REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 28 marca 2025, 08:01

Dyżury aptek: jak działają nowe przepisy?

Już od ponad roku obowiązują nowe przepisy dotyczące dyżurów aptek. Dzięki nim pełnienie dyżurów przez apteki przestało być przymusowe i darmowe. Obecnie dyżury pełnią apteki, które same się do nich zgłoszą i otrzymują za to wynagrodzenie z Narodowego Funduszu Zdrowia lub powiatu. Tak przynajmniej jest w teorii. A jak to wygląda w rzeczywistości? Jak aptekarze oceniają nowe przepisy i czy widzą potrzebę ich zmian?

Michał Pietrzykowski w programie Kwadrans z farmacją na dyżurów aptek
Jak dyżury aptek organizowane według nowych przepisów oceniają sami aptekarze? (fot. screen)

Na początku ubiegłego roku w życie weszły nowe zasady organizacji dyżurów aptek. Dotychczasowe przepisy, przymuszające właścicieli aptek do pracy w godzinach nocnych i święta od lat były przedmiotem krytyki. W końcu resort zdrowia wysłuchał głosu farmaceutów i wprowadził nowe zasady wyznaczania aptek do pełnienia dyżurów. Obecnie zadania tego podejmują się te apteki, które same wyrażą taką gotowość. Dodatkowo otrzymują za to wynagrodzenie z Narodowego Funduszu Zdrowia lub od władz samorządowych. Tak przynajmniej brzmi teoria. A jak po ponad roku obowiązywania nowych przepisów oceniają je sami aptekarze?

REKLAMA

Michał Pietrzykowski – Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Gdańsku – uważa, że jest jeszcze za wcześnie, by móc rzetelnie podsumować nowe przepisy. A to dlatego, że w 2024 roku wiele powiatów wyznaczyło dyżury aptek jeszcze według starych zasad – pozwalały na to przepisy przejściowe.

– Wiele powiatów zaczęło wprowadzać nowe przepisy dopiero pod koniec ubiegłego roku. Niektóre wprowadziły nowe regulacje dopiero od 1 stycznia tego roku. Miało to na celu zachowanie status quo, jak najdłużej przymuszanie aptek do dyżurów nocnych na starych zasadach. Przepisy przejściowe jakby dawały taką możliwość i powiaty z tego bardzo korzystały – mówił Michał Pietrzykowski w programie „Kwadrans z farmacją”.

Tak naprawdę dopiero od początku 2025 roku wszystkie powiaty mają obowiązek stosowania nowych przepisów. Prezes ORA w Gdańsku same przepisy ocenia pozytywnie, choć przyznaje, że wymagają one dalszych zmian i pewnego doprecyzowania.

Nowe przepisy, stare problemy…

Choć w minionym roku nie wszystkie zobligowane do tego powiaty, wyznaczyły dyżury aptek według nowych przepisów, to pewne ich mankamenty już udało się zdiagnozować.

– Przede wszystkim mamy do czynienia zdecydowanie z niewystarczającym finansowaniem dyżurów. I to zarówno przez NFZ, jak i samorządy. Obecna stawka wydaje się niewystarczająca, by nakłonić przepracowanych farmaceutów do dłuższej pracy. Zwłaszcza, co pokazała też praktyka w dni świątecznych – mówił Prezes ORA w Gdańsku.

Problem jest zauważalny szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie brakuje farmaceutów. Efektem są trudności z wyznaczeniem aptek do dobrowolnych dyżurów. W takich sytuacjach samorządy wykorzystują procedurę przymusowego pełnienia dyżurów, która również znalazła się w nowych przepisach. Zastosowanie tej procedury prowadzi niestety do konfliktów, które rozstrzygać muszą sądy administracyjne. Obecnie kilka takich spraw jest w toku, na terenie całego kraju.

– Tych wyroków na razie nie ma dużo. Jedne są na korzyść zarządów powiatów, inne na korzyść farmaceutów. Ale trudno mówić ze względu na ilość ukształtowanych się na tę chwilę orzecznictwie – przyznaje Michał Pietrzak.

Wykluczenie z pełnienia dyżurów

Wśród nowych przepisów znalazł się jeden budzący szczególne wątpliwości. Chodzi o art. 94 ust. 8 Prawa farmaceutycznego wykluczający niektóre apteki z możliwości pełnienia dyżurów. Mówi on, że do pełnienia dyżurów w porze nocnej lub dyżurów w dni wolne od pracy nie wyznacza się apteki ogólnodostępnej, jeśli wobec podmiotu, który ją prowadzi, wydano ostateczną decyzję w przedmiocie nakazania usunięcia w ustalonym terminie stwierdzonych uchybień w prowadzeniu działalności objętej zezwoleniem na prowadzenie apteki ogólnodostępnej.

