Problemy z zaburzeniami snu to coraz częstsza zmora Polaków. Aktualnie ponad połowa z nich skarży się na ten problem. Ich występowanie dodatkowo nasiliła pandemia COVID-19, w trakcie której drastycznie wzrosła sprzedaż leków uspokajających i nasennych. Wszystko z powodu podwyższonego poziomu stresu, ale przede wszystkim zamknięcia i izolacji, które w krytyczny sposób wpływają na nasz rytm okołodobowy (czytaj również: Zaburzenia snu jako narastający problem społeczny).
Niestety zaburzenia snu są diagnozowane bardzo późno. Pacjenci uskarżający się na nie trafiają do lekarza najczęściej wtedy, gdy problemy ze snem wpływają już na ich funkcjonowanie w ciągu dnia.
– Wtedy to jest już pełnowymiarowa bezsenność, które spełnia kryteria zaburzenia psychicznego. Objawy w nocy i objawy w dzień. Lekarz psychiatra ciężkość bezsenności ocenia nie po tym jak źle śpimy, tylko po tym jak bardzo źle człowiek czuje się w ciągu dnia. To już jest stan, który z reguły wymaga kilkunastotygodniowego, kilkumiesięcznego okresu leczenia psychiatrycznego – mówi prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak z III Kliniki Psychiatrycznej i Ośrodka Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Ekspert podczas XXII Ogólnopolskiej Konferencji „Polka w Europie”, która odbyła się pod koniec września, uczulał by zwracać uwagę na pierwsze objawy zaburzeń snu, by jak najszybciej wprowadzać metody niefarmakologiczne i farmakologiczne leczenia tego typu problemów.
– Nie czekajmy z zajęciem się jakością snu, aż do takiego stanu, kiedy rozregulowanie organizmu jest tak potężne, że czujemy się źle czujemy się zarówno w nocy, jak i w dzień – przekonuje prof. Wichniak.
Niefarmakologiczne metody dbania o jakość snu
Przed udaniem do lekarza lub apteki po pomoc w problemach z zaburzeniami snu, warto zastosować kilka rozwiązań niefarmakologicznych, poprawiających jego jakość.
– Żeby dobrze spać, trzeba iść do łóżka odprężonym psychicznie. Trzeba minimum 60 minut przed snem mieć okres wyciszenia. Trzeba mięć wysokie zapotrzebowanie na sen, czyli troszkę ruszać się w środku dnia – mówi ekspert.
Ważne jest też zadbanie o silny rytm okołodobowy. Można to osiągnąć przez ustalenie regularnych pór snu i regularnego wstawania rano. Pomaga też aktywny początek dnia i przebywanie w świetle słonecznym. Zaburzenia snu mogą z kolei powodować sztuczne źródła światła wieczorem – szczególnie światła o barwie niebieskiej, jakie emitują ekrany telewizorów, komputerów i telefonów (czytaj również: Zaburzony rytm dobowy – czyli o tym, jak pomóc „nocnym markom” wrócić do normalności).
– Łóżko ma być miejscem przyjemnym, w związku z tym zawsze kiedy jesteśmy zdenerwowani, pojawiają się negatywne emocje, należy z łóżka wyjść. Nie wolno nam w łóżku pracować, rozmawiać przez telefon, a już na pewno nie wolno w łóżku cierpieć i zamartwiać się. Inne sprawy niż sen i seks, czyli rzeczy przyjemne, należy od łóżka oddzielić – wskazuje ekspert.
Leki dostępne w aptekach bez recepty
W aptekach obecnie dostępne są trzy grupy preparatów stosowanych w leczeniu zaburzeń snu, które pacjent może samodzielnie kupić i stosować. Są to leki roślinne, leki zawierające doksylaminę oraz melatonina.
– Pacjenci stosują je wymiennie, bez szczególnej świadomości, który z tych leków jest po co. Niestety efekty takiego leczenia są później najczęściej złe – mówi prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak.
Intensywnie reklamowaną nowością, jeśli chodzi o leki OTC, jest w ostatnim czasie doksylamina – do niedawna dostępna tylko na receptę. Jest to lek z grupy substancji przeciwhistaminowych. Jak podkreśla ekspert, stosuje się go wyłącznie w krótkotrwałym leczeniu epizodów bezsenności (czytaj również: Lek na bezsenność zmienia kategorię dostępności na OTC).

– Jeśli ktoś się rozregulował, to nie wyreguluje na nowo snu przy pomocy doksylaminy. Może co najwyżej przez kilka, kilkanaście dni ulżyć swojemu cierpieniu – wskazuje prof. Wichniak.
