Na tydzień przed wejściem w życie estońskiej wersji ustawy “Apteka dla aptekarza”, według której farmaceuta powinien posiadać minimum 51% udziałów w aptece, której pracuje, aż 210 z 500 estońskich nie spełnia tych wymagań. 167 z nich miało już jednak złożyć odpowiednie wnioski do Państwowej Agencji ds. Leków (Raviamed), a 10 zadeklarowało zamknięcie. Agencja potwierdziła, że przed upływem ostatecznego terminu, oczekuje tych wspomnianych oraz dodatkowych wniosków. Na obecną chwilę, od 1 kwietnia w Estonii będą więc czynne przynajmniej 443 placówki apteczne (czytaj też: Burzliwa sytuacja na estońskim rynku aptecznym).
Reforma zgodnie z planem
– Dostrzegam prawdziwą wolę do działania, mimo że sytuacja jest kryzysowa. Od 1 kwietnia, rozmieszczenie aptek dla większości mieszkańców nie zmieni się. Oznacza to, że nie pogorszy się dostępność do leków – mówi dyrektor generalny Agencji, Kristin Raudsepp, dodając, że wszelkie działania odbywają się zgodnie z restrykcjami, jakie narzucił rząd w związku z epidemią nowego koronawirusa
Także Ministerstwo Spraw Socjalnych potwierdziło portalowi ERR, że nie zmieni się data wprowadzenia reformy w życie..
– Dołożymy wszelkich starań, żeby zapewnić, że przejście zostanie dokończone w sposób tak gładki, jak to tylko możliwe – miała powiedzieć Katri Eespere, doradca do spraw zdrowia w Ministerstwie.
Gdzie najwięcej zmian
Przeciwnicy reformy wskazywali, że ta uderzy przede wszystkim w tereny wiejskie i mniejsze miejscowości. Tymczasem, jak donosi portal ERR, najwięcej zmian miało miejsce w dużych miastach: dla przykładu, w październiku ubiegłego roku w Tartu działały 44 apteki, a dziś ich liczba wynosi 30. Spośród 10 ostatnich, wspomnianych aplikacji dotyczących potwierdzenia zamknięcia aptek, 4 dotyczą właśnie miasta Tartu, które ma zresztą największą ilość placówek aptecznych w przeliczeniu na osobę w całej Estonii.
– Jeszcze kilka miesięcy temu, obserwowaliśmy liczby więcej niż 300 aptek, które nie odpowiadały wymaganiom reformy, oraz 35 obszarów krytycznych. Dziś rzeczy mają się znacznie lepiej. Przed nami jeszcze tydzień, więc czekamy na kolejne zmiany, które obecni bądź nowi przedsiębiorcy zamierzają wprowadzić, lub które już wprowadzają – miała powiedzieć Kristin Raudsepp.
Co na to sieci
Trzy główne estońskie sieci postanowiły przyjąć różne strategie w miesiącach poprzedzających reformę. Magnum Medical, operator sieci Apotheka, na początku lutego miał pogodzić się z reformą, choć właściciel Margus Linnmäe utrzymuje, że będzie dochodził odszkodowania od państwa. Tamro i sieć Benu była jedną z tych spółek, które wzywały do przesunięcia daty wprowadzenia reformy w życie. Z kolei Euroapteek miała utworzyć w ostatnich tygodniach liczne firmy, prawdopodobnie chcąc oddać ich zarządzanie w ręce aptekarzy, którzy mieliby stać się franczyzobiorcami (czytaj też: Estońska „apteka dla aptekarza” może nie przynieść pożądanych rezultatów).
AM/news.err.ee










