REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 16 września 2019, 13:13

Dwuletni spór między apteką, a pacjentem o paski do glukometru…

W 2017 roku do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Śląskiej Izby Aptekarskiej trafiła skarga pacjenta na aptekę, w której odmówiono mu wydania z recepty pasków Accu-Check Performa. Jego zdaniem recepta była wystawiona prawidłowo, jednak apteka odmówiła jej realizacji uzasadniając to m.in. publikacją w serwisie rx.edu.pl. Sprawa po 2 latach nadal się toczy, a pacjent interweniował już w Ministerstwie Zdrowia, Narodowym Funduszu Zdrowia i Naczelnej Izbie Aptekarskiej.

Sąd wydaje wyrok
Kiedy mężczyźnie odmówiono realizacji recepty, udał się do innej apteki, gdzie zrealizowano mu ją bez problemu (fot. Shutterstock)

Pacjent już od prawie dwóch lat domaga się ukarania kierowniczki apteki, w której odmówiono mu wydania pasków do glukometru. Skargę w tej sprawie skierował do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w 2017 roku. Opisał w niej sytuację, jaka spotkała go w jednej ze śląskich aptek. Jej pracownik miał odmówić mężczyźnie wydania pasków z powodu nieprawidłowego zapisu sposobu ich stosowania.

REKLAMA

– Jak wynikało z pisma przesłanego przez skarżącego, przyczyną odmowy zrealizowania recepty przez pracownika apteki, był brak dokonanej przez lekarza adnotacji do czego mają służyć w/w paski. Ze skargi wynikało, że pacjent próbował uzmysłowić ekspediującemu pracownikowi apteki, iż jest to absurdalny wymóg, w obliczu faktu, że w odniesieniu do także widniejących na recepcie pozostałych produktów leczniczych – insuliny i tabletek Glucophage 850 mg również brak adnotacji „należy wstrzyknąć” i „należy połknąć”, co do których możliwości wydania pracownik nie miał zastrzeżeń – czytamy w treści wyroku Okręgowego Sądu Aptekarskiego.

Kiedy mężczyźnie odmówiono realizacji recepty, udał się do innej apteki, gdzie zrealizowano mu ją bez problemu. Następnie wrócił do apteki gdzie mu tego odmówiono, chcąc rozmówić się z kierownikiem.

– W trakcie rozmowy, według twierdzeń skarżącego mgr farm. miała posłużyć się argumentami typu: „recepta była nieprecyzyjnie wypisana”, „NFZ nie uzna”, „jest niezgodne z ustawą”, stwierdzając, że zrealizowanie recepty mogłoby przysporzyć problemów w aptece – czytamy w treści wyroku.

Pacjent miał o zaistniałej sytuacji rozmawiać też z kierownikiem regionalnym sieci aptek. Ten również nie był w stanie odpowiedzieć mu dlaczego recepta nie została zrealizowana. Autor skargi zwrócił się też do Śląskiego NFZ oraz do Ministerstwa Zdrowia o stwierdzenie czy recepta została prawidłowo wystawiona. Otrzymał odpowiedź z Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji MZ, z której wynikało, że „na recepcie zaordynowano paski do glukometru Accu-Check Performa w ilości 150 szt. przy sposobie dawkowania wskazującym na konieczność zużycia 6 pasków dziennie. Wpisany przez lekarza wystawiającego tę receptę sposób stosowania jest prawidłowy”.

Farmaceutka tłumaczy zaistniałą sytuację

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej skierował sprawę do rozparzenia przez Okręgowy Sąd Aptekarski. Farmaceutce pełniącej funkcję kierownika apteki postawiono zarzut niezapewnienia prawidłowej organizacji pracy w aptece. W trakcie postępowania kobieta wyjaśniała, iż na recepcie znajdowało się dawkowanie pasków „6x dziennie”. Pacjenta poinformowano, że przy takim dawkowaniu może otrzymać 2 opakowania pasków, ponieważ prawidłowo wystawiona recepta powinna zwierać częstotliwość i ilość dawek. Farmaceutka podkreślała, że nie odmówiła pacjentowi wydania leku, ale pacjent nie przyjął do wiadomości, że może otrzymać 2 opakowania pasków (czytaj również: Apteka zwolniła farmaceutkę w okresie ochronnym. Zapłaci odszkodowanie… ).

