Medonet opisuje relacje swoich czytelników ze szczepienia czwartą dawką szczepionki przeciw COVID-19. Jedna z czytelniczek – Pani Joanna – zgłosiła się do redakcji z negatywnymi doświadczeniami dotyczącymi szczepienia w aptece.
Jak relacjonuje, kiedy chciała zarejestrować się na szczepienie przez Portal Pacjenta, lista punktów szczepień i terminów na iniekcję była pusta. Gdy zadzwoniła na infolinię, okazało się, że taką drogą również nie może się zapisać, bo jest jakiś błąd. Dopiero na infolinii technicznej dowiedziała się, że w systemie widnieje jako zaszczepiona tylko raz (czytaj również: Nie ma znaczenia, którą wersją nowej szczepionki przeciw COVID-19 się zaszczepimy).
— Nie miałam skierowania w systemie, bo okazało się, że podczas szczepienia trzecią dawką apteka coś namieszała. System „myślał”, że się nie zaszczepiłam i nie wystawił możliwości szczepienia ani trzecią, ani czwartą dawką — opowiada kobieta na łamach Medonetu.
Farmaceuta popełnił błąd w systemie
Czytelniczka dwie pierwsze dawki szczepionki przyjęła w jednym z warszawskich punktów szczepień. Na trzecią wybrała się do apteki.
– Iniekcja również przebiegła sprawnie, ale farmaceuta — podczas uzupełniania informacji o szczepieniu w systemie — popełnił błąd. Zamiast oznaczenia iniekcji jako pierwszej dawki przypominającej, wybrał „pierwszą dawkę”. W systemie Joanna widniała jako osoba, która zaszczepiła się przeciw COVID-19 tylko raz. W efekcie w ogóle nie miała skierowania na czwartą dawkę, bo to przysługuje tylko osobom, które przyjęły dawkę trzecią — przynajmniej „oficjalnie” – pisze Medonet.
Jak opisuje Pani Joanna błędnego rodzaju dawki szczepienia nikt nigdzie nie zauważył. Mimo, że niedługo po szczepieniu wyjeżdżała za granicę. Ostatecznie kobieta sama musiała dzwonić do apteki, by ta skorygowała błąd.
– Teraz muszę czekać od kilku do kilkunastu dni, aż wyprostują to w systemie rządowym, żeby mi się wygenerowało nowe skierowanie. A tyle trzeba czekać, bo ponoć mają dużo zgłoszeń. Pani na infolinii powiedziała mi, że następnym razem radzi się szczepić w przychodni, bo apteki mają jakiś okrojony system i mogą zrobić mniej i że najwięcej błędów jest właśnie z aptek — mówi czytelniczka Medonetu.
„Okrojony system” w aptekach?
Co ciekawe resort zdrowia tłumacząc czym jest „okrojony system” w aptekach, stwierdziło, że „apteki mają dostęp do e-rejestracji i gabinet.gov.pl w pełnym zakresie. Nie mają jedynie dostępu do zakładki e-skierowania”.
Potwierdza to Izabela Baj, dyrektor ds. opieki farmaceutycznej w Gemini Polska, która przyznaje, że farmaceuta szczepiący w aptece nie może poprawić błędnego skierowania ani wystawić nowego (czytaj również: Nowe szczepionki przeciw COVID-19 i czwarta dawka dla wszystkich powyżej 12. roku życia).
— Zdarzają się sytuacje, kiedy pacjenci widnieją jako zaszczepieni w innym schemacie, niż wynikało to z ze skierowania oraz z ich wiedzy. Jeżeli w jakimś punkcie szczepień nieprawidłowo zaznaczono w systemie pierwszą dawkę przypominającą jako dawkę dodatkową, wówczas rzeczywiście skutkuje to brakiem skierowania na kolejną dawkę przypominającą albo nieprawidłowym skierowaniem — tłumaczy farmaceutka w rozmowie z Medonet.
Źródło: ŁW/Medonet










