REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Boehringer Ingelheim przegrywa proces dotyczący leku Pradaxa

czw. 6 czerwca 2019, 09:57

Producent Pradaxy ma zapłacić 81-letniemu Amerykaninowi ponad pół miliona dolarów odszkodowania, za brak informacji w ulotce o efektach nieprawidłowego stosowania leku. Podobnych spraw w Sądzie Najwyższym w Hartford toczy się około 3000.

Uchylenie obu wyroków WSA i skierowanie ich do ponownego rozpatrzenia niewątpliwie sprawi, że spór między obiema firmami nieprędko zostanie rozstrzygnięty (fot. Shutterstock)
Szacuje się, że podobnych pozwów dotyczących leku Pradaxa w Sądzie Najwyższym w Hartford jest około 3 000.

Sześcioosobowa ława przysięgłych Sądu Najwyższego w Hartford orzekła, że firma Boehringer Ingelheim Pharmaceuticals Inc. z siedzibą w Connecticut nie dopełniła swoich obowiązków, polegających na umieszczeniu w ulotce odpowiednich ostrzeżeń i instrukcji dotyczących właściwego stosowania leku Pradaxa. W rezultacie 81-letni Eugene Roberto po dwóch i pół roku jego stosowania, doświadczył zagrażającego jego życiu krwotoku (czytaj również: Bayer i Boehringer Ingelheim pod lupą UOKiK. Chodzi o Xarelto i Pradaxę…). Firma musi zapłacić nowojorczykowi 542 465 dolarów zadośćuczynienia. Kwota ta może jeszcze się podwoić, jeśli prowadzący sprawę sędzia Carl Schuman zarządzi wypłatę odszkodowania karnego.

Proces Eugene Roberto to czwarta już tego typu sprawa w ostatnim czasie przeciwko firmie Boehringer Ingelheim. Wszystkie dotyczyły leku Pradaxa. Szacuje się, że podobnych pozwów w Sądzie Najwyższym w Hartford jest około 3 000. W trzech poprzednich sprawach ława przysięgłych uznała firmę winną zaniedbań dotyczących umieszczenia w ulotce leku odpowiednich ostrzeżeń. Nie stwierdzono jednak w tych przypadkach związku przyczynowo-skutkowego, między treścią ulotki, stosowaniem leku a pogorszeniem stanu zdrowia pacjentów. Firma była zwalniania z odpowiedzialności (czytaj również: Nowe wytyczne dotyczące stosowania preparatu Pradaxa).

REKLAMA

Sprawa Roberto jest pierwszą, w której ława przysięgłych przyznała powodowi odszkodowanie. Jego adwokat – Neal Moskow – wskazywał, że zarówno leczący jego klienta lekarze, jak i eksperci potwierdzili, że krwawienia zagrażały jego życiu.

REKLAMA

– W szpitalu przetoczono mu sześć jednostek krwi i przez cztery dni przebywał na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej – mówił Moskow.

Dobry lek, ale nie dla wszystkich

Roberto, który cierpi na chorobę refluksową przełyku, początkowo stosował warfarynę. To z niej przeszedł na Pradaxę. Obecnie stosuje Eliquis, lek od konkurencyjnej firmy farmaceutycznej (czytaj również: Bayer zapłaci gigantyczne odszkodowanie chorym na raka).

– Sędziowie przysięgli stwierdzili, że dowody wskazują, iż Pradaxa jest dobrym lekiem dla większości pacjentów. Ale dla pacjenta ze zwięszonym ryzykiem krwawienia, jak pan Roberto, jedynym sposobem, aby dowiedzieć się, czy jest to odpowiedni lek dla niego, jest oznaczenie jego poziomu we krwi. Firma nie ostrzegła o tym jego lekarza – argumentował prawnik pacjenta.

Moskow powiedział, że Roberto „płakał po przeczytaniu werdyktu”. Jego klient miał powiedzieć, że „bardzo mocno wierzy, że są inni ludzie, którzy dzięki jego pozwowi i procesowi, mogą zostać uratowani”.

REKLAMA

Firma Boehringer Ingelheim w specjalnym oświadczeniu zapewniła, że angażuje się w bezpieczeństwo i poprawę życia pacjentów. Producent wyraził rozczarowanie decyzją ławy przysięgłych, która w tej sprawie podjęła inną decyzję niż w trzech poprzednich sprawach w tym samym sądzie. Firma będzie odwoływać się od wyroku. W trakcie procesu Boehringer Ingelheim twierdził, że przed odpowiedzialnością chroni go prawo federalne, ponieważ Agencja ds. Żywności i Leków zatwierdziła ulotkę leku Pradaxa.

©MGR.FARM

Oprac. ŁW na podstawie law.com

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]