REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 2 marca 2022, 14:45

Europejczycy poszukują w aptekach tabletek z jodkiem potasu. Po co?

Wydarzenia na Ukrainie wywołały ogromny niepokój wśród pacjentów na terenie Europy. Strach przed atakiem nuklearnym sprawił, że masowo zaczęli oni wykupywać w aptekach tabletki z jodkiem potasu.

Działania rosyjskiego prezydenta wpłynęły także na zachowanie pacjentów na terenie Europy (fot. Shutterstock).
Działania rosyjskiego prezydenta wpłynęły także na zachowanie pacjentów na terenie Europy (fot. Shutterstock).

Deklaracja Władimira Putina o postawieniu w stan gotowości sił odstraszania nuklearnego nadeszła cztery dni po tym, jak skierował on swoje oddziały na teren Ukrainy, przyczyniając się do wzniecenia walk w wielu tamtejszych miastach.

REKLAMA

Działania rosyjskiego prezydenta wpłynęły także na zachowanie pacjentów na terenie Europy. Strach przed sięgnięciem przez niego po broń nuklearną, przyczynił się do znacznego zwiększenia popytu na tabletki z jodkiem potasu.

Tabletki te są pod względem składu chemicznego podobne do soli kuchennej. Według United States Nuclear Regulatory Commission, „chronią one tarczycę przed działaniem szkodliwego izotopu jodu, uwalnianego wskutek mało prawdopodobnej awarii reaktora jądrowego”. 

Sytuacja w europejskich aptekach

I tak, położna w centrum Brukseli apteka zaoferowała pacjentom bezpłatne opakowania tabletek z jodkiem potasu – do wczesnego popołudnia we wtorek, wydanych zostało blisko 20 takich zestawów. Dla porównania, przed inwazją na Ukrainę, było to jedno lub dwa opakowania.

– Wiele osób pyta o tabletki z jodkiem potasu, ze względu na wojnę, a także dlatego, że nie ufa Rosjanom – relacjonuje Christina Stantoz, farmaceutka.

W Belgii, tak jak w wielu europejskich krajach, z reguły zaopatruje się w takie tabletki te osoby, które mieszkają w odległości 10 lub 15 kilometrów od elektrowni atomowej. Strach przed wojną na Ukrainie, który zwiększył się jeszcze, kiedy sojusznik Rosji – Białoruś, w wyniku referendum, opowiedziała się w niedzielę za odrzuceniem statusu państwa wolnego od atomu, sprawił jednak, że wiele rodzin w Europie ruszyło na poszukiwanie tabletek z jodkiem potasu (zobacz też: Finlandia: pacjenci masowo wykupują w aptekach tabletki z jodem).

Fiona Fanning, mieszkanka Brukseli, a jednocześnie dyrektor ds. polityki cyfrowej w prywatnej firmie oraz matka dwójki dzieci, komentuje:

– Wiem, że brzmi to jak coś absolutnie surrealistycznego i dziwnego, ale uczucie strachu jest prawdziwe i powinniśmy się jakoś przygotować.

Jak dodaje Fanning, jej przyjaciel próbował znaleźć tabletki w pięciu aptekach – bezskutecznie. Zdecydował więc o zapisaniu się na listę oczekujących.

Co więcej, Fanning zaopatrzyła się też w radio solarne z korbą – na wypadek, gdyby w wyniku działań wojennych, miało zabraknąć elektryczności.

REKLAMA
REKLAMA

Podobnie jak w Belgii, przedstawia się też sytuacja w placówkach aptecznych w Norwegii. 

– Zapasy tabletek z jodkiem potasu zostały w aptekach wyprzedane i oczekują one na ich uzupełnienie, a to z powodu wojny na Ukrainie – mówi regionalna urzędniczka rządowa.

W czwartym co do wielkości mieście w tym kraju, Stavanger, tabletek z jodkiem potasu poszukiwała Poppy Kalesi. Relacjonuje ona także, że już wiele lat temu, norweski rząd miał rekomendować, by obywatele zaopatrzyli się w umożliwiający przetrwanie zestaw ratunkowy, który powinien zawierać m.in. wodę butelkowaną, kasze oraz „tabletki z jodkiem potasu na wypadek awarii nuklearnej”.

W Estonii, dostarczyciel farmaceutyczny Magnum Medial także planuje uzupełnianie zaopatrzenia:

– Już w piątek, złożyliśmy zamówienie na zawierający jod lek bez recepty, który powinien być używany przed lub natychmiast po ekspozycji na radioaktywne promieniowanie.

Z kolei w Berlinie, w części aptek zabrakło tabletek z jodkiem potasu już we wtorek.

Joerg Forbrig, przewodniczący Central and Eastern Europe for the German Marshall Fund of the United States, tłumaczy, że katastrofa nuklearna w Czarnobylu, do której doszło w 1986 roku, wciąż jest głęboko zakorzeniona w świadomości obywateli. Stopienie reaktora przyczyniło się do skażenia dużej części terenów w Europie, sięgając nawet do Skandynawii.

– Ludzie myślą, że skoro walki trwają w regionie takim, jak Czarnobyl, to z pewnością może dojść do rozprzestrzenienia się radioaktywnego pyłu – mówił doktor Forbrig. – Z kolei mieszkańcy Ukrainy na pewno słyszeli bądź sami pomyśleli: „Rosjanie posiadają małe bomby atomowe. A co,  jeśli chcąc zaznaczyć swoje racje,  zrzucą jedną z nich na nasze terytorium”?

Doktor Forbig zaznacza także, że wielu Ukraińców na pewno niepokoi także to, że walki i bombardowania wokół miasta Enerhodar, mogłyby przyczynić się do uszkodzenia Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej – największego takiego zakładu w Europie.

AM/theglobeandmail.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA