REKLAMA
pt. 19 lutego 2021, 11:01

Farmaceuci: dla Izby liczy się tylko ograniczanie konkurencji

„Gdyby nie działania Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej nasze apteki teraz normalnie by działały, a pacjenci mogliby kupować w nich leki. Tego faktu nie zmienią nawet najbardziej pokrętne tłumaczenia władz Izby” – piszą właściciele apteki w Legnicy, w przesłanym do naszej redakcji stanowisku.

Uszczelnienie Apteki dla Aptekarza może znaleźć się w nowelizacji ustawy refundacyjnej (fot. Shutterstock)
"W działaniach Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej w naszej sprawie nie możemy doszukać się w żaden sposób realizacji tych zadań i obowiązków." - twierdzą farmaceuci (fot. Shutterstock)

Postępowania w sprawie cofnięcia zezwoleń na prowadzenie aptek należących do DGA zostały zainicjowane na wniosek Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej datowany na 1 lipca 2020 roku. Początkowo wrocławski WIF odrzucił wniosek, ale po odwołaniu złożonym przez Dolnośląską Izbę Aptekarską Główny Inspektor Farmaceutyczny uchylił to postanowienie i nakazał Dolnośląskiemu WIF wszczęcie postępowania o cofnięcie zezwolenia.

W efekcie tych wszystkich działań, pomimo upływu blisko dwóch miesięcy od złożenia wniosków, nie otrzymaliśmy przeniesienia zezwoleń na nabyte apteki ani w województwie opolskim ani w dolnośląskim. Opolski WIF 15 stycznia jednocześnie z wszczęciem zawiesił postępowanie dotyczące naszego wniosku o przeniesienie zezwolenia do czasu rozstrzygnięcia postępowania w sprawie cofnięcia zezwoleń na prowadzenie aptek należących do DGA w tym województwie. Jak wszyscy dobrze wiemy postępowanie to ciągnąć się może latami. Dolnośląski WIF za to przedłuża termin wydania decyzji w sprawie naszej apteki w Legnicy żądając przedstawienia kolejnych dokumentów i informacji, które nie dość, że wydłużają czas postępowania to jeszcze narażają nas na ponoszenie kolejnych kosztów. W ostatnim piśmie z wrocławskiego WIF zostaliśmy zobowiązani, pod rygorem odrzucenia wniosku do przedstawienia informacji o powiązaniach kapitałowych banku w którym wzięliśmy kredyt.

W tym miejscu pragniemy zwrócić uwagę, że w momencie kiedy składaliśmy nasze wnioski o przeniesienie zezwoleń do WIF nie toczyło się żadne postępowanie dotyczące cofnięcia zezwoleń w sprawie aptek DGA, a transakcja zakupu aptek została zatwierdzona przez UOKiK. Co więcej, postanowienie GIF uchylające postanowienie WIF o odmowie wszczęcia postępowania, zostało wydane pod koniec listopada – w czasie, gdy zwróciliśmy się już do WIF-ów o wydanie promes. Inspekcja mogła w tym czasie poinformować nas o możliwych problemach prawnych, jednak z jakiegoś powodu uznała, że nie warto tego robić.

Od 1 stycznia nasze apteki nie mogą realnie świadczyć usług pacjentom. Mimo tego, ponosimy wszelkie koszty ich działań, w tym płacimy wynagrodzenie na rzecz 18 zatrudnionych u nas farmaceutów i techników farmacji, ponieważ, aby dokonać przeniesienia zezwolenia, apteki muszą formalnie działać. Płacimy czynsz, ponosimy koszty utylizacji leków oraz spłacamy kredyt, który wzięliśmy na zakup aptek. Kosztuje nas to łącznie ponad 200 tyś. złotych miesięcznie.

Niezależnie od naszej ciężkiej sytuacji, powyżej opisane działania inspekcji farmaceutycznej szkodzą przede wszystkim naszym pacjentom. Nasze apteki, dopóki jeszcze działały, obsługiwały ok. 14 tysięcy pacjentów miesięcznie. Bardzo złe skutki ma w tym kontekście szczególnie zamknięcie apteki w Legnicy. Jest to duża apteka przyszpitalna i jest zaopatrzona w szereg bardzo drogich, specjalistycznych i deficytowych leków m.in. onkologicznych, diabetologicznych czy kardiologicznych, czyli nie będących na wyposażeniu „zwykłej” apteki osiedlowej. Jeśli apteka dalej pozostanie zamknięta leki te zamiast do pacjentów, trafią do utylizacji. Nasza apteka w Legnicy jest także jedną z dwóch działających w tym mieście aptek całodobowych, co dodatkowo utrudnia pacjentom dostęp do leków w godzinach nocnych.

Zwróciliśmy się do Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej o wsparcie i pomoc. Prosiliśmy o to, aby Izba złożyła wniosek o wyłączenie naszych aptek z ogólnych postępowań dotyczących DGA, gdyż apteki te są teraz naszą własnością, a my jako farmaceuci spełniamy wszystkie warunki prawne do tego, aby prowadzić apteki. 26 stycznia spotkaliśmy się z przedstawicielami Izby, ale żadnej pomocy nie uzyskaliśmy. Zostaliśmy odesłani do Wojewódzkich Inspektorów Farmaceutycznych. To wszystko powoduje, że jako farmaceuci płacący składki na nasz samorząd zadajemy sobie pytanie, czy de facto rola naszego samorządu zaczyna się i kończy się kiedy trzeba złożyć wniosek o zamknięcie apteki? Potem farmaceuto radź sobie sam. O to mamy właśnie szczególny żal do naszego samorządu zawodowego. Zgodnie z przepisami prawa samorząd zawodowy farmaceutów powołany został m. in. do tego, żeby reprezentować farmaceutów i bronić ich interesów. Mówi o tym jasno art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy o Izbach Aptekarskich. W działaniach Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej w naszej sprawie nie możemy doszukać się w żaden sposób realizacji tych zadań i obowiązków. Nie możemy się także w działaniach Izby doszukać jakiejkolwiek troski o dobro pacjentów. Podczas spotkania przedstawiciele Izby sugerowali nam, żebyśmy wystąpili na drogę sądową przeciwko spółce, od której kupiliśmy apteki. Nie wiemy w jaki sposób wikłanie się w trwające latami procesy sądowe miałoby sprawić, że nasze apteki będą mogły działać, a pacjenci będą mogli zaopatrywać się w nich w leki. Podczas wizyty w opolskim WIF Inspektor informował nas, że w przypadku otrzymania od Izby wniosku o wyłączenie należących do nas aptek z postępowania o cofnięcie zezwoleń, chętnie się do niego przychyli. Izba jednak, jak się okazuje, nie zamierza podejmować w tej sprawie jakichkolwiek działań. Zasłania się przy tym uchwałą ORA DIA we Wrocławiu nr RA/10/VIII/2020 z 11 lutego 2020, zgodnie z którą ma ona obowiązek przeciwdziałania przejmowania aptek przez podmioty nieuprawnione. Wychodzi, że zdaniem Izby, podmiotem nieuprawnionym jest także spółka jawna której właścicielami są farmaceuci.

Działania jakie w ostatnich miesiącach podejmowała w naszej sprawie Dolnośląska Izba Aptekarska dobitnie pokazują, że motywacją jej władz jest po prostu zamykanie aptek. Niezależnie od tego do kogo one należą i ilu pacjentów obsługują. Izba chce coraz większych kompetencji i coraz większego wpływu na to kto, gdzie i jaką aptekę może prowadzić. Na interes pacjentów, farmaceutów – właścicieli aptek czy farmaceutów zatrudnionych w aptekach nie ma tu miejsca. Liczy się tylko to, żeby ograniczać konkurencje i tym samym zwiększać dochody własnych placówek. Dlatego jeszcze raz podkreślamy: Gdyby nie działania Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej nasze apteki teraz normalnie by działały, a pacjenci mogliby kupować w nich leki. Tego faktu nie zmienią nawet najbardziej pokrętne tłumaczenia władz Izby.

Z poważaniem,
Ewa Goszyk, Marcin Rumiński, wspólnicy

Artykuł sponsorowany

Brodawka to problem skórny pojawiający się w każdym wieku [Case study]

9 lipca 202408:54

Brodawka wirusowa, inaczej nazywana kurzajką jest wywoływana zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego (ang. Human Papilloma Virus, HPV). Do zakażenia może dojść przez uszkodzoną skórę, a nawet niewielkie skaleczenie.

Brodawka to problem skórny pojawiający się w każdym wieku (fot. shutterstock.com)

Brodawka u 13-letniej dziewczyny na stopie

Do apteki przychodzi mama ze swoją 13-letnią córką, u której na stopie pojawiła się brodawka. Kobieta jest wyraźnie zmartwiona, ponieważ pierwszy raz u dziewczynki wystąpiła taka zmiana. Ponadto nie jest pewna, czy to na pewno jest brodawka. Jednocześnie przekazała farmaceutce informację, że sugerując się reklamami telewizyjnymi, udała się do pobliskiej drogerii. Jednak ilość różnych preparatów na kurzajki przytłoczyła ją i nie wiedziała, który wybrać. Pani ekspedientka również nie była w stanie pomóc kobiecie w wyborze. Zatem mama przyszła z córką do apteki po poradę i pomoc w wyborze odpowiedniego preparatu na kurzajki.

METRYCZKA PACJENTA
PŁEĆ dziewczynka
WIEK 13 lat
PROBLEM kurzajka na stopie
INNE DOLEGLIWOŚCI brak
DODATKOWE INFORMACJE dziewczynka często chodzi na basen

Mama młodej pacjentki oczekiwała kompleksowej porady, zatem wraz z córką zostały przez farmaceutkę zaproszone do gabinetu opieki farmaceutycznej.

W gabinecie dziewczynka pokazała zmianę w celu weryfikacji, czy rzeczywiście mowa o kurzajce. Obraz zmiany okazał się typowy dla kurzajki – charakterystyczny kalafiorowaty guzek w kolorze skóry z widocznymi czarnymi punkcikami [3,4]. Mama zaznaczyła, że początkowo kurzajka była płaska, stąd przypuszczenia, że to odcisk, jednak z czasem jej wygląd uległ zmianie i wzbudził w niej niepokój. Ponadto dziewczynka nie skarży się na ból, a jedynie dyskomfort podczas chodzenia i poczucie wstydu, kiedy idzie na basen.

Rekomendacja

Pacjentce zarekomendowano lek Brodacid, który zawiera połączenie kwasu salicylowego i mlekowego. Jest to jedyny na polskim rynku lek bez recepty wskazany w leczeniu kurzajek. Z uwagi na wysoki profil bezpieczeństwa można go stosować u dzieci powyżej 12. r.ż., a pod kontrolą lekarza nawet u dzieci od 2. r.ż [2].

Lek Brodacid zawiera dwie substancje aktywne – kwas salicylowy to silny związek keratolityczny, zmiękczający i rozpulchniający zrogowaciały naskórek, co ułatwia jego złuszczanie, natomiast kwas mlekowy niszczy zaatakowaną wirusem HPV warstwę skóry [2]. Skuteczność kwasu salicylowego w leczeniu brodawek wirusowych została potwierdzona w przeglądzie Cochrane z 2012 roku [1]. Substancja pomocnicza produktu leczniczego (dimetylosulfotlenek) zwiększa przenikanie składników czynnych w głąb tkanki, co dodatkowo wpływa korzystnie na skuteczność preparatu [2].

Dzięki precyzyjnemu aplikatorowi stosowanie leku jest proste i bezpieczne. W celu jeszcze większej eliminacji ryzyka uszkodzenia zdrowej skóry, można zabezpieczyć skórę wokół kurzajki np. warstwą wazeliny. Ponadto kuracja lekiem Brodacid jest zupełnie bezbolesna, co dodatkowo stanowi duży atut w przypadku stosowania preparatu u dzieci.

Zgodnie z informacją producenta lek należy aplikować 2 razy dziennie. Czas leczenia wynosi do około 6-8 tygodni [2]. Zalecono również zaklejanie leczonej kurzajki wodoodpornym plastrem na czas korzystania z basenu.

Dodatkowe informacje

Mamie pacjentki przekazano informację, że dostępne w drogeriach preparaty na kurzajki to przede wszystkim wyroby medyczne, a zarekomendowany lek można nabyć tylko w aptece. Dzięki temu farmaceuta wydając preparat ma możliwość przekazania kompletnej informacji o samej dolegliwości jak i kuracji, a pacjent wychodzi z apteki wyedukowany i dokładnie wie, w jaki sposób bezpiecznie stosować lek.

Opis przypadku – 30-letni mężczyzna i uporczywa brodawka na dłoni

Do apteki przychodzi 30-letni mężczyzna, który prosi o coś skutecznego na kurzajki. Zapytany o dotychczasowe leczenie przyznał, że stosował różne drogeryjne preparaty, które wybierał według własnego uznania. Po kilku nieudanych próbach postanowił jednak przyjść do apteki z nadzieją, że otrzyma preparat, który w końcu pomoże mu pozbyć się nieestetycznej kurzajki na dłoni.

