Li Dong, przewodniczący Beijing Jinghai Kangbaixin Medicine Co, oraz jego dwóch współpracowników, zostali w piątek uznani za winnych stawianych im zarzutów przez przez sąd w Chaoyang. Li Dong został skazany na 15 lat więzienia, nie są natomiast znane kary dla jego wspólników, Li Yuzhang i Luo Hanyi – wiadomo jednak, że wszyscy trzej planują odwołać się od wyroku.
Sprawa sięga stycznia tego roku, kiedy to Li miał kupić i sprzedać w aptekach należących do jego sieci ponad 580 tys. fałszywych maseczek, reklamowanych jako produkty 3M. W tym czasie, kiedy koronawirus rozprzestrzeniał się na terenie całego kraju, popyt na maseczki gwałtownie rósł. Kiedy jednak, po licznych skargach na jakość produktów, lokalne władze rozpoczęły śledztwo, zakończyło się ono aresztowaniem Li i jego wspólników, 1 lutego. 25 lutego usłyszeli oni natomiast zarzuty sprzedaży fałszywych i niespełniających norm towarów od prokuratorów w Chaoyang (czytaj też: Palestyńczycy zamykają fabryki produkujące fałszywe maski i środki do dezynfekcji).
Trzy dni później, Kangbaixin wydało oświadczenie, w którym przepraszało za zachowanie Li i oferowało rekompensatę w wysokości 3-krotnej kwoty zakupów za maski, których klienci dokonali od 23 do 26 stycznia.
Sąd orzekł, że na sprzedaży fałszywych towarów, firma zarobiła 4,3 mln juanów (608 tys. dolarów). Oskarżeni z kolei, jak twierdzi portal informacyjny Thepaper.en, podczas przesłuchań mieli stwierdzić, że myśleli, że produkty były dobrej jakości, a zostali oszukani przez dostawcę, który dostarczył je z nieprawdziwymi certyfikatami jakości.
To nie pierwszy raz, kiedy spółka Kangbaixin, posiadająca ponad 60 aptek w Pekinie, została upomniana za przestępstwo związane z maseczkami. W styczniu, władze Dongcheng miały ukarać ją 100 tys. juanów grzywny za spekulacje przy sprzedaży maseczek PM2.5, które spółka oferowała w cenie równej 260% ceny nabycia.
Od momentu, gdy COVID-19 zaczął rozprzestrzeniać się na całym świecie, Chiny zwiększyły swoje wysiłki, by rozprawić się z przedsiębiorstwami, które produkują lub sprzedają podrabiane maseczki, a także z tymi, które dokonują spekulacji na ich sprzedaży. 10 lutego, Najwyższy Sąd Ludowy, podjął decyzję o uznaniu takiego postępowania za przestępstwo kryminalne. 12 marca, sąd miał poinformować, że skonfiskował 80 mln maseczek i 370 tys. butelek środków dezynfekujących, które uznano za fałszywe lub niespełniające standardów (zobacz również: Chiny: farmaceuta zmarł z przemęczenia walcząc z koronawirusem).
AM/scmp.com










