Pierwszy wykład konferencji o dezinformacji, która miała miejsce 25 kwietnia br. w warszawskim hotelu Mariott, zatytułowany Współczesne zagrożenia dla zdrowia w świecie realnym i wirtualnym, rozpoczął się od wspomnienia informacji zawartych w raporcie PZH dotyczącym odmów szczepień. W roku 2022 aż 10 na 1000 dzieci nie zostało zaszczepionych. Moderator wykładu, prof. dr hab. n. med. Jarosław Pinkas, nie ukrywał własnego rozgoryczenia tym wynikiem:
– To będzie dla nas prawdziwy wstyd, dla wszystkich profesjonalistów medycznych, kiedy zobaczymy pierwsze dziecko z polio — mówił Pinkas.
Profesor Jarosława Pinkasa w swojej wypowiedzi wprowadzającej do dalszej części wykładu ubolewał, że społeczeństwo błądzi w wyborach dotyczących leczenia. Odniósł się także do popularnego problemu pokładania nadziei w suplementach aniżeli w zdrowej diecie i medycynie stylu życia. Ponadto zwrócił uwagę, że wielu specjalistów o odmiennych poglądach, często zahaczających o medycynę alternatywną, ma w sieci znacznie lepsze zasięgi i większe zainteresowanie aniżeli lekarze pracujący zgodnie z zasadami EBM.
Czy istnieje medycyna alternatywna?
– Nie ma żadnej medycyny alternatywnej. Medycyna jest jedna. Nawet jeżeli istnieją medycyny przymiotnikowe, to z całą pewnością nie może być alternatywna. Alternatywne dla medycyny jest szamaństwo, szarlataneria — wyjaśnił prof. Jarosław Pinkas.
Podobnego zdania był prof. dr hab. n. med. Ryszard Gellert, który wspomniał, co prawda istnieją alternatywy dla medycyny, ale jak wskazuje sama nazwa nie są one medycyną same w sobie. Profesor Ryszard Gellert zwrócił uwagę też na przyczyny braku wiarygodności lekarzy wśród społeczeństwa. Jego zdaniem jednym z nich jest zbyt duża rozbieżność w poglądach specjalistów na tematy dotyczące chorób i pacjenta:
– Jeżeli ludzie widzą czterech profesorów chorób zakaźnych, z których każdy mówi coś innego na temat danej jednostki chorobowej, która wszystkich bardzo mocno zajmuje, to tracimy wiarygodność. Ludzie tracą wiarę.
Profesor Ryszard Gellert dość mocno podkreślił, że personel medyczny i jego bezpośredni kontakt z pacjentem ma kluczową rolę w budowaniu wiarygodnego wizerunku medycyny opartej na faktach. Jako przykład podał tutaj sytuację, w której lekarz odradza pacjentowi przystąpienia do szczepień. Tego typu postępowanie może rodzić wątpliwości wśród społeczeństwa i otwierać furtkę dla alternatywnych metod zakrawających na szarlatanerię. Dlatego też istotne znaczenie ma kształcenie specjalistów.
– Nie ma alternatywy dla medycyny. Jest leczenie i jest oszustwo — podsumował prof. Ryszard Gellert.
Niebezpieczna sieć – sztuczna inteligencja, algorytmy, dezinformacja
Bezpieczeństwo danych w sieci jest wciąż tematem szeregu dyskusji. Wielu specjalistów uważa, że realna ochrona prywatnych informacji – będących dziś jednym z najcenniejszych towarów – jest tak naprawdę pozorna.
– Myślę, że dzisiaj sieć to jest najbardziej niebezpieczne miejsce, jeżeli chodzi o informacje — wspomniał Krzysztof Płaciszewski, zastępca dyrektora operacyjnego ds. Operacyjnych Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA.
Krzysztof Płaciszewski zwrócił też uwagę, że niezwykle niebezpieczną kwestią są algorytmy sztucznej inteligencji, które mają za zadanie precyzyjnie dopasowywać wyświetlane treści do preferencji odbiorcy. Automatyzacja sieci i jej stopniowe odhumanizowanie mogą okazać się zgubne dla medycyny np. z powodu powstawania fake newsów.
– Sztuczna inteligencja sprawia, że jakby wymyka nam się to troszeczkę spod kontroli. Bo już nie jest potrzebny człowiek, który przeklika pewne informacje, który generuje tę informację, tylko robi to robot. Bot, który może zalać sieć, jeżeli będzie mieć takie zadanie, fałszywymi informacjami — wyjaśnił zastępca dyrektora operacyjnego ds. Operacyjnych Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA.
Medycyna stylu życia – nadzieja zdrowia publicznego
Pojęcie medycyny stylu życia dotyczy zachowań i działań obejmujących aktywność fizyczną, zdrowe odżywianie, regulację stresu czy higienę snu. To wszystkie czynniki wpływające na zdrowie człowieka, które są zależne od jego wyborów i postępowania. Medycyna stylu życia dotyczy jednakowo profilaktyki i leczenia. Opozycją do tego są różnorodne ruchy społeczne np. ruchy antyszczepionkowe, których zadaniem jest propagowanie alternatywnego punktu widzenia. Lekarz Alicja Baska, certyfikowana specjalistka medycyny stylu życia, wyjawiła jednak, że powodem prawdziwej frustracji są niektórzy przedstawiciele środowiska medycznego:
– Jest wielu profesjonalistów medycznych, którzy dezinformacją niestety również się zajmują.