Preparaty ziołowe, z których najlepiej przebadanymi składnikami są: kozłek lekarski (waleriana) i melisa lekarska, wskazane są dla osób w leczeniu łagodnych stanów napięcia nerwowego. Jeśli to one są przyczyną zaburzeń ze snem, to istnieje szansa, że będą w stanie pomóc takiej osobie. Ekspert podkreśla jednak, że leki ziołowe i suplementy diety zawierające te surowce, również nie pomogą w wyregulowaniu rytmu snu (czytaj również: Jakość snu w dobie koronawirusa SARS-COV-2. Melatonina a COVID-19).
– Jedynym lekiem, który reguluje sen i jego rytm, jest melatonina. Tutaj jednak zwróćmy uwagę, że leczenie melatoniną, musi być leczeniem regularnym, trwającym kilka lub kilkanaście tygodni – zauważa prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak.
Jak doradzić pacjentowi w aptece?
Ekspert wskazuje, że jeśli pacjent zgłasza się do apteki z problemem zaburzeń snu, ale jednocześnie cierpi na choroby współistniejące, które mogą być przyczyną tych zaburzeń, to zdecydowanie należy skierować go do lekarza. Jeśli problemem jest tylko sen, to należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na styl życia takiej osoby. Warto zaproponować wprowadzenie zasad niefarmakologicznego leczenia bezsenności.
– Jeśli jest problem z zasypianiem i wynika on z silnego stresu, to można zarekomendować preparat przeciwlękowy dostępny bez recepty, np. kozłek lekarski czy melisa. Natomiast, jeśli problemem jest jakość snu, zaburzony rytm snu, wtedy wyborem na poziomie apteki, bez recepty, mogłaby być melatonina – mówi prof. Wichniak.
W jego ocenie melatonina zasługuje na szczególną uwagę, bo pandemia COVID-19 nasiliła problemy związane właśnie z rytmem snu. Poza tym jest to lek bezpieczny, w przypadku którego nie obserwuje się istotnych klinicznie interakcji z innymi lekami. Jednocześnie melatonina nie uzależnia i nie wywołuje wzrostu tolerancji, co sprawia, że można ją stosować bez nadzoru lekarza.
Melatonina jest hormonem, który organizm samodzielnie syntetyzuje w szyszynce. Koordynuje on pracę zegara biologicznego, regulując rytmy dobowe. Z wiekiem jednak jego poziom w organizmie spada, powodując problemy ze snem (czytaj również: Farmakoterapia snu z perspektywy farmaceuty).
– Jest grupa pacjentów, dla których melatonina jest bardzo ważna. To są osoby po 55. roku życia. Tutaj trzeba albo bardzo dbać o sen, albo jeżeli się ten sen już rozregulował, to potrzebne jest leczenie melatoniną, bo w tym wieku poziom jej wydzielania jest tak niski, że samodzielnie jest bardzo trudno wyregulować sen – mówi prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak.
W jego ocenie młodsze osoby nie potrzebują stosować melatoniny. W ich przypadku zaburzenia jej wytwarzania, często wynikają ze stylu życia oraz ekspozycji na różnego rodzaju… ekrany. Wystarczy często ograniczyć korzystanie z komputera czy smartfona, a organizm sam wytworzy melatoninę w odpowiedniej ilości.
Dwie formy melatoniny
Prof. Wichniak zwraca uwagę, że obecnie występują dwie postaci leków z melatoniną. Bez recepty (OTC) dostępna jest melatonina o szybkim uwalnianiu w dawkach od 2 do 5 mg. Natomiast na receptę jeszcze do niedawna w Polsce dostępna była melatonina o powolnym uwalnianiu w dawce 2 mg (Cicardin).
– Melatonina o przedłużonym uwalnianiu to jest ta, która byłaby bardziej korzystna jeśli chodzi o leczenie bezsenności – uważa ekspert.
Natomiast najczęściej stosowana jest melatonina o szybkim uwalnianiu. Jej stężenie w surowicy krwi osiąga najwyższy poziom w ciągu godziny od przyjęcia, a później szybko spada. W ocenie prof. Adama Wichniaka, warto jej stosowanie zacząć od wyższej dawki (3-5 mg) i z czasem ją obniżać. Ekspert zwraca też uwagę, że szybki „pik” stężenia, po przyjęciu takiej formy melatoniny, pozwala na regulowanie pory snu (czytaj również: Plejotropowe działanie melatoniny).

– Melatonina przyjęta w porze kładzenia się do snu, stabilizuje go. Przyjęta 3-4 godziny przed snem, pod warunkiem, że po tym już nie korzystamy z intensywnego światła, sen będzie przeciągała na godziny wcześniejsze. To rozwiązanie wykorzystujemy u nastolatków z opóźnioną fazą snu, czyli problemami z zasypianiem i wstawaniem rano, by zdążyć do szkoły – wyjaśnia ekspert z III Kliniki Psychiatrycznej i Ośrodka Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Prof. Adam Wichniak, podkreśla jednak, że zaburzenia snu należy leczyć przede wszystkim poprzez zwiększenie aktywności fizycznej i wzmacnianie rytmu okołodobowego.
©MGR.FARM










