REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 23 listopada 2023, 11:01

Farmaceuci w Niemczech bez perspektyw na przyszłość?

Sytuacja ekonomiczna aptek w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Okazuje się jednak, że z podobnymi (jeśli nie większymi) problemami borykają się także apteki w Niemczech. Perspektywy na przyszłość nie są obiecujące. To sprawia, że pracujący u naszych zachodnich sąsiadów farmaceuci zaczynają szukać alternatyw względem dotychczasowych miejsc pracy. Co jest tego powodem?

Farmaceuci w Niemczech wyszli na ulicę w ramach ogólnokrajowego protestu (fot. Kinga Marzec)
Coraz więcej farmaceutów w Niemczech szuka pracy poza aptekami (fot. Shutterstock)

Apteki w Europie dotkliwie odczuły ostatnie zawirowania na rynku farmaceutycznym. Najpierw nagle pojawiła się pandemia COVID-19 i zwiększony popyt na niektóre leki. Dodatkowym problemem były niedogodności logistyczne, jakie pojawiły się w związku z zamykaniem granic. Do tego wszystkiego doszedł wybuch wojny na Ukrainie i galopująca inflacja. Wszystko to razem sprawiło, że apteki miały spore problemy z normalnym, niezakłóconym funkcjonowaniem. Efekt okazał się zatrważający, zwłaszcza w Niemczech.

REKLAMA

– Na koniec trzeciego kwartału 2023 roku osiągnięto nowy, historyczny poziom 17.733 aptek działających w Niemczech. To najniższy poziom od 44 lat – grzmi Federalne Stowarzyszenie Niemieckich Farmaceutów ABDA.

⇒ Czytaj również: Strajk w niemieckich aptekach przybiera na sile…

Spadek liczby aptek w Niemczech obserwowany było od ponad 10 lat. Niemniej jednak to w ostatnich dwóch latach nabrał on niewidzianego dotychczas tempa. Tylko w pierwszych 3 miesiącach tego roku z rynku w Niemczech zniknęło ponad 120 placówek aptecznych. Wśród istotnych przyczyn tego zjawiska upatruje się także doskwierające braki kadrowe. Okazuje się, że farmaceuci w Niemczech coraz rzadziej wybierają apteki jako miejsce swojej pracy…

Farmaceuci w Niemczech pilnie poszukiwani…

Spadająca liczba aptek u naszych zachodnich sąsiadów ma podłoże wieloczynnikowe. Istotną rolę odgrywają przewlekłe niedobory ważnych leków, zwłaszcza leków przeciwbakteryjnych. Według różnych opinii to one stoją za tym, że farmaceuci nie chcą wiązać swojej przyszłości z pracą w tego typu placówkach. Wynika to z faktu, że brak konkretnego leku nierzadko uniemożliwia wydanie innego, w tej samej lub zbliżonej cenie. Przyczyną jest konstrukcja systemu finansowania zakupów aptecznych w Niemczech. Poszukiwanie alternatywnych produktów zajmuje farmaceutom sporo czasu.

– Ten czas jest bezpłatny, nikt nie zapłaci za ten dodatkowy czas. Jest też mnóstwo biurokracji. Nawet jeśli znajdziesz leki alternatywne, będziesz musiał przedstawić mnóstwo dokumentów, aby udowodnić ustawowemu ubezpieczycielowi zdrowotnemu, że wybrałeś opcję najbliższą najtańszej – opisuje problem Christian Splett, rzecznik ABDA.

W opinii farmaceutów perspektywy ekonomiczne pracy w aptece nie wyglądają zbyt optymistycznie. Wynagrodzenia w aptekach utrzymują się na poziomie z 2004 roku. Kwestią, która utrudnia ich modyfikację jest duże uzależnienie ich wysokości od działań rządu. W Niemczech dochody aptek ogólnodostępnych zależą głównie od wydatków na ustawowe ubezpieczenie zdrowotne. I tu pojawia się rozbieżność pomiędzy oczekiwaniami farmaceutów a możliwościami rządu.

– Niemiecki minister zdrowia Karl Lauterbach odrzucił prośby farmaceutów o zwiększenie środków twierdząc, że brakuje dodatkowych pieniędzy na zaspokojenie żądań personelu aptek – głoszą informacje z Niemiec.

REKLAMA
REKLAMA

Dlatego też farmaceuci w Niemczech zdecydowali się na protesty.

Listopad miesiącem protestów aptek

Pierwszy, ogólnokrajowy protest aptekarzy w Niemczech odbył się 14 czerwca tego roku. Wydarzenie było o tyle zaskakujące, że przyłączyły się do niego praktycznie wszystkie apteki w kraju. Tym samym farmaceuci pokazali dużą jedność w swoich oczekiwaniach. Niestety akcja protestacyjna nie przyniosła oczekiwanych efektów. Podobnie jak kolejny protest we wrześniu. Brak reakcji ze strony władz był impulsem do wzmocnienia przekazu. Dlatego też ABDA ogłosiła listopad „miesiącem protestów” w całych Niemczech.

– Farmaceuci swoimi kolejnymi protestami w listopadzie 2023 roku z jeszcze większą stanowczością wzywają rząd federalny do (…) solidnego finansowania aptek zamiast, jak sugeruje Federalne Ministerstwo Zdrowia kwestionować nasze oczekiwania – informuje ABDA w swoim komunikacie.

Począwszy od 1 listopada w różnych częściach kraju, co środę odbywają się i będą się odbywać akcje protestacyjne. 8 listopada główne demonstracje odbyły się w Hannowerze, 15 listopada w Dortmundzie, zaś 22 listopada w Stuttgardzie. W Dortmundzie protestowało około 5 tysięcy farmaceutów i innych pracowników aptek. Jak informuje stowarzyszenie farmaceutów ABDA – protesty były szeroko komentowane w ogólnokrajowych mediach, zarówno w telewizji i w radiu. Farmaceuci w Niemczech są wyraźnie zdeterminowani w swoich działaniach. Jak zastrzegają – dążą do poprawy sytuacji ekonomicznej aptek, co pośrednio wpłynie też pozytywnie na bezpieczeństwo pacjentów.

– Zaopatrzenie ludności w leki pozostaje bezpieczne, należy jednak w końcu powstrzymać spadek liczby aptek, aby zapewnić przyszłym pokoleniom bezpieczne, szybkie i kompletne zaopatrzenie w leki – apeluje Hans-Peter Hubmann, przewodniczący Niemieckiego Stowarzyszenia Farmaceutów (DAV).

Na 29 listopada zaplanowana jest kolejna akcja protestacyjna – tym razem w Dreźnie.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA