1 kwietnia zostanie zamknięta apteka Dr.Max działająca w Bieczu. Bank Spółdzielczy, do którego należy budynek, w którym działa placówka, nie przedłuża umowy najmu lokalu. Bieczanie nie zgadzają się z tą decyzją. Petycję w obronie apteki podpisało 1300 mieszkańców, to niemal 1/3 wszystkich.
Reportaż o sytuacji placówki przygotowała TVP3 Kraków. Wynika z niego, że zamykana apteka jest jedyną w okolicy, która ma możliwości lokalowe by zorganizować punkt szczepień czy testowania na COVID-19. W sprawę włączył się także burmistrz miasta, który zamierza interweniować u wynajmującego (czytaj również: Opole: mimo petycji mieszkańców apteka zostanie zamknięta).
– Bardzo liczymy na wrażliwość Zarządu, na wrażliwość Rady Nadzorczej i liczymy na to, że apteka pozostanie w dotychczasowej lokalizacji – mówi Mirosław Wędrychowicz, Burmistrz Biecza.
Przedstawiciele banku są jednak nieustępliwi. Wskazują, że bank nie prowadzi działalności w zakresie wynajmu nieruchomości i celem zakupu lokalu było wykorzystanie go pod działalność bankową.
Jeśli nic się nie zmieni, apteka będzie musiała się zamknąć. Jednocześnie nie będzie miała szansy by przenieść się w inne miejsce. Uniemożliwiają to przepisy prawa farmaceutycznego wprowadzone w 2017 roku. Z Rejestru Aptek wynika, że w liczącym sobie około 4600 mieszkańców Bieczu działają jeszcze 3 inne apteki.
Źródło: ŁW/TVP 3 Kraków










