Jak ujawnił wiceszef pionu operacyjnego policji, gen. Rhoderick Armamento, w kubłach na śmieci znaleziono około 200 zestawów do testów na obecność SARS-CoV-2 oraz wiele zużytych strzykawek i igieł. W willi od dawna działał sklep z piwem – to właśnie przez niego wchodzono do nielegalnego szpitala. W sklepie umieszczono informację w języku chińskim o świadczonych usługach (czytaj również: Chiny: farmaceuta zmarł z przemęczenia walcząc z koronawirusem).
Leczenie i leki bez licencji
Klinika została zamknięta po rewizji policji, która odbyła się 19 maja. Leczony tam chiński pacjent trafił do szpitala w Manili. Administrator i farmaceuta z nielegalnej apteki, którzy również są Chińczykami, zostali aresztowani. Zdaniem policji nielegalna placówka medyczna działała od co najmniej trzech miesięcy.
Oczywiście usługi medyczne były świadczone, a lekarstwa przepisywane bez żadnej licencji. Jednak najgorsze było to, że chińscy pacjenci mogli swobodnie się przemieszczać w trakcie kuracji i zakażać inne osoby. Funkcjonariusze wpadli na trop nielegalnej kliniki, gdy otrzymali anonimowy donos w tej sprawie – czytamy na polsatnews.pl.
Strach przed deportacją
Gen. Guillermo Eleazar, który odpowiada za nadzór policyjny nad przestrzeganiem restrykcji sanitarno-epidemiologicznych w warunkach epidemii koronawirusa, powiedział, że: „klinika mogła bardziej szkodzić pacjentom niż pomagać, ponieważ leczenie nie było zgodne z obowiązującymi normami i zasadami sztuki lekarskiej”.
Chińscy pacjenci kliniki to najprawdopodobniej pracownicy potężnego centrum gier hazardowych, które jest ulokowane w pobliżu. Akcja jest częścią szerszej operacji wymierzonej w obywateli ChRL, którzy przybyli do Filipin jako turyści, a następnie zaczęli nielegalnie pracować w sferze gier hazardowych. A te są surowo zakazane w Chinach kontynentalnych (czytaj też: Koronawirus z Wuhan – potwierdzono 448 przypadków zakażenia). Władze Filipin blisko współpracują w zwalczaniu tego procederu z Pekinem. Chińczycy zakażeni koronawirusem najprawdopodobniej decydowali się na leczenie w nielegalnej klinice, by uniknąć deportacji.
Źródło: IK/polsatnews.pl










