Autopoprawkę rewolucjonizującą politykę cenową leków recepturowych, wprowadzona przez Ministerstwo Zdrowia ma na celu ograniczenie wydatków budżetowych NFZ na ten cel. Według danych Fundusz, kwoty wydatkowane na refundację leków recepturowych w naszym kraju z każdym rokiem rosną. Jednocześnie spada liczba tego typu leków wykonywanych w aptekach. Przyczyną takiego stanu rzeczy są rosnące ceny surowców farmaceutycznych, które są niezbędne do sporządzenia leku recepturowego w aptece. Zdaniem resortu zdrowia, ceny surowców farmaceutycznych zawyżane są specjalnie, aby móc uzyskać większy zwrot refundacji. W celu ukrócenia tego procederu, proponuje ono rozwiązanie, które będzie szczególnie korzystne dla budżetu NFZ.
Co ma się zmienić?
Zmiany, jakie pojawiły się w nowelizacji ustawy refundacyjnej, które dotyczą polityki cenowej leków recepturowych, obejmują dwa zagadnienia:
Zmiana ceny, jaką za lek recepturowy płaci pacjent
aktualnie uiszcza on opłatę równą jednemu ryczałtowi (od 1 lipca br. – 18,00 zł). Zmiany zakładają, że oprócz tej kwoty będzie on również zobowiązany do zapłaty różnicy między ceną hurtową surowców farmaceutycznych użytych do sporządzenia leku recepturowego, a ustalonym przez Ministerstwo Zdrowia limitem finansowania. Ostateczna cena leku recepturowego będzie w takim razie uzależniona od cen surowców farmaceutycznych kupowanych przez apteki z hurtowni. Oznacza to, że pacjent będzie mógł szukać aptek, które kupują najtańsze surowce farmaceutyczne, bo tam opłata za lek recepturowy będzie najniższa;
Zmiana marży apteki
apteka będzie mogła nadal naliczać 25% marżę na sporządzony lek recepturowy, jednak nie będzie ona mogła być wyższa niż 24,66 zł. Oznacza to, że praktycznie zysk apteki za wykonany lek recepturowy diametralnie spadnie, ponieważ bardzo rzadko się zdarza, że wartość sporządzonego leku recepturowego wynosi poniżej 100 zł.
Powyższe zmiany z pewnością wpłyną negatywnie na pacjentów, którzy będą musieli płacić za lek recepturowy więcej niż dotychczas. Również zysk aptek z wykonywanych leków recepturowych będzie mniejszy. Ryzyko takich zmian jest także związane z potencjalną “wojną cenową”, jaka może pojawić się między aptekami.
Liczba wykonywanych leków recepturowych spadnie?
Zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany raczej nie wpłyną korzystnie na rozwój receptury aptecznej w naszym kraju. Należy się raczej spodziewać spadku liczby wykonywanych leków recepturowych ze względu na niską opłacalność tego procederu dla aptek.
– W mojej ocenie receptura już dawno aptekom przestała się opłacać. Taksa laborum od wielu lat na tym samym poziomie. Nie słychać nic, żeby miała się zmienić. Jeśli jakaś apteka leków recepturowych nie wykonuje, to myślę, że z tego powodu. Utrzymanie receptury kosztuje, oddelegowanie na kilka godzin pracownika, również nie jest bez znaczenia. Personel aptek okrojony do minimum. Właściciele potrafią liczyć i już policzyli, że więcej zarobią na sprzedaży „na okienku” niż na wykonywanych lekach recepturowych – podkreśla farmaceutka Marta Trafidło.
Niską opłacalność wykonywanych leków recepturowych dla apteki podkreśla również Łukasz Pietrzak. W jego ocenie zmniejszenie marży aptecznej na recepturę może spowodować, że pacjenci będą mieli problem ze znalezieniem placówki, która wykona zaordynowany lek, gdyż będzie to dla apteki słabo opłacalne
Pietrzak zwraca uwagę także na inny problem, który może wywołać zapowiadane zmiany. Ma on związek z możliwym spadkiem dostępności surowców farmaceutycznych na rynku:
– Obniżenie cen surowców może spowodować problemy z ich dostępnością, gdyż producenci raczej nie będą sprzedawać ich poniżej kosztów produkcji – mówi farmaceuta.