W wielkim skrócie oznacza to, że jeżeli podmiot prowadzący aptekę, w którejś z tych aptek otrzymał decyzję inspekcji farmaceutycznej dotyczącą usunięcia jakiegokolwiek naruszenia, to żadna z aptek należąca do tego podmiotu nie może uczestniczyć w dyżurach. Nawet gdyby chciała, gdyby miała do tego środki, odpowiednią kadrę – jest wyłączona tym przepisem z możliwości pełnienia tych dyżurów. Michał Pietrzykowski przyznaje, że przepis czytany literalnie, faktycznie budzi zastrzeżenia.



– Z tego, co wiem, sprawa była też rozpatrywana przez jeden z wojewódzkich sądów administracyjnych na wniosek właśnie jednego z powiatów. Sąd się uznał, że ten przepis należy celowościowo interpretować w ten sposób, że decyzja o naruszeniu dotyczy tutaj jednej apteki – mówi Prezes ORA w Gdańsku.

Jego zdaniem przepis należałoby jednak doprecyzować, by było jasne, że chodzi o naruszenia konkretnej apteki, a nie dowolnej apteki danego podmiotu.

REKLAMA
REKLAMA

– Żeby nie było takiej sytuacji, że podmiot ma 200 aptek, w jednej aptece jest nakaz usunięcia drobnego uchybienia i 200 aptek nie może dyżurować. Bo chyba nie o to tak naprawdę chodziło – wskazuje Pietrzykowski.

Zmiany z 14 lutego…

Warto przypomnieć, że jeszcze zanim minął rok obowiązywania nowych przepisów dotyczących dyżurów, wprowadzono w nich pewne zmiany. W życie weszły one 14 lutego. Doprecyzowały one kwestię zwrotu przez aptekę wynagrodzenia w sytuacji, gdy nie wywiązała się ona z pełnienia dyżuru finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

– Jeżeli ona takiego dyżuru nie pełni, to musi zwrócić wynagrodzenie za ten dyżur wraz z odsetkami za opóźnienie. To jest oczywista sprawa. Natomiast dotychczas cofnięcie takiej zapłaty przez NFZ było obligatoryjne. Nowelizacja z lutego wprowadziła bardzo korzystny zapis dla aptek, wskazujący na wyjątki od cofania wypłaty za dyżury. I to są tak naprawdę dwa wyjątki – mówił Michał Pietrzykowski.

Pierwszym wyjątkiem jest działanie siły wyższej, takiej powódź, awaria czy inna klęska żywiołowa. Drugim wyjątkiem jest przyczyna losowa, uniemożliwiająca pełnienie przez aptekę dyżuru – na przykład wypadek farmaceuty czy nagła choroba.

– W takich sytuacjach po zgłoszeniu w ciągu 14 dni do Narodowego Funduszu Zdrowia, wypłata za dyżur nie będzie aptece cofnięta. I to jest bardzo korzystny przepis, który porządkuje pewne sprawy, że są takie obiektywne sytuacje, gdzie dyżur nie mógł się odbyć – wyjaśnił Prezes ORA w Gdańsku.

Dyżury aptek i deregulacja…

Oprócz wspomnianych wcześniej zmian w przepisach dotyczących dyżurów, niedawno pojawiła się propozycja wprowadzenia jeszcze innych rozwiązań. Przedstawiła ją Naczelna Izba Aptekarska prezentując swoje pomysły na zwiększenie dostępu do aptek na terenach wiejskich.

– Obowiązek pełnienia dyżurów przez apteki jest regulowany przez lokalne władze, to jest oczywiste. Jednak nie zawsze przepisy uwzględniają specyfikę i potrzeby poszczególnych regionów, zwłaszcza tych małych, wiejskich. Naczelna Izba Aptekarska proponuje, żeby w przypadku aptek działających na wsiach obowiązywały inne godziny dyżurów opłacanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Chodzi o to, aby NFZ mógł płacić za pracę apteki wcześniej i dłużej niż za te dwie godziny dopiero od 19:00, jak ma to miejsce obecnie – wyjaśnia Michał Pietrzykowski.

Jego zdaniem apteki w mniejszych miejscowościach bardzo często skracają godziny otwarcia szukając rentowności. Samorząd zawodu farmaceuty chce, żeby NFZ mógł finansować w takich miejscach dodatkowe godziny pracy apteki. Wtedy finansowanie mogłoby dotyczyć pracy apteki już od godziny 16:00, co pozwoliłoby wydłużyć godziny jej otwarcia.

– Takie dodatkowe finansowanie z jednej strony poprawiłoby dostęp do tych aptek dla pacjentów, ale też wsparłoby je ekonomicznie – uważa Prezes ORA w Gdańsku.

Naczelna Izba Aptekarska przedstawiła więcej tego typu pomysłów na zwiększenie dostępu do aptek na terenach wiejskich. Nazwano je „7 kroków do apteki”.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA