REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 31 sierpnia 2022, 12:33

Brak dwutlenku węgla zagraża aptekom i pacjentom?

W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia o problemach z dostawami dwutlenku węgla, który ma szerokie zastosowanie w wielu kluczowych branżach. O tym jak jego brak może wpłynąć na branżę apteczną i farmaceutyczną mówił Konrad Madejczyk, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej w TVN24.

"My jako farmaceuci apelowaliśmy już jakiś czas temu, że grozi nam kryzys lekowy" - mówił w TVN24 rzecznik prasowy NIA (fot. screen)
"My jako farmaceuci apelowaliśmy już jakiś czas temu, że grozi nam kryzys lekowy" - mówił w TVN24 rzecznik prasowy NIA (fot. screen)

W ubiegłym tygodniu Grupa Azoty poinformowała o zatrzymaniu pracy instalacji do produkcji nawozów azotowych. Produktem ubocznym w procesie ich produkcji jest dwutlenek węgla, który stosowany jest przez wiele branż – w postaci gazu lub suchego lodu. Najszybciej problem zakomunikowała Grupa Carlsberg, która zapowiedziała wstrzymanie produkcji piwa. W ślad za nią poszły też inne zakłady produkcyjne.

REKLAMA

Okazuje się, że suchy lód jest wykorzystywany do produkcji, pakowania i magazynowania żywności. Polskie Towarzystwo Gospodarcze alarmowało, że „braki w produkcji suchego lodu wpłyną negatywnie na łańcuchy logistyczne produktów mrożonych, co z kolei będzie skutkowało brakami towarów w sklepach”.

Transport i przechowywanie leków

O tym jak braki dwutlenku węgla mogą wpłynąć na różne branże rozmawiali kilka dni temu eksperci w TVN24. Sytuację z punktu widzenia farmacji opisywał rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej, Konrad Madejczyk. Na pytanie dziennikarza, po co aptekarzom dwutlenek węgla, rzecznik NIA stwierdził, że do zimnego łańcucha dostaw.

– Zimny łańcuch dostaw to jest proces od wydania leku od producenta, transport, po przekazanie tego leku do jednostki, która będzie go wydawać, czyli apteki. Wszyscy pamiętamy, jak w zeszłym roku ważny był zimny łańcuch dostaw, jak był problem z zimnym łańcuchem dostaw, kiedy do Polski jechały pierwsze dawki szczepionki przeciw COVID-19. Ta szczepionka musi być przechowywana w bardzo niskiej temperaturze – mówił rzecznik prasowy NIA.

Madejczyk wyjaśnił, że niska temperatura jest osiągana dzięki suchemu lodowi. Suchy lód jest produkowany z CO2 (czytaj również: Szczepionka przeciw grypie bezpieczna do 72 godzin od przerwania „zimnego łańcucha”).

REKLAMA
REKLAMA

– To jest idealny materiał do wytwarzania tej niskiej temperatury, ponieważ on się nie topi. On paruje. Jeśli nie będziemy mieli CO2, nie będziemy mieli suchego lodu, ten zimny łańcuch dostaw zostanie przerwany – mówił.

Kryzys uderzy z gigantyczną mocą

Rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej wyjaśnił też, że kolejnym etapem jest przechowywanie leków, szczepionek i insulin, które muszą być przechowywane w temperaturze od 2 do 8 stopni.

– Ona nie może być ani niższa, ani wyższa. Problem, który może się pojawić, to problem z dostępnością insulin i szczepionek. My jako farmaceuci apelowaliśmy już jakiś czas temu, że grozi nam kryzys lekowy. Ten kryzys lekowy powodowany był przerwanym łańcuchem dostaw i produktów z Chin, z Indii. Teraz mamy kryzys, który może powstać poprzez brak zimna. Mamy temperatury jakie mamy, nawet zimą ten kryzys będzie bardzo nas dotykał, bo może się do tego dołożyć tzw. blackout. Jeżeli nie będziemy mieli suchego lodu, nie będziemy mieli prądu to wszyscy jako pacjenci odczujemy tę sytuację, ten kryzys, który uderzy z gigantyczną mocą – mówił Konrad Madejczyk w TVN24.

W poniedziałek Grupa Azoty poinformowała, że „w pierwszych dniach po ogłoszeniu ograniczenia produkcji Grupa produkowała CO2 na poziomie 30 proc. dotychczasowych zdolności”, a „od 28 sierpnia produkcja CO2 została zwiększona do 60 proc. zdolności”. To ma zapewnić dostawy do wszystkich dotychczasowych odbiorców (czytaj również: Nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia może sparaliżować apteki…).

Źródło: ŁW/TVN24
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA