Problem braków leków wyraźnie zyskał na znaczeniu w ostatnich latach. Kwestię tą dostrzegają nie tylko sami producenci leków, ale też organy nadzorujące rynek farmaceutyczny. W przypadku Polski jest to Główny Inspektorat Farmaceutyczny i Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych i Wyrobów Medycznych. Na poziomie europejskim jest to Europejska Agencja Leków (EMA). Organizacja ta przygotowała w ostatnich miesiącach obszerne wskazówki na temat zapobiegania ewentualnym niedoborom. Wytyczne z października mówią chociażby o zasadzie solidarności.
– Mechanizm solidarności umożliwi każdemu państwu członkowskiemu borykającemu się z faktycznymi niedoborami zwrócenie się do innych państw członkowskich o pomoc w uzyskaniu zapasów leków – czytamy w oświadczeniu wydanym przez EMA.
⇒ Czytaj również: Polska może obecnie wytwarzać 19 spośród 52 kluczowych farmaceutycznych substancji czynnych
Jak jednak zapobiegać takim sytuacjom? Jedną z możliwości jest zwiększenie podaży wrażliwych na popyt produktów leczniczych. Z takim pomysłem wychodzą naprzeciw niektórzy czołowi producenci leków. Jakie mają plany?
Producenci leków rozbudowują swoje zakłady
Aby zwiększyć swoje moce produkcyjne niezbędna jest w wielu przypadkach rozbudowa istniejącej już infrastruktury. Inną opcją jest budowa nowych fabryk, z czego jak się okazuje chce skorzystać firma Novo Nordisk. Duński producent odpowiada chociażby za wytwarzanie takich leków jak Ozempic, czy Saxenda. A nie jest tajemnicą, że zapotrzebowanie na te produkty w ostatnim czasie znacząco wzrosło.
– Nowa inwestycja, która obejmuje produkty GLP-1 wesprze firmę Novo Nordisk w jej zdolności do sprostania przyszłym wymaganiom rynku – czytamy w informacji prasowej, przekazanej przez duńskiego wytwórcę.
⇒ Czytaj również: Producenci leków apelują do polityków o budowę bezpieczeństwa lekowego
Duński gigant farmaceutyczny zamierza zainwestować prawie 5 miliardów funtów w przyszłą inwestycję. Nowy obiekt będzie miał powierzchnię 170.000 m2. Ma obsługiwać wiele produktów i zapewniać elastyczne dostosowywanie się do ewentualnych przyszłych zmian w zakresie produkcji. Budowa ma potrwać od 2025 roku do 2029 roku. Nowy zakład zagwarantuje dodatkowe 800 miejsc pracy. 700 pracowników zatrudni nowy zakład produkcji API (substancji czynnych leków), a 100 pracowników znajdzie pracę w zakładzie pakowania. Co równie istotne nowa inwestycja będzie również mocno ekologiczna.
– Obiekt będzie miał o około 40% mniejsze zużycie wody i o około 50% niższe zużycie energii w porównaniu z innymi zakładami pracującymi nad API – podkreśla Novo Nordisk.
Jak zapewnia Henrik Wulff, wiceprezes wykonawczy w Novo Nordisk – inwestycja zapewni lepszy dostęp pacjentów na całym świecie do ważnych leków. Wszystko to dzięki wykorzystaniu wiedzy i kompetencji, jakie firma pozyskała przez cały swój okres funkcjonowania.
Sandoz rozwija produkcję API i leków generycznych
Podobnie jak Novo Nordisk, tak i Sandoz dąży do rozwoju obecnej infrastruktury. Obecnie firma jest jednym z kluczowych graczy na rynku leków generycznych i biopodobnych. Tą sytuację umocnił dodatkowo fakt niedawnego otwarcia dwóch europejskich fabryk producenta. Wydarzenie miało miejsce w Europie, a dokładniej w Austrii i w Niemczech. Co mają na celu nowe inwestycje tego wytwórcy?
– Spółka Sandoz otworzyła 2 nowe placówki w Europie zgodnie ze swoimi bieżącymi planami wzmocnienia zrównoważonego rozwoju i dostaw leków o krytycznym znaczeniu w Europie i poza nią – czytamy w oświadczeniu producenta.
Jednym z zakładów jest fabryka do produkcji penicyliny w austriackim Kundl. Inwestycja opiewała na wartość 150 milionów euro. 1/3 tej kwoty zobowiązał się pokryć austriacki rząd federalny. Wszystko to z myślą o zaspokojeniu potrzeb pacjentów w tak istotny API, jakim jest penicylina. Tym bardziej, że jak podkreśla dyrektor generalny Sandoz – Richard Saynor – antybiotyki stanowią podstawę współczesnej medycyny. Zakład w Kundl ma być dowodem na to, że europejski przemysł farmaceutyczny jest odporny na zawirowania w tej trudnej branży. W podobnym tonie dyrektor Saynor wypowiada się w kontekście nowego zakładu w Niemczech.
– Nowe centrum rozwojowe w Holzkirchen stanie się globalnym centrum wiedzy specjalistycznej w zakresie leków biopodobnych – sugeruje szef Sandoza.
Inwestycja u naszych zachodnich sąsiadów pochłonęła blisko 25 milionów euro. Zdaniem przedstawicieli firmy Sandoz zakład już niedługo stanie się wiodącym centrum z zakresu leków biopodobnych w Europie. Poza oczywistą kwestią, jaką są nowe miejsca pracy władze Bawarii widzą też w tym inną zaletę. Chodzi także o wzrost bezpieczeństwa lekowe dla mieszkańców Niemiec. W obliczu nadchodzącej zimy tego typu inwestycje wydają się strzałem w dziesiątkę. Czy podobne inwestycje mają szansę pojawić się w Polsce? Czas pokaże, aczkolwiek według założeń polscy producenci leków również chcieliby wpłynąć na wzrost uniezależnienia Polski od dostaw API z innych krajów. Na ile to możliwe?
©MGR.FARM










