REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 20 stycznia 2021, 08:45

E-recepta w kilka minut. Internetowe przychodnie poza kontrolą…

Zdobycie e-recepty na silne leki psychotropowe nie jest już problemem. Jak grzyby po deszczu wyrastają e-przychodnie. Wystarczy wypełnić krótki formularz, uiścić odpowiednią opłatę, a można otrzymać e-receptę na dowolny lek. To proceder niebezpieczny dla pacjentów i pozostający poza praktyczną kontrolą.

farmaceutka trzymaa
Ministerstwo zdrowia zapytane przez dziennikarzy o ten problem wskazało, że coś takiego jak e-przychodnie nie istnieje (fot. Shutterstock)

Dziennikarze programu „Raport” Polsat News bez najmniejszego problemu zdobyli recepty na silne leki psychotropowe. Wszystko dzięki tzw. e-przychodniom, które oferują ich wystawianie za odpowiednią opłatą (czytaj również: Kwitnie handel e-receptami. Lekarze robią biznes przez internet…).

REKLAMA

– Po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła: e-recepty pojawia się kilkadziesiąt ofert tzw. e-przychodni, które oferują wypisywanie leków online. Po wypełnieniu krótkiego formularza, płacimy za wypisanie recepty i zamawiamy wspomniane leki w trzech różnych e- przychodniach. Każdy z tych leków wymaga konsultacji z lekarzem – ta możliwa jest przez telefon lub za pośrednictwem okna czatu. W odpowiedzi dziennikarze „Raportu” otrzymali e- receptę. Nikt nie zapytał o stan zdrowia – wskazuje Polsat News.

Nikt z trzech e-przychodni nie skontaktował się z osobiście z dziennikarzami i nie przeprowadził konsultacji. Recepty zrealizowano w aptekach bez problemu. Kosztowały 300 zł. Dziennikarze próbowali skontaktować się z e-przychodniami. Podane numery telefonów były jednak nieaktywne.

Tak dorabiają lekarze

Dziennikarze dotarli do jednego z lekarzy, który bez sprawdzenia stanu zdrowia wystawił receptę na silne leki. Na pytanie dlaczego nie skontaktował się z pacjentką, która w formularzu on-line skarżyła się na przewlekły ból pleców.

– Trzeba ludziom zaufać i wierzyć w to, że mówią prawdę. Naprawdę, nie można każdego traktować jak osobę, która kłamie. Tak samo w gabinecie może pani uzyskać taki lek, tak? Ja nie jestem detektywem, nie jestem w stanie sprawdzić czy pani kłamie, czy pani mówi prawdę – tłumaczył się lekarz. Przyznał jednocześnie, że nie pracuje w żadnej przychodni, a wystawiania recept przez internet do dla niego sposób na „dorobienie sobie”.

REKLAMA
REKLAMA

Inny z lekarzy, do którego dotarli dziennikarze, miał zarejestrowaną indywidualną praktykę lekarską w domu rodzinnym – gdzie nigdy nie przyjmował pacjentów (czytaj również: Ponad 14 mln zł stracił NFZ na wyłudzonych lekach psychotropowych).

E-przychodnie nie istnieją

Ministerstwo zdrowia zapytane przez dziennikarzy o ten problem wskazało, że coś takiego jak e-przychodnie nie istnieje.

– Nie są znana systemowi prawa tzw. „e-przychodnie”, istnieje natomiast pojęcie teleporady, którego efektem może być ordynacja leków – poinformował resort zdrowia.

Kolejnym problemem jest kontrola nad procederem. Narodowy Fundusz Zdrowia kontroluje ordynację lekarską, dotyczącą leków refundowanych. W przypadku recept na leki nierefundowane, nie musi tego robić. A takie właśnie recepty są wystawiane przez e-przychodnie.

– Chaos, który aktualnie mamy i w który będzie się nasilał w najbliższym czasie sprawia, że będą pojawiały się osoby, które będą żerować na zapaści ochrony zdrowia – powiedział Michał Gontkiewicz, przedstawiciel Okręgowej Izby Lekarskiej.

Źródło: ŁW/Polsat News

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA