Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że nałoży cła w wysokości 25 procent na import samochodów, półprzewodników i produktów farmaceutycznych. Ma to nastąpić już 2 kwietnia. Wcześniej prezydent USA ogłosił 25-procentowe cła na stal i aluminium. Mają one wejść w życie w marcu. We wtorek podzielił się szczegółami na temat tego, które inne sektory zostaną dotknięte nowymi ograniczeniami. Duży niepokój wzbudziły szczególnie zapowiedzi dotyczące leków…
– Prawdopodobnie powiem wam to 2 kwietnia. Ale będzie to w okolicach 25 procent – powiedział Trump reporterom w swoim klubie Mar-a-Lago, gdy zapytano go o plan wprowadzenia ceł na samochody.
Zapytany o podobne cła na leki i układy scalone półprzewodnikowe, prezydent powiedział: „Będzie to 25 procent i więcej. A w ciągu roku wzrośnie znacznie”. Trump powiedział, że chce dać firmom „czas na wejście”, zanim ogłosi nowe podatki importowe.
– Kiedy przyjeżdżają do Stanów Zjednoczonych i mają tu swoją fabrykę lub zakład, nie ma cła. Więc chcemy dać im trochę szansy – powiedział, cytowany przez Financial Post.
- Czytaj również: Robert Kennedy JR. i spadek akcji firm farmaceutycznych — panika i kontrowersje wobec kandydata Donalda Trumpa
Według raportu Financial Post wielu ekonomistów twierdzi, że cła podniosą ceny produktów kupowanych przez Amerykanów i utrudnią walkę z inflacją. Trump ogłosił również, że zastosuje „wzajemne” cła dla poszczególnych krajów już w kwietniu. Jednak szczegółowych informacji jeszcze ustalono. Zagroził również cłami dla niektórych największych partnerów handlowych USA (Chiny, Kanada, Meksyk).
Raport Financial Post podkreślił, że jeśli cła zostaną wprowadzone, zmienią się łańcuchy dostaw i przepływy handlowe co wpłynie na ceny w USA. Importerzy zapłacą cła, które mogą podnieść ceny produktów, jeśli nie zostaną zrównoważone obniżkami kosztu ich zakupu za granicą. Co to oznacza dla Indii?
47% leków generycznych z Indii
Indyjscy producenci leków czerpią znaczną część swoich przychodów z eksportu do Stanów Zjednoczonych. To aktualnie największy importer indyjskich produktów farmaceutycznych. Eksport farmaceutyków z Indii do USA wyniósł w ubiegłym roku fiskalnym 8,73 miliarda dolarów. To stanowiło prawie 31 procent całkowitego eksportu branży. Ten te pochodzą ze wspieranego przez rząd organu handlowego Pharmaceuticals Export Promotion Council of India (Pharmexcil).
– Indyjski przemysł farmaceutyczny odgrywa kluczową rolę w zapewnianiu dostępu do niedrogich, sprawdzonych jakościowo leków w USA. Indie dostarczają prawie 47% leków generycznych dla amerykańskich pacjentów i przyczyniają się znacząco do oszczędności w opiece zdrowotnej tego kraju. Propozycja dotycząca wzajemnych ceł jest obecnie przedmiotem rozmów i jest badana. Ta kwestia zostanie omówiona w ramach dwustronnych zobowiązań między krajami – powiedział Sudarshan Jain, Sekretarz Generalny Indian Pharmaceutical Alliance (IPA) dla Financial Express.com.
Jain podkreślił również, że Indie i USA mają wieloletnie relacje partnerskie w zakresie opieki zdrowotnej.
– Jesteśmy przekonani, że ciągły dialog między interesariuszami pomoże rozwiązać ten problem. Zapewnienie ciągłej dostępności niedrogich leków pozostaje wspólnym priorytetem dla obu krajów – poinformował Jain.
Indyjskie firmy farmaceutyczne stracą?
Po propozycji Donalda Trumpa akcje w indeksie Nifty Pharma spadły o 10 procent. Duże firmy farmaceutyczne, takie jak Dr. Reddy’s Laboratories, Sun Pharma i Cipla, odnotowały ogromny spadek. Zdaniem ekspertów, to właśnie firmy farmaceutyczne są bardziej narażone na negatywne konsekwencje wprowadzenia ceł niż chociażby producenci samochodów. Według danych SBI Research tylko 0,2% indyjskiego eksportu samochodów trafia do USA. 25-procentowe cło może mieć większy wpływ na indyjskich producentów leków, którzy eksportują ponad 38% swoich produktów do Stanów Zjednoczonych.
