Dziennikarz Sylwester Ruszkiewicz piszący dla Wirtualnej Polski, po raz kolejny zgłębia temat funkcjonowania inspekcji farmaceutycznej i rynku aptecznego. Jego poprzedni artykuł pt. „Sejmowa batalia o apteki. Tak procedowano ważną ustawę”, wzbudził w środowisku sporo kontrowersji. Jego sprostowania żądał Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek, zarzucając dziennikarzowi „szycie tekstu pod fałszywą tezę” (czytaj również: ZAPPA odnosi się do artykułu Wirtualnej Polski o powiązaniach z Neuca).
Dziś WP publikuje kolejny artykuł Sylwestra Ruszkiewicza dotyczący rynku aptecznego i inspekcji farmaceutycznej. W publikacji pt. „Zachodniopomorskie. Zamykane apteki, urzędnik nie odpowiada na pytania”, autor sporo miejsca poświęca przeszłości Kazimierza Poleckiego – aktualnego WIF w Szczecinie. Przytaczany jest m.in. artykuł Wyborczej z 2008 roku, dotyczący nieprawidłowości, jakie miały zachodzić w prowadzonej przez farmaceutę aptece w Białymstoku. NFZ zakwestionował wtedy ponad 300 recept, które zostały zrealizowane mimo braku np. dawkowania czy ilości środka odurzającego.
– Fundusz zażądał od aptekarza zwrotu 135 tys. złotych. Zablokował też wypłaty za refundację bieżących recept w jego aptece, ściągając od razu 26 tys. złotych. Polecki musiał aptekę zamknąć – czytamy w WP.
Decyzje pisane metodą „kopiuj-wklej”
Dziennikarz Wirtualnej Polski wskazuje, że dotarł do dokumentów, z których wynika iż urzędnicy WIF w Szczecinie wydając decyzję dotyczącą jednej z aptek w województwie zachodniopomorskim, zostawili fragmenty dotyczące Dolnego Śląska.
– Urzędnicy Inspektoratu metodą „kopiuj-wklej” pozbawili farmaceutów możliwości prowadzenia aptek – czytamy w WP.
Jak twierdzi autor tekstu, inspektor, usuwając fragmenty jednej decyzji, zostawił kilka zdań dotyczących innego województwa i innych aptek. Skopiowane fragmenty dotyczyły m.in. wymogów, które musiała spełniać apteka oraz szczegółów dotyczących utworzenia grupy kapitałowej (czytaj więcej: Wirtualna Polska o “aptekarskim układzie zamkniętym”).
– W dokumencie, choć dotyczył Pomorza Zachodniego, znalazły się zapisy mówiące o… województwie dolnośląskim – pisze WP.
Dziennikarzy wysnuwa wniosek, że wewnątrz inspekcji istnieje wymiana informacji dotycząca decyzji względem konkretnych aptek. Decyzje wobec nich podejmuje się według jednej formatki i zazwyczaj są to decyzje negatywne (czytaj również: Farmaceuci kupili apteki od sieci. Dlaczego nie mogą ich otworzyć?).
– Zapytaliśmy, czy w Głównej Inspekcji Farmaceutycznej powstają wzory decyzji, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Temat za to pojawił się na ostatnim posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Polityki Lekowej – czytamy w WP.
Znowu pojawia się ZAPPA
– Decyzje Zachodniopomorskiego Inspektora Farmaceutycznego wydawane w sposób tak kontrowersyjny powodują znikanie kolejnych aptek. Co zadziwiające, w niektórych sytuacjach dotyczy to placówek, wobec których ten sam WIF wydał wcześniej zgodę na przeniesienie zezwoleń. Zmienił zdanie, gdy do sprawy włączył się Związek Aptekarzy Pracowników Polskich Aptek (ZAPPA) – pisze autor artykułu.
Wskazuje on, że w 2019 roku dwoje farmaceutów postanowiło kupić dwie apteki. Złożyli wymagane prawem dokumenty, ale postępowania w tej sprawie trwały wiele miesięcy. Po miesiącach urzędniczej przepychanki udało się apteki uruchomić, ale kolejne problemy zaczęły się, gdy farmaceuci chcieli rozszerzyć działalność o kolejną placówkę czytaj również: W Polsce jest za dużo aptek. Dlaczego powinno ich być dokładnie 11 250?).
– Do akcji wkroczyła ZAPPA, która dołączyła do sprawy, a Zachodniopomorski WIF zaczął przedłużać postępowanie ze względu na rzekome jej skomplikowanie. Ostatecznie pod koniec sierpnia 2020 r. WIF odmówił zgody na otwarcie trzeciej apteki, a dwa miesiące później postanowił wznowić postępowania dotyczące aptek, którym wcześniej wydał zezwolenia na prowadzenie działalności – pisze WP.
Inny przypadek miał dotyczyć farmaceutów, którzy swoje apteki otworzyli w Gryfinie, Policach i Kołobrzegu. Po pół roku działania apteki w Gryfinie inspekcja wszczęła postępowanie o cofnięcie zezwolenia, mimo że kilka miesięcy wcześniej wydała zgodę na jego przeniesienie. Jednocześnie odmówiła zgody na przeniesienie zezwolenia na prowadzenie apteki w Kołobrzegu. Aptekarze byli zmuszeni zwolnić z pracy fachowy personel. Odwołali się od decyzji WIF, ale apteka nie działa (czytaj również: Inspekcja farmaceutyczna jest od stosowania przepisów, a nie ich interpretowania).
Zachodniopomorski WIF nie odpowiedział na żadne pytania Wirtualnej Polski. Na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej inspektor Kazimierz Polecki wezwał redakcję do wykazania, że „udostępnienie informacji publicznej jest szczególnie istotne dla interesu publicznego”.
Źródło: ŁW/WP










