REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Farmaceuta Grzegorz C. trafi do więzienia za handel lekami z pseudoefedryną

wt. 8 lutego 2022, 09:19

Nawet 2 tysiące opakowań leków z pseudoefedryną dziennie miał sprzedawać farmaceuta ze Świerzawy w powiecie złotoryjskim. Sąd Rejonowy właśnie skazał go na 1,5 roku więzienia. Jego asystentka otrzymała karę roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata…

Uchylenie obu wyroków WSA i skierowanie ich do ponownego rozpatrzenia niewątpliwie sprawi, że spór między obiema firmami nieprędko zostanie rozstrzygnięty (fot. Shutterstock)
Grzegorz C. był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, gdy pracował w aptece w Jeleniej Górze (fot. Shutterstock)

Prokuratura zajęła się ich działalnością Grzegorza C. i Joanny J. po zawiadomieniu złożonym przez Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego. Niewielka apteka w Świerzawie wzbudziła podejrzenia, bo sprzedawała olbrzymie ilości tabletek i syropów zawierający pseudoefedrynę (czytaj więcej: Tabletki z pseudoefedryną przemycali w pudełkach po ryżu, a magazyn mieli w punkcie aptecznym).

W okresie od 1 stycznia 2017 roku do 28 lutego 2018 roku apteka w liczącej 2, 2 tys. mieszkańców Świerzawie sprzedała komuś ponad 326 tysięcy opakowań dwóch leków zawierających pseudoefedrynę (tzn. 270.139 opakowań jednego leku oraz 56.284 opakowań drugiego leku). Kierownikiem apteki był wówczas Grzegorz C., z wykształcenia magister farmacji. Joanna J. pracowała z nim jako technik farmaceutyczny.

REKLAMA

– Powyższe ustalenia przemawiały za tym, że leki zawierające pseudoefedrynę, sprzedawane w aptece prowadzonej przez oskarżonych, nie były przeznaczone dla pojedynczych pacjentów, w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia skutecznej terapii w dopuszczalnym okresie bezpiecznego leczenia. Leki te były zatem wprowadzane przez oskarżonych do obrotu z naruszeniem ustawowego zakazu dystrybucji leków w innym kierunku niż do pacjenta. Zawartość zaś w tych wprowadzonych do obrotu lekach pseudoefedryny przemawia za tym, że ich sprzedaż przez oskarżonych miała na celu wykorzystanie ich do wytwarzania narkotyków. Zdaniem oskarżyciela publicznego oskarżeni działali w ten sposób w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – podsumowuje prokurator Lidia Tkaczyszyn, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

REKLAMA

Według prokuratury oboje działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Nie udało się ustalić ile zarobili na tym nielegalnym procederze. Leki z pseudoefedryną prawdopodobnie trafiały do którejś z grup przestępczych za naszą południową granicą (czytaj więcej: Hurtownie farmaceutyczne mają monitorować nietypowe sprzedaże pseudoefedryny).

Wyrok i kara

Grzegorz C. i Joanna J. zostali uznani za winnych wprowadzeniu do obrotu prekursora narkotykowego przez sprzedaż produktu leczniczego oraz leku zawierających w składzie pseudoefedrynę. Za to przestępstwo Grzegorzowi C. sąd wymierzył karę bezwzględną 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, 10 tysięcy złotych grzywny oraz nawiązkę w kwocie 10 tysięcy złotych na rzecz Stowarzyszenia Monar – na cele zapobiegania i zwalczania narkomanii. Joannie J. sąd wymierzył karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres próby 2 lata. Kobieta trafi na ten czas pod dozór kuratora sądowego. Ponadto ma do zapłacenia grzywnę w wysokości 4,5 tys. zł oraz 5 tys. zł nawiązki na rzecz Stowarzyszenia Monar .

Grzegorz C. był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, gdy pracował w aptece w Jeleniej Górze. Sąd oprócz kar więzienia, nawiązek i grzywien, wymierzył oskarżonym również 5-letni zakaz pracy w zawodzie farmaceuty. Wyrok jest nieprawomocny.

Źródło: ŁW/Fakty TVP3 Wrocław/24legnica.pl

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Wow! A która hurtownia mu tyle sprzedała??? Czy tego też nie udało się ustalić...
Dziennie? A co on wcześniej przez 2 lata skupował z hurtu i przetrzymywał na magazynie takie ilości?
No nie wiem czy to nie jakiś błąd. Wychodzi na to, że on praktycznie tylko tym handlował.