedzielne, które przypadają raz na 6 miesięcy i wtedy jest to dyżur dzienno-nocny.

Źródło: IK/tur-tur.pl


Ciekawi Was jak wygląda praca aptek w innych krajach na świecie? Zachęcamy do lektury naszego cyklu artykułów „Farmacja na świecie”

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

    Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

    0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

    Powiązane artykuły

    Farmacja na świecie: Nowa Zelandia Farmacja na świecie: Nowa Zelandia

    Klauzula sumienia, opieka farmaceutyczna, technicy farmaceutyczni niedoradzający pacjentom, farmaceu...

    Farmacja na świecie: Rumunia Farmacja na świecie: Rumunia

    Elektroniczne recepty, utrudniony dostęp do niektórych leków i malejące pensje farmaceutów. O tym ja...

    Farmacja na świecie: Portugalia Farmacja na świecie: Portugalia

    Demografia, geografia, specjalizacje i klauzula sumienia. O tym jak wygląda praca w portugalskich ap...