Produkcja surowców farmaceutycznych stanie się nieopłacalna?
Ministerstwo Zdrowia wprowadzając powyższe zmiany, ma na celu zmniejszenie cen surowców, które według niego są aktualnie zawyżone. Innego zdania są producenci surowców farmaceutycznych, którzy wymieniają koszty, z jakimi muszą się zmierzyć i które mają ostateczny wpływ na ostateczną cenę produktu przez nich wytwarzanego. Prezes Zakładu Farmaceutycznego AMARA Magdalena Bogucka wskazuje, że proponowane zmiany spowodują zniknięcie receptury aptecznej z polskich aptek.
– Jeszcze w kwietniu, niecały kwartał temu, rozmawialiśmy podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego o zwiększaniu dostępności leków w Polsce. Tymczasem, znienacka, zostają zaproponowane zmiany, które w perspektywie kilku miesięcy doprowadzą do likwidacji receptury aptecznej – wskazuje Bogucka.
Prezes dokłada wszelkich starań, aby Ministerstwo Zdrowia konsultowało wprowadzane zmiany z producentami surowców farmaceutycznych.
– Dziś osobiście apeluję do decydentów w kwestii noweli ustawy. Mamy ogromne doświadczenie w recepturze aptecznej: historyczne, praktyczne i legislacyjne. Zaproście nas do rozmów, zanim będzie za późno, a rozwiążemy bieżące problemy. Bez dialogu nie uzyskamy sensownych efektów – wskazuje Magdalena Bogucka.
- Czytaj również: Nowela ustawy refundacyjnej – kolejne wątpliwości?
Rozwiązaniem problemu dużych różnic w cenach surowców farmaceutycznych mogłoby być wprowadzenie na nie cen urzędowych. Jak zaznacza Łukasz Pietrzak, ustalenie zbyt niskiej ceny może jednak spowodować zniknięcie danego surowca farmaceutycznego z rynku, ponieważ zwyczajnie przestanie się opłacać go produkować.
– Ceny surowców recepturowych w ostatnich latach wzrosły nawet kilkukrotnie. Trudno mi ocenić, czy zauważalna podwyżka faktycznie wynika ze wzrostu kosztów produkcji, gdyż niejednokrotnie bardziej opłacałoby się korzystać w recepturze z gotowych leków. Dlatego w mojej ocenie wprowadzenie cen urzędowych na surowce farmaceutyczne byłoby korzystne. Jednakże ich poziom musi uwzględniać także realne koszty producentów, gdyż może dojść do sytuacji, w której po wprowadzeniu ustawy w życie i po wyprzedaniu istniejących zapasów, część surowców zniknie z rynku, gdyż nie będzie się opłacało ich produkować – uważa Pietrzak.
Jakie zmiany czekają pacjentów?
Zmiany zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia sprawią, że pacjent oprócz kwoty ryczałtowej za lek recepturowy będzie zobowiązany również do zapłaty różnicy między ceną hurtową surowców farmaceutycznych użytych do sporządzenia leku a ich limitem finansowania ustalonym przez resort zdrowia. Finalnie, niestety nie wiadomo do końca, w jaki sposób będzie ustalany limit finansowania. Tym samym na dzień dzisiejszy trudno ocenić, o ile więcej za lek recepturowy zapłaci pacjent. Z pewnością będzie on szukał apteki, która wykona taki lek, jak najtaniej – czyli tej, która kupuje najtańsze surowce farmaceutyczne. W tym miejscu powraca temat laboratoriów galenowych, które mogłyby się specjalizować w wykonywaniu leków recepturowych.
– Nie jestem fanką receptury, dlatego też od lat piszę i mówię o laboratoriach nastawionych stricte na recepturę. Zatrudnieni tam farmaceuci – pasjonaci o odpowiedniej wiedzy mogliby mieć pole do popisu. Takie laboratorium kupuje większe opakowania, które jak wiadomo, wychodzą taniej, mają odpowiedni sprzęt i tym samym większy przerób. Sumarycznie, moim zdaniem, nawet uwzględniając transport do punktu odbioru leku, właśnie w ten sposób można obniżyć cenę preparatu dla pacjenta – mówi Marta Trafidło.
©MGR.FARM