Zgodnie z raportem międzynarodowej firmy maklerskiej Nomura z 15 lutego, ten ruch może obniżyć szacunki zysków na rok fiskalny 2026 o 6,5% dla firm takich jak Dr. Reddy’s, Lupin i Cipla. W raporcie stwierdzono również, że Sun Pharma i Torrent Pharma prawdopodobnie ucierpią mniej. A to ze względu na ich mniejsze uzależnienie od sprzedaży leków generycznych w USA.
- Czytaj również: Indie: producenci leków przygotowują się na czasowe zakłócenia sprzedaży ze względu na wojnę na Ukrainie
– Proponowane 25-procentowe cło na import leków do USA podkreśla ewoluujący krajobraz globalnego handlu farmaceutycznego. Chociaż stwarza to nieuchronne wyzwania, stanowi również okazję dla indyjskiego przemysłu farmaceutycznego do innowacji i wzmocnienia swojej roli jako kluczowego dostawcy wysokiej jakości, niedrogich leków — powiedział Financial Express.com Hari Kiran Chereddi, dyrektor zarządzający HRV Global Life Sciences i dyrektor generalny New Horizon Global Pharma.
Czy leków może zabraknąć?
1 lutego prezydent Donald Trump ogłosił 10-procentowe cła na import z Chin. Zagroził także 25-procentowym cłem na towary z Kanady i Meksyku. Miała to być odpowiedź na „nadzwyczajne zagrożenie ze strony nielegalnych imigrantów i narkotyków, w tym śmiertelnego fentanylu”. Według raportu Fortune Well dystrybutorzy farmaceutyków i producenci technologii medycznych wyrazili swoje obawy i skrytykowali spodziewany wpływ nowej administracji Białego Domu na branżę. Healthcare Distribution Alliance (HDA), grupa handlowa reprezentująca dystrybutorów farmaceutyków, podtrzymała stanowisko, że należy przemyśleć zwolnienie produktów medycznych z ceł. Podkreśliła też, że prezydent powinien rozważyć długoterminowe inwestycje i zachęty dla krajowej produkcji w celu wzmocnienia krajowego łańcucha dostaw medycznych.
– Obawiamy się, że nałożenie ceł na leki generyczne produkowane poza USA wywrze dodatkową presję na branżę, która już doświadcza trudności finansowych – stwierdziła HDA w oświadczeniu z 2 lutego.
Dystrybutorzy i producenci leków generycznych twierdzą, że nie są w stanie zbilansować rosnących kosztów ceł. Dystrybutorzy obecnie działają przy bardzo niskich marżach rzędu 0,3%.
– W rezultacie Stany Zjednoczone prawdopodobnie odnotują nowe i jeszcze większe niedobory ważnych leków, a koszty ceł zostaną przerzucone na płatników i pacjentów – wskazuje HDA.
Uzależnienie od API z Chin
USA ma też problem z produkcją substancji czynnych do produkcji leków, czyli API (Active Pharmaceutical Ingredients). API Innovation Center przygotowało w 2024 roku raport na ten temat. Przedstawiono w nim strategię przeniesienia co najmniej 25 procent produkcji małych cząsteczek API do USA do 2030 r. Obecna zależność od Chin i Indii w zakresie API, zgodnie z raportem, jest postrzegana jako ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego z powodu podatności łańcucha dostaw, problemów z jakością i niepewności geopolitycznej.
Raport ujawnił również, że około 83 procent ze 100 najlepszych leków generycznych przepisywanych w USA nie ma krajowego źródła API. Z kolei ponad 90 procent powszechnych leków przeciwwirusowych i antybiotyków również opiera się na importowanych API. W ciągu ostatnich dziesięciu lat produkcja API w USA spadła o 61 procent. W tym samym czasie Indie i Chiny odnotowały wzrost swoich zdolności produkcyjnych. Amerykańscy producenci leków mają trudności z konkurowaniem z tanimi zagranicznymi dostawcami API. Problemem jest też powolny proces zatwierdzania alternatywnych metod produkcji przez FDA. W raporcie wskazano, że to powód zniechęcenia producentów do inwestycji.
Źródło: ŁW/FinancialExpress










