REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 14 maja 2026, 18:00

Czy technik farmaceutyczny może nazywać się „aptekarzem”? Izba odpowiada… i nie interweniuje

Czy używanie określenia „aptekarz” przez technika farmaceutycznego jest dopuszczalne? Sprawa jednego z profili w mediach społecznościowych, którego nazwa zawiera to słowo, stała się pretekstem do szerszej dyskusji o granicach stosowania nazw zawodów oraz roli samorządu aptekarskiego. Okręgowa Izba Aptekarska w Krakowie nie zdecydowała się jednak na interwencję, wskazując m.in. na kontekst użycia i brak podstaw do działania.

Czy używanie określenia „aptekarz” przez technika farmaceutycznego jest dopuszczalne? (fot. istockphoto.com)
Czy używanie określenia „aptekarz” przez technika farmaceutycznego jest dopuszczalne? (fot. istockphoto.com)

Do redakcji mgr.farm trafiła korespondencja czytelnika, który zwrócił się do Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie z pytaniem o zasadność posługiwania się określeniem „aptekarz” przez osobę wykonującą zawód technika farmaceutycznego. Sprawa dotyczyła profilu w mediach społecznościowych. Jego nazwa zawierała właśnie to określenie Zdaniem zgłaszającego może ono sugerować związek z zawodem farmaceuty.

REKLAMA

Autor zgłoszenia powołał się na przepisy ustawy o zawodzie farmaceuty. Wskazał, że nazewnictwo odnoszące się do tego zawodu powinno być zastrzeżone dla osób posiadających odpowiednie kwalifikacje. Odpowiedź samorządu nie potwierdziła jednak jednoznacznie tej interpretacji. Pokazała raczej, że problem ma charakter szerszy i nie ogranicza się wyłącznie do literalnego odczytania przepisów.

OIA: autor profilu wyraźnie wskazuje, że nie jest farmaceutą

Pierwsze zgłoszenie zostało skierowane do Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie w połowie marca 2026 r. Po braku reakcji sprawa została przekazana do Naczelnej Izby Aptekarskiej, która zwróciła się do OIA o zajęcie stanowiska. Dopiero kolejne ponaglenia – zarówno do NIA, jak i bezpośrednio do krakowskiej izby, doprowadziły do uzyskania odpowiedzi pod koniec kwietnia. W praktyce oznaczało to ponad miesiąc oczekiwania i konieczność wielokrotnego przypominania o sprawie. W odpowiedzi OIA Kraków potwierdziła, że przeanalizowała zgłoszony profil. Zwróciła uwagę na jego istotny element. W opisie profilu znajduje się informacja o statusie zawodowym autora.

– […] w sposób wyraźny […] wskazuje, że nie jest farmaceutą, a technikiem farmaceutycznym – podkreśliła izba.

Jednocześnie izba zaznaczyła, że publikowane na zgłoszonym profilu treści nie odnoszą się do wykonywania zawodu farmaceuty. Również nie sugerują posiadania takich kwalifikacji. Ostatecznie Okręgowa Izba Aptekarska w Krakowie nie zdecydowała się na podjęcie działań. W uzasadnieniu wskazano przede wszystkim, że osoba prowadząca profil nie jest członkiem samorządu aptekarskiego. Tym samym nie podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej w jego ramach. Izba zaznaczyła również, że przy jednoznacznym oznaczeniu statusu zawodowego i braku treści mogących wprowadzać odbiorców w błąd nie ma podstaw do podejmowania dalszych kroków. Zapowiedziała jedynie monitorowanie sytuacji oraz możliwość reakcji w przyszłości, gdyby sposób prezentacji profilu uległ zmianie.

„Aptekarz” – pojęcie prawne czy potoczne?

Sprawa unaocznia problem, który od dłuższego czasu pojawia się w środowisku. Ustawa o zawodzie farmaceuty w sposób jednoznaczny odnosi się do tytułu „farmaceuta” oraz zasad jego używania. Natomiast określenie „aptekarz” funkcjonuje w przepisach w innym znaczeniu. Zgodnie z ustawą, „aptekarzem” jest farmaceuta wykonujący zawód w aptece lub innych wskazanych jednostkach. Pojęcie to nie stanowi jednak odrębnego tytułu zawodowego ani nie zostało ujęte w katalogu definicji ustawowych. W praktyce prowadzi to, do rozbieżności interpretacyjnych.

REKLAMA
REKLAMA

W efekcie część środowiska traktuje je jako określenie ściśle związane z wykonywaniem zawodu farmaceuty. Jednocześnie w języku potocznym funkcjonuje ono szerzej. OIA Kraków w analizowanej sprawie nie rozstrzyga tej kwestii w sposób jednoznaczny. Koncentruje się na ocenie konkretnego przypadku i ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.

farmaceuci w magazynie uśmiechają się
CZYTAJ WIĘCEJ

13 marca wejdzie w życie Kodeks Etyki Farmaceuty RP. Co to oznacza?

Media społecznościowe i granice identyfikacji zawodowej

Sprawa wpisuje się także w szersze zjawisko rosnącej obecności pracowników ochrony zdrowia w mediach społecznościowych. W nich granice między komunikacją prywatną, wizerunkową i zawodową często się zacierają. Profile tego typu nie zawsze mają charakter profesjonalny, a używane nazewnictwo bywa elementem budowania marki osobistej. Nie zawsze są one natomiast odzwierciedleniem realnych kompetencji.

W analizowanej sprawie OIA uznała, że kluczowe znaczenie ma sposób odbioru profilu. Czyli to, czy przeciętny użytkownik może zostać wprowadzony w błąd. W jej ocenie, przy obecnym brzmieniu opisu i charakterze treści, taka sytuacja nie zachodzi.

Recepty wystawione w postaci papierowej przed 1 listopada 2023 r. będą mogły po tej dacie zostać skutecznie zrealizowane w aptece (najpóźniej do 30 listopada 2023 r.)(fot. Shutterstock)
CZYTAJ WIĘCEJ

Aptekarze funkcjonariuszami publicznymi? Coraz większe poparcie…

Sprawa szersza niż jeden profil

Choć impulsem do zgłoszenia był konkretny przypadek, sam temat wykracza poza jednostkową sytuację. Z przekazanej redakcji korespondencji wynika, że dla autora zgłoszenia istotny był również sposób działania samorządu, w szczególności czas reakcji i konieczność wielokrotnego ponawiania zapytań.

– W mojej wiadomości proszę upatrywać się głównie skargi na samorząd (a profil instagramowy traktować jako wątek poboczny) bo jest ona skutkiem irytacji na nijakość i opieszałość struktur. Ja natomiast idę założyć konto Wujek Lekarz z opisem „jestem felczerem”, bo być może tak mnie nazwali kiedyś inni, a NIL pewnie się nie przejmie. – pisze do naszej redakcji zgłaszający.

Sprawa pokazuje, że zarówno kwestia używania nazw zawodów, jak i rola izb aptekarskich w reagowaniu na tego typu sytuacje pozostają przedmiotem dyskusji. Jednocześnie wskazuje, że w praktyce ocena takich przypadków opiera się nie tylko na przepisach, ale również na kontekście komunikacji i jej potencjalnym oddziaływaniu na odbiorców.

©MGR.FARM
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

REKLAMA