METRYCZKA PACJENTA
PŁEĆ mężczyzna
WIEK 30 lat
PROBLEM kurzajka na dłoni
INNE DOLEGLIWOŚCI brak
DODATKOWE INFORMACJE dotychczasowe próby zwalczania kurzajki preparatami drogeryjnymi okazały się nieskuteczne

Oczekiwania pacjenta obejmują rekomendację skutecznego preparatu z krótkim wyjaśnieniem zasad stosowania, aby raz na zawsze pozbyć się wstydliwego problemu.

Rekomendacja

Pacjentowi zarekomendowano lek Brodacid. Poinformowano, że jest to preparat od wielu lat dostępny na polskim rynku i jedyny zarejestrowany jako lek bez recepty, wskazany do leczenia kurzajek. Nie można go kupić w drogerii, a wydanie leku w aptece przez farmaceutę i przekazanie fachowej informacji dotyczących prawidłowego stosowania, gwarantuje wysoką skuteczność przeprowadzonej kuracji.

Lek Brodacid zawiera dwie substancje aktywne – kwas salicylowy, który działa silnie keratolitycznie, zmiękczająco i rozpulchniająco na zrogowaciały naskórek, co ułatwia jego złuszczanie, oraz kwas mlekowy, który niszczy zaatakowaną wirusem HPV warstwę skóry [2]  Skuteczność kwasu salicylowego w leczeniu brodawek wirusowych została potwierdzona w przeglądzie Cochrane z 2012 roku [1]. Substancja pomocnicza leku Brodacid (dimetylosulfotlenek) zwiększa przenikanie składników czynnych w głąb tkanki, co dodatkowo wpływa na jeszcze większą skuteczność preparatu [2].

Lek należy aplikować dwa razy na dobę uważając, by nie nanieść preparatu na zdrową skórę wokół kurzajki, a czas leczenia wynosi do 6-8 tygodni [2].

Autor: mgr farm. Mariola Zemła

Piśmiennictwo:

  1. Kwok, C. S., Gibbs, S., Bennett, C., Holland, R., & Abbott, R. (2012). Topical treatments for cutaneous warts. The Cochrane database of systematic reviews, 2012(9), CD001781. https://doi.org/10.1002/14651858.CD001781.pub3
  2. GRUPA INCO S.A. (2013). ChPL Brodacid
  3. Nockowski, P. (2016). Charakterystyka najczęstszych dermatoz skóry stóp. Kosmetologia Estetyczna, 3(5), 223-229. Pobrano z: http://aestheticcosmetology.com/wp-content/uploads/2019/02/ke2016.3-1.pdf
  4. Goyal-Stec, M. & Majewski, S. (2006). Leczenie brodawek skórnych wywołanych przez wirusy brodawczaka ludzkiego. Postępy Dermatologii i Alergologii, 12(4), 157–160
  5. https://www.mp.pl/pacjent/dermatologia/choroby/chorobyskory/285720,kurzajki-brodawki-czym-sa-i-jak-sie-ich-pozbyc

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

6 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Apteka zaopatrzona w szereg DROGICH I DEFICYTOWYCH LEKÓW a w aptece osiedlowej brak. Interesują mnie te deficyty skąd biorą gdy tyle aptek odsyła swoich chorych pacjentów z pustymi rękami.
Apteki o większym potencjale, które realizują więcej recept mają pierwszeństwo i jest to w sumie logiczne
Dobrze że nie jest Pan ministrem zdrowia bo jutro już wszystkie apteki zostałyby zamknietę.
Apteki DGA ,AKURAT TE W BRZEGU znam .Jedna była w KAUFLANDZIE, czynna 7 dni w tygodniu, gdy jeszcze były handlowe niedziele ,druga też w centrum handlowym przy głównej ulicy miasta. Były to bardzo profesjonalne punkty-ta w KAUFLANDZIE miała ze 6 czynnych stale okienek, długie godziny otwarcia, dużo towaru, kosmetyków, dobre ceny i spory zespół pracowników. Z tego co zaobserwowoałam był na pewno drugi farmaceuta. Ludzie podobno dobrze zarabiali, choć mieli sporo pracy, ale był dobry podział obowiązków. Była to chyba wtedy największa apteka w tym mieście ? A w Legnicy, w którejś aptece DGA zamontowała chyba nawet robot do podawania leków? I teraz chyba komuś nie spodobało się, że DGA zamierza się sprzedać?-wyrok UOKiK Z LISTOPADA 2019R-ZGODA WARUNKOWA. Więc lepiej najpierw wszcząć postępowanie o odbiór zezwoleń i po sprawie? SZKODA TYLKO,ŻE TO DOTYCZY TAKICH DOBRYCH APTEK!
A ,Moi drodzy ,to chyba jeszcze inaczej: -ta sieć -DGA ,po wyroku UOKiK już zdążyła się sprzedać firmie z Bierunia. Izba pewnie chciała wszcząć postępowanie o odebranie zezwoleń już po tej transakcji-przekroczone jakieś progi? W tym jakoś czasie Ci farmaceuci dopiero zawiązali spółkę i chcieli kupić te trzy apteki- zgodnie z warunkiem UOKiK-dlaczego nie wcześniej? TO PYTANIE! I wtedy zaszły chyba jakieś dziwne okoliczności, bo twierdzą, że nikt ICH nie uprzedził ( ani WIF-Y,ANI IZBY),że takie postępowanie o cofnięcie zezwoleń może mieć miejsce i Izba o nie zabiega? I, że mogą mieć kłopoty? Doszło, więc do wydania kasy i kupienia tych aptek w LEGNICY I W BRZEGU. Może do tego Izby nie mogą/chcą uwierzyć, że tacy farmaceuci są w stanie kupić takie dobre /spore apteki i skąd mają środki? Nie wiem, nie jestem biznesmenem, ale by wychodziło na to, że mamy APTEKĘ DLA APTEKARZA, ale i tak nikt nie uwierzy/wierzy, że BIEDNY' FARMACEUTA MOŻE SOBIE NA NIĄ POZWOLIĆ FINANSOWO ! BO SKĄD NIBY MIAŁBY KASE, A DUŻEGO KREDYTU TEŻ NIE DOSTANIE,BO NIE MA GWARANCJI/ZDOLNOŚCI KREDYTOWEJ? CZYLI DOBRE APTEKI W RAZIE CZEGO DO LIKWIDACJI,BO KTO NIBY JE MA KUPIĆ?
W tym wypadku chyba Izby przerzucają decyzję/całą odpowiedzialność na WIF-y, a WIF-y-opolski na Izby. Gdy już doszło do kupienia tych trzech aptek przez farmaceutów, jeszcze przed decyzją GIF-U I NAWET ZDĄZYLI ZŁOZYĆ WNIOSEK O PRZENIESIENIE ZEZWOLEŃ przed tą decyzją, to przecież Izby chyba mogłyby wnioskować o wyłączenie tych aptek z postępowania o cofnięcie zezwoleń? DGYBY CHCIAŁY! Przecież składają wnioski do WIF-ÓW o cofnięcie zezwoleń podmiotom ,jakoś to motywują, to również chyba mogą modyfikować te wnioski i składać kolejne? Tak też podobno proponował WIF OPOLSKI. Zółzcie wniosek, a ja wyłączę te apteki z postepowań? ALE CO ZROBIĆ,JEŻELI Z PEWNOŚCIĄ NIE WIERZY SIĘ W SPÓŁKĘ FARMACEUTÓW ,KTÓRZY KUPILI TE APTEKI ,W ICH NIEZALEZNOŚĆ-MOŻE TO PRZECIEŻ SŁUPY? W takich okolicznościach lepiej nie mieszać się? A WIF-Y też są pewnie ostatnio "'PRZESYTASZONE" ,BO JEST JUŻ ZWYCZAJ PATRZENIA IM NA RĘCE PRZEZ IZBY I OCENIANIA ICH DZIAŁAŃ-POPRZEDNI WIF - WE WROCŁAWIU. CZY ,ABY SĄ SKUTECZNI? Zobaczymy czym to się skończy! Szkoda tych aptek, bo jeszcze DGA umiała je prowadzić i były dobrze zatowarowane . SWOJĄ DROGĄ MUSI BYĆ WIELKI TEN KREDYT FARMACEUTÓW,BO MAJĄ JUŻ TAKIE STRATY I NIE WYCOFUJĄ SIĘ Z WALKI O TE APTEKI? TO DOPIERO MUSI WSZYSTKICH DZIWIĆ?!