Za przykład podała m.in. lekarzy negujących udział cholesterolu w rozwoju chorób serca i układu krążenia, terapie głodówkami ukierunkowane na leczenie chorób nowotworowych czy całkowitą rezygnację z chemioterapii na rzecz intensywnej suplementacji. Wspomniała też o influencerach, którzy jak wiadomo w dzisiejszych czasach mają niezwykle dużą siłę oddziaływania na swoich fanów. Influencerzy mogą także wykreować niebezpieczne trendy np. modę na muchomora.
– To moda, która została wywołana przez kilku influencerów, którzy sugerowali, że spożywanie różnych postaci muchomora może przynosić ciekawe doznania. – wyjaśniła lek. Alicja Baska.
Specjalistka medycyny stylu życia zwróciła uwagę, że być problem tkwi w kształceniu nowych specjalistów. Proces ich edukacji nie kładzie zbyt dużego nacisku na prawidłową analizę piśmiennictwa naukowego. Co więcej, nie przywiązuje się dostatecznej uwagi do publikacji dotyczących kwestii związanych z lifestylem np. odżywianiem.
– Potrzebujemy pewnie wielu rozwiązań, które ukrócą możliwości dezinformacji, która wykracza mocno poza ruch antyszczepionkowy. Ona tak naprawdę dotyczy każdego wyboru zdrowotnego — wspomniała lek. Alicja Baska.
Co zatem należy zrobić, aby wiarygodność lekarzy i ich zasięgi w sieci okazały się znacznie większe? Jak przewyższyć popularność profili, które szerzą teorie niezgodne z EBM? Zdaniem lek. Alicji Baska aktywizowanie lekarzy w sieci jest trudnym zadaniem. Wynika to m.in. z konieczności posiadania specjalistycznej wiedzy w zakresie poruszania się i korzystania z mediów społecznościowych.
– Dużym wsparciem byłoby działanie instytucji publicznych i myślę, że mamy dużo dobrych przykładów, chociażby Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej — wyjaśniła specjalistka medycyny stylu życia.
Lekarz Alicja Baska dodała też, że włączenie do programu nauczania personelu medycznego zajęć dotyczących obecności w sieci i mediach społecznościowych również okazałyby się dobrym rozwiązaniem. Profesor Jarosław Pinkas wspomniał natomiast, że Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego powołało Zakład Komunikacji w Medycynie. Zadaniem nowego zakładu jest m.in. nauczenie lekarzy odpowiedniej komunikacji w sieci oraz z pacjentami.
Wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby
Konstytucja gwarantuje każdemu wolność głoszenia własnych poglądów oraz zbierania i udostępniania różnego rodzaju informacji. Trzeba jednak pamiętać, że prawo do swobody wypowiedzi może ulec ograniczeniu. Za przykład może posłużyć protekcja innych praw konstytucyjnych, czy konieczność ochrony zdrowia publicznego. Radca prawny Aleksander Czura zwrócił uwagę, że w dzisiejszych czasach walka z dezinformacją i fake newsami jest znacznie łatwiejsza, gdy dotyczy konkretnych osób:
– Są pewne mechanizmy prawne, które pozwalają z tym walczyć np. na gruncie prawa cywilnego mamy ochronę dóbr osobistych każdej osoby, na gruncie prawa karnego mamy przepisy dotyczące zniesławienia, zniewagi, podszywania się pod inne osobą czy też dezinformacji polegającej na informowaniu instytucji publicznych fałszywym zagrożeniem.
Nie ulega wątpliwości, że medyczne fake newsy mają niezwykle niekorzystny wpływ na zdrowie publiczne. Ich celowe rozpowszechnianie wymaga wprowadzenia nowych rozwiązań prawnych, które pozwolą na przeciwdziałanie tego typu zjawiskom.
Farmaceuci – istotne wsparcie dla zdrowia publicznego
Profesor Jarosław Pinkas zaznaczył podczas wykładu, że niezwykle ważną rolę dla zdrowia publicznego odgrywają farmaceuci. Wynika to m.in. z kontaktu z pacjentami oraz czynnego udziału w programie szczepień ochronnych na COVID-19 i grypę. Jednak działalność farmaceutów nie ogranicza się wyłącznie do aptek.
– Środowisko aptekarskie zajmuje bardzo ciekawe miejsce w sieci. Są fantastycznymi propagatorami informacji, są bardzo pryncypialni w tym, co się dzieje — wspomniał prof. Jarosław Pinkas.
Walka z autorytetami głoszącymi dezinformację dotyczącą zdrowia i leczenia musi mieć wielowymiarowy charakter. Oznacza to ścisłą współpracę służb medycznych z rządzącymi, instytucjami publicznymi i wymiarem sprawiedliwości. Tylko tym sposobem można ograniczyć ilość niebezpiecznych fake newsów i zadbać o społeczny dobrostan.
©MGR.FARM