Pacjenta początkowo miał obsługiwać technik farmaceutyczny. Wobec pojawienia się wątpliwości co do kompletności recepty poprosił o konsultację kierowniczkę apteki. Ta podtrzymała decyzję technika, że przy tak określonym dawkowaniu można wydać pacjentowi tylko 2 opakowania pasków. Kierowniczka apteki twierdziła, że do tej pory nie spotkała się z przypadkiem zakwestionowania recepty przepisanej w ten sposób. Jednak przeczytała na portalu RX.EDU.PL, że w ten sposób określone dawkowanie na recepcie może spowodować jej zakwestionowanie przez NFZ. W artykule sugerowano, by poprawiać takie recepty.

W trakcie rozprawy przed sądem aptekarskim farmaceutka oświadczyła, że po całym zdarzeniu skonsultowała się z koleżankami farmaceutkami. Ustaliła, że faktycznie innym farmaceutkom zdarzały się przypadki zwracania recept przez NFZ i odmawiania ich refundacji z uwagi na niewystarczająco precyzyjne – w ocenie NFZ – określone dawkowanie. Obrońca kierowniczki wnosił o umorzenie postępowania z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość czynu. Jednocześnie wskazywał, że pacjent pomimo wyczerpujących wyjaśnień sytuacji przez farmaceutkę, zachowywał się agresywnie i używał słów powszechnie uznawanych za obraźliwe (czytaj również: Farmaceutka pomyliła dawki Baclofenu. Nie naprawiła swojego błędu…).

REKLAMA
REKLAMA

Sąd nie widzi zaniedbań w pracy farmaceutki

Okręgowy Sąd Aptekarski stwierdził, że w opisanej sprawie nie sposób uznać, że farmaceutka postąpiła w sposób sprzeczny z zasadami etyki. Za niezasadny uznał też zarzut niezapewnienia przez kierowniczkę prawidłowej organizacji pracy w aptece. W ocenie OSA farmaceutka przejawiła sporą drobiazgowość analizując zapis dawkowania przepisanego pacjentowi wyrobu medycznego. Niemniej farmaceuta powinien być dokładny i skrupulatny. Szczególnie, że farmaceutka spotykała się wcześniej z receptami określającymi dawkowanie w przypadku przepisania pasków do pomiaru stężenia glukozy, w sposób bardziej precyzyjny tj. „częstotliwość razy ilość wyrobu medycznego stosowanego do pomiaru”. Dlatego podeszła sztywno do tego wymogu, wychodząc z literalnej interpretacji par. 6 ust. 1 pkt 5 lit. a w zw. z par. 16 ust. 1 pkt d rozporządzenia Ministra Zdrowia z 8 marca 2012 r.

– Opierając się na doświadczeniu życiowym Sądu, nie sposób uznać obawy farmaceutki, że recepta może zostać zwrócona z refundacji przez NFZ, za wydumane. Zgodnie z życiowym doświadczeniem Sądu – istotnie tego typu sytuacje się zdarzają, czego najprawdopodobniej rezultatem było zredagowanie ku przestrodze innych farmaceutów artykułu na portalu rx.edu.pl przeczytanego przez obwinioną – czytamy w uzasadnieniu OSA.

Okręgowy Sąd Aptekarski wskazał, że z instytucjonalnych mechanizmów działania NFZ często wynika skłonność do stricte formalistycznych interpretacji przepisów. Zwłaszcza w odniesieniu do tzw. zestawień refundacyjnych podpisywanych przez kierowników aptek, stanowiących podstawę zwrotu refundacji (czytaj również: Farmaceutka traci na 3 miesiące Prawo Wykonywania Zawodu…).

– Nie jest to niestety wiedza powszechna, a wynikająca z pracy na rynku farmaceutycznym, toteż trudno dziwić się niedowierzaniu czy pretensjom pacjentów, niezadowolonych z rygorystycznego interpretowania przepisów przez farmaceutów – czytamy w uzasadnieniu decyzji Sądu.

Pacjent nie ustępuje

Ostatecznie Okręgowy Sąd Aptekarski uniewinnił obwinioną kierowniczkę apteki. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Pacjent niezadowolony z takiego wyroku OSA postanowił odwołać się od niego do Naczelnego Sądu Aptekarskiego. Ten na rozprawie z 17 maja 2019 roku uznał skargę mężczyzny za zasadną. Uchylił orzeczenie Okręgowego Sądu Aptekarskiego w Katowicach i przekazał ją do ponownego rozpatrzenia.

Sygn. akt AOR 17/18

Oprac.: ŁW
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA