Pod koniec 2021 roku opublikowano w Dzienniku Ustaw rozporządzenie Ministra Zdrowia, które wprowadziło zmiany w rozporządzeniu z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii. Dodano w nim §12a wprowadzający obowiązek poddania się szczepieniu przeciw COVID-19 przez osoby wykonujące zawody medyczne i studentów kierunków medycznych. Obowiązek ten został też nałożony na „osoby zatrudnione oraz osoby realizujące usługi farmaceutyczne, zadania zawodowe lub czynności fachowe w aptece ogólnodostępnej lub punkcie aptecznym”. Wszystkie te grupy miały czas do 1 marca 2022 r. by wywiązać się z nowego obowiązku. Zwolnione z niego były jedynie osoby z przeciwwskazaniami do szczepienia (czytaj więcej: Obowiązkowe szczepienia pracowników aptek i punktów aptecznych – jest rozporządzenie!).
Wraz z wprowadzeniem tej regulacji pojawiły się jednak wątpliwości dotyczące konsekwencji niezrealizowania obowiązku zaszczepienia. Wątpliwości budziła też kwestia tego, czy pracodawca ma prawo żądać od pracownika oświadczenia o tym, że się zaszczepił. W lutym 2022 r. Ministerstwo Zdrowia wydało więc w tej sprawie komunikat, w którym wskazywało, że brak zaszczepienia się przez lekarza, pielęgniarkę czy