Farmaceutka, Marta Trafidło przesłała do Ministerstwa Zdrowia petycję, w której domaga się likwidacji przepisu nakazującego odliczanie ¾ okresu. Ponadto, apeluje ona do resortu zdrowia o umożliwienie pacjentom realizacji rocznej e-recepty w różnych aptekach. Zdaniem autorki petycji obecne przepisy nie są dla nikogo korzystne. Pacjenci ich nie rozumieją, lekarze mylą się przy wystawianiu recept, a farmaceuci tracą czas na wyliczenia. Realizacja postulatów zawartych w petycji miałaby wpłynąć na wzrost dostępności do leków przez pacjenta oraz ograniczenie liczby wizyt lekarskich. Wpłynełoby to także znacząco na ułatwienie pracy farmaceutów i techników farmaceutycznych.
Zasada odliczania ¾ okresu nie spełniła swoich założeń
Marta Trafidło w piśmie skierowanym do Ministerstwa Zdrowia przypomina, jaki był cel wprowadzenia zasady odliczania ¾ okresu podczas realizacji recept.
– Trzy czwarte okresu wprowadzono by zapobiec nadmiernemu gromadzeniu leków i brakom leków. Niestety po analizie recept to kompletnie nie działa i wprowadza jeszcze większe zamieszanie. Nie pomaga i nie pomoże w niwelowaniu tego zjawiska. Samo zjawisko jest spotęgowane głównie przez przypięcie e-recepty rocznej do jednej apteki. – tłumaczy Marta Trafidło.
Podkreśla ona również, że zasada ta wywołuje zdezorientowanie u pacjentów. Wskazuje, że ze względu na fakt, że opakowania leków zawierają różną ilość tabletek, pacjenci są zmuszeni do częstszych wizyt w aptece. Zdaniem farmaceutki wpływa to negatywnie na ich bezpieczeństwo. Co więcej, wskazuje ona, że wielu pacjentów próbuje świadomie ominąć te przepisy. W ten sposób pogłębiają one jeszcze bardziej deficyty leków.
– Ograniczenie to nie spełniło swojej roli (odliczanie ¾ okresu – przyp. red.). Braki leków jeszcze się nasiliły. Pacjenci chcąc ominąć przypięcie e-recepty rocznej do jednej apteki starają się wypisywać recepty roczne u kilku lekarzy i w kilku aptekach farmaceuci zbierają im leki. – wskazuje farmaceutka.
Konieczność realizacji e-recepty rocznej w jednej aptece rodzi wiele problemów
Drugim z postulatów, z którym do Ministerstwa Zdrowia zwróciła się farmaceutka jest umożliwienie realizacji rocznej e-recepty w różnych aptekach. Zdaniem Marty Trafidło obecny stan prawny, który wymaga, aby realizacja rocznej e-recepty odbywała się tylko w jednej aptece rodzi wiele problemów. Są one nasilone szczególnie wtedy, kiedy apteka ma problem z zaopatrzeniem pacjentów w dany lek. Skrajnym przypadkiem jest sytuacja, w której apteka została zamknięta, a pacjent nie ma możliwości realizacji wystawionej dla niego e-recepty rocznej w innej placówce.
– Z różnych powodów także i finansowych pacjenci realizują często tylko część e-recepty i kupują w aptece tylko część przepisanych leków (czy opakowań jednego leku). Stanowi to często bardzo istotny problem dla wielu pacjentów. Zdarzają się bowiem np. sytuacje, że brakuje danego leku w danej aptece, w której częściowo zrealizowano pierwszą część e-recepty. W takiej sytuacji nie można pójść do innej apteki. Trzeba czekać aż w tej pierwszej aptece pojawi się lek. Problem ten dotyka też osoby w podróży (np. służbowych). Jeżeli w trakcie podróży zabraknie pacjentowi leku (a wcześniej częściowo zrealizował receptę w jednej aptece – np. w miejscu zamieszkania), to nie może zrealizować pozostałej części tej recepty w innej miejscowości. – farmaceutka na przykładach tłumaczy absurdalność przepisów.
Lekarze nie chcą wypisywać nowych recept
Marta Trafidło wskazuje na jeszcze jeden problem, który jest związany z wyżej wspomnianymi przepisami. Pacjenci mając receptę roczną rozkładają sobie zakup leków z niej przynajmniej na kilka razy. Zdarza się jednak tak, że przychodząc do apteki w celu kolejnej realizacji nie mogą jej dokonać, bo lek jest deficytem, a apteka nie ma możliwości jego zakupu z hurtowni. Okazuje się jednak, że inne apteki w okolicy mają ten lek na stanie. Niestety pacjent mając rozpoczętą receptę w jednej aptece nie może jej zrealizować gdzieś indziej. Rozwiązaniem jest udanie się do lekarza po kolejną receptę. Jak wskazuje w petycji Marta Trafidło, lekarze niechętnie wypisują nowe recepty, bo obawiają się kar ze strony NFZ-u za nadmierną preskrypcję.
Obecne przepisy to brak szacunku do pacjentów i farmaceutów
Farmaceutka podkreśla również, że obowiązujące przepisy emanują brakiem szacunku do pacjentów i farmaceutów.
– To nie jest szacunek ani do pacjenta, ani do nas farmaceutów. Do tego czasu nie mamy stworzonego narzędzia elektronicznego, który by za nas wykonywał te obliczenia. – możemy przeczytać w petycji.
Co więcej, Marta Trafidło tłumaczy, że realizacja recept dla jednego pacjenta według obowiązujących przepisów trwa często po kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt minut. W tym czasie pacjent, którym jest zazwyczaj senior stoi na nogach przy aptecznym okienku.
Zdaniem Marty Trafidło, przytoczone argumenty jednoznacznie wskazują, że odliczanie ¾ okresu należy zlikwidować. Przepis ten nie spełnia swojego celu, a wręcz przeciwnie utrudnia realizację recept. Również ograniczenie realizacji e-recepty rocznej tylko do jednej apteki zmniejsza dostępność pacjentów do leków. Zmiana przepisów jest zatem konieczna.
©MGR.FARM










