REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Farmaceuta miał obrazić Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. O co poszło?

czw. 12 maja 2022, 08:01

Aptekarz z Wielkopolski wysłał obraźliwego maila do Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Powodem była wypowiedź szefa samorządu lekarskiego o rzekomym fałszowaniu certyfikatów szczepień przez farmaceutów. Sprawa trafiła do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej ostatecznie umorzył wszczęte postępowanie, nie dopatrując się w tej sytuacji naruszenia (fot. Materiały prasowe NIL/MGR.FARM)
Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej ostatecznie umorzył wszczęte postępowanie, nie dopatrując się w tej sytuacji naruszenia (fot. Materiały prasowe NIL/MGR.FARM)

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej rozpatrywał skargę na farmaceutę, który miał obrazić Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Aptekarz wysłał „emocjonalny” mail do prof. Andrzeja Matyi, w którym „zawarł opinię na temat zawodu lekarza w opozycji do zawodu lekarza, używając formy nieadekwatnej do stanowiska adresata wiadomości”. Skargę na farmaceutę do WOIA skierowała Wielkopolska Izba Lekarska.

Jak dowiadujemy się z akt sprawy, powodem takiego zachowania farmaceuty była wypowiedź prof. Andrzeja Matyi z lipca 2021 r. w programie „Wydarzenia” telewizji Polsat. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej stwierdził w nim, że NIL otrzymuje informacje o udziale lekarzy w procederze fałszowania certyfikatów szczepień przeciw COVID-19, „ale także przede wszystkim farmaceutów”. Ta wypowiedź zbulwersowała środowisko farmaceutyczne (czytaj więcej: Farmaceuci oburzeni wypowiedzią prezesa NRL o fałszowaniu certyfikatów szczepień).

REKLAMA

Wielkopolski farmaceuta poczuł się nią urażony do tego stopnia, że wystosował mail do Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Co dokładnie znalazło się w jego treści? Tego niestety ze zanimizowanych akt sprawy się dowiadujemy. Uznano jednak, że mail „mógł zostać potraktowany jako obraźliwy w stosunku do konkretnych osób, jak i profesji lekarza”.

REKLAMA

Brak reakcji po piśmie Prezes NRA

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej po otrzymaniu skargi na farmaceutę, „mając na względzie dobre imię samorządu aptekarskiego”, wszczął w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. W jego trakcie poproszono aptekarza o wyjaśnienia. Ten przyznał się do wysłania maila i wyjaśnił, że w ten sposób wyrażał własne stanowisko, a nie stanowisko samorządu aptekarskiego.

Aptekarz zwrócił uwagę, że po skandalicznej wypowiedzi prezesa NRL w „Wydarzeniach”, zareagowała także Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Wystosowała ona pismo do Andrzeja Matyi, z apelem by skierował on zawiadomienie do organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wraz z przedstawieniem stosownych dowodów oraz udostępnienie wszelkich materiałów dowodowych, które potwierdzają udział farmaceutów w fałszowaniu certyfikatów szczepień (czytaj więcej: Interwencja NRA po zarzutach pod adresem farmaceutów o fałszowaniu certyfikatów szczepień).

– Pismo to jednak do dnia dzisiejszego pozostało bez odpowiedzi. Powodowany powyższym wydarzeniem, pod wpływem oburzenia wypowiedzią, która rzuca niewątpliwy cień na zawód farmaceuty, mgr […] skierował do Prezesa NRL opisaną wyżej korespondencję – czytamy w aktach sprawy.

Farmaceuta składając wyjaśnienia przed OROZ podkreślał jednocześnie, że była to jego subiektywna reakcja na wypowiedzieć Andrzeja Matyi, wiadomość prywatna, która nie stanowiła stanowiska Naczelnej Izby Aptekarskiej ani Okręgowej Izby Aptekarskiej.

REKLAMA

Nie ma przewinienia, jest zrozumienie

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej ostatecznie umorzył wszczęte postępowanie, nie dopatrując się w tej sytuacji naruszenia. OROZ wskazał wręcz, że „z pełnym zrozumieniem przyjął motywację farmaceuty”, zgadzając się w tej kwestii z Prezes NRA, która pisała:

– …poważne zarzuty stawiane przez Pana Prezesa wobec farmaceutów, bez wskazania konkretnych udowodnionych przypadków, podważają zaufanie społeczne do wszystkich osób wykonujących zawód zaufania publicznego, naruszają dobre imię i wizerunek farmaceutów, co w efekcie może przyczynić się do obniżenia prestiżu zawodu farmaceuty, jednocześnie podważając zaufanie do prowadzonego w aptekach procesu szczepień – wskazywała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska w liście do prezesa NRA.

OROZ uznał, że farmaceuta działał we własnym imieniu i nie popełnił żadnego przewinienia z zakresu etyki oraz deontologii zawodowej.

©MGR.FARM


S22BW-5e22042912380
REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Niezła bezczelność mówić kłamstwa bez pokrycia i jeszcze chcieć karać innych.