REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 21 marca 2025, 08:01

Błonica w Polsce – jak farmaceuci mogą pomóc w ochronie przed chorobą?

Po raz pierwszy od 24 lat w Polsce odnotowano przypadek błonicy. Zakażeniu uległ 6-letni chłopiec, który wrócił z wyjazdu do Afryki. Okazało się, że dziecko przeciwko błonicy nie było zaszczepione. Ten przypadek rodzi pytanie: jak długo szczepienie wykonane w dzieciństwie zapewnia ochronę? I czy konieczne są dodatkowe dawki przypominające. Tu z pomocą mogą przyjść farmaceuci…

Błonica w Polsce – jak apteki mogą pomóc w ochronie przed chorobą (fot. shutterstock.com)
Błonica w Polsce – jak farmaceuci mogą pomóc w ochronie przed chorobą? (fot. shutterstock.com)

Błonica to poważna i wysoce zakaźna choroba. Wywoływana jest przez bakterie Corynebacterium diphtheriae. Zakażenie przenosi się głównie drogą kropelkową lub poprzez bezpośredni kontakt z wydzielinami osoby chorej lub jej przedmiotami osobistymi. Okres inkubacji choroby zazwyczaj nie przekracza 7 dni.

REKLAMA

W miarę postępu zakażenia, węzły chłonne ulegają znacznemu powiększeniu, a szyja może się obrzęknąć. Na błonie śluzowej gardła oraz migdałków pojawiają się charakterystyczne naloty o białawoszarym kolorze. Zmniejszenie średnicy dróg oddechowych prowadzi do ryzyka uduszenia. W przebiegu choroby mogą wystąpić zaburzenia rytmu serca, drgawki, porażenie mięśni, a nawet śmierć.

Dzięki powszechnemu programowi szczepień błonica stała się rzadkością w Europie. Choroba ta, nadal jednak występuje w niektórych krajach Afryki, Azji oraz Ameryki. Szczególnie w regionach, w których nie wprowadzono obowiązkowych szczepień. Może być zatem przenoszona przez podróżnych, zwłaszcza niezaszczepionych, jak i imigrantów.

Szczepienia to klucz do skutecznej ochrony

W Polsce szczepienie przeciwko błonicy jest obowiązkowe i składa się z 4 dawek podstawowych, które podaje się dzieciom do 1,5 roku życia oraz 3 dawek przypominających, przyjmowanych w wieku 6, 14 i 19 lat. Zrealizowanie pełnego cyklu szczepień zapewnia wysoką ochronę przed zachorowaniem. Wynosi ona od 87% do 99%. Warto dodać, że szczepionka przeciwko błonicy jest preparatem skojarzonym. Uodparnia ona także na inne choroby, takie jak tężec czy krztusiec.

– Uodpornienie przeciwko błonicy w zależności od województwa waha się między 87% a 95%. Granicą bezpieczną mówiącą o populacyjnej odporności jest 90%. W Polsce dzieci są bezpieczne, bo nie ma tu tej bakterii. Nie ma tu źródła zakażenia. O tyle dziecko, które jest niezaszczepione, kiedy wyjedzie za granicę do kraju, gdzie dana choroba występuje, to wtedy jest bezbronne. I to jest ta smutna konsekwencja. O niej w ogóle nie mówią osoby kwestionujące zasadność szczepień. – zaznacza dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny. 

Czy dorosła osoba powinna się szczepić przeciwko błonicy?

Szczepienie przeciwko błonicy jest jednym z zalecanych szczepień, jakim powinny poddawać się osoby dorosłe. Zaleca się, aby przyjmowały one co 10 lat pojedynczą dawkę przypominającą w połączeniu ze szczepieniem przeciwko krztuścowi oraz tężcowi. 

– Błonica (inaczej dyfteryt) jest paskudną chorobą wywołującą, m.in. ból gardła i problem z oddychaniem (poza szeregiem innych spraw) i odporność po szczepienie jest tylko/aż na 10 lat. I trzeba sobie to przypominać. Niestety nie ma tak, jak w odrze, że raz i z głowy. – tłumaczy na swoim profilu w serwisie X,  dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska specjalista chorób zakaźnych 

Szczepienie w aptekach – wygodne i skuteczne rozwiązanie

W tym miejscu, warto przypomnieć, że od czerwca 2024 roku, farmaceuci posiadający uprawnienia do kwalifikacji i wykonywania szczepień mogą przeprowadzać wszystkie zalecane szczepienia ochronne. Wśród nich znajduje się, m.in. błonica, a także krztusiec, tężec, czy polio. Nic nie stoi na przeszkodzie, by to zatem farmaceuci w aptecznych punktach szczepień mogli podawać dawki przypominające pacjentom dorosłym. Farmaceuta może wystawić takiemu pacjentowi receptę farmaceutyczną na dany preparat, bez konieczności jego wizyty w przychodni. Wszystkie etapy – od wystawienia recepty, po zakup preparatu, kwalifikację do szczepienia i jego wykonanie odbywają się w aptece. 

Taki sposób realizacji szczepienia to ogromna korzyść, szczególnie dla osób dorosłych. Nie muszą oni już udawać się do przychodni, by wykonać szczepienie. Farmaceuci mogą pełnić również kluczową rolę w edukowaniu pacjentów na temat konieczności przyjmowania przypominających dawek szczepień, również w kontekście wyjazdów do krajów, gdzie błonica nadal występuje.

Edukacja – klucz do zwiększenia odporności populacyjnej

W Polsce rośnie odsetek osób, które odmawiają szczepień, zwłaszcza w przypadku dzieci. W 2023 roku liczba odmów szczepień wyniosła ponad 83 tysiące, co stanowi wyraźny wzrost w porównaniu do lat poprzednich. Niestety, system egzekwowania kar za nieprzestrzeganie obowiązku szczepień nie jest skuteczny.  

– Mamy bardzo skomplikowaną procedurę egzekwowania kar za to, że rodzice unikają obowiązkowych szczepień bez przyczyn medycznych. Wszystko kończy się wieloletnimi postępowaniami sądowymi. Taka forma w wielu przypadkach jest nieskuteczna. Mimo, że rodzice są ukarani za nie szczepienie swoich dzieci, to często do egzekwowania tych kar nie dochodzi. – mówi Paweł Grzesiowski. 

Główny Inspektor Sanitarny zwraca uwagę, że kary grzywny nie są skutecznym rozwiązaniem. Ważniejsza jest edukacja, w którą powinni zaangażować się wszyscy członkowie systemu zdrowia. Od farmaceutów po pielęgniarki i lekarzy. Istotnym elementem są również akcje prospołeczne. Niestety, ich w naszym kraju jest zdecydowanie za mało. 

REKLAMA
REKLAMA

– Wiele osób odmawia szczepień swoich dzieci nie z poglądów antyszczepionkowych, tylko z powodu strachu przed szczepieniami, który został wywołany dezinformacją i nikt tego strachu nie rozładował. Są osoby, które unikają szczepień, bo boją się, że ich dzieci rozchorują się po szczepieniu i coś się wydarzy z ich zdrowiem niekorzystnego. Z tego powodu uciekają z systemu. Lęku nie da się rozładować grzywnami. – tłumaczy dr Paweł Grzesiowski. 

Paweł Grzesiowski podkreśla, że wiele decyzji o odmowie wykonania szczepienia swoim dzieciom wynika z przekonania, że chronią one przeciwko chorobom, które powszechnie już nie występują. Podkreśla on, że jest to błędne myślenie. To właśnie wprowadzony system szczepień, zapewnia odporność populacyjną. To znacznie ogranicza występowanie tych chorób. 

– Rezygnacja ze szczepień stwarza warunki do ich powrotu. Co za tym idzie, naraża na niebezpieczeństwo całe społeczeństwo, a w szczególności te osoby, które z przyczyn medycznych nie mogą zostać zaszczepione. – wskazuje na wagę problemu szef GIS. 

Nigdy nie jest za późno na szczepienie

Ministerstwo Zdrowia w komunikacie podkreśla, że na wykonanie szczepień ochronnych nigdy nie jest za późno. Dotyczy to zarówno dzieci, jak i dorosłych. Nawet jeśli ktoś nie przyjął obowiązkowych dawek lub dawek przypominających, wciąż może to zrobić. Dzięki temu zapewni sobie oraz swoim bliskim ochronę przed groźnymi chorobami.

– Jeśli nie przyjąłeś obowiązkowych dawek lub dawek przypominających, wciąż możesz to zrobić (…) Nie pozwólmy chorobom, które pokonaliśmy, wrócić! Zadbaj o zdrowie swoje i dzieci – szczepienia są najskuteczniejszą tarczą ochronną. – apeluje Ministerstwo Zdrowia. 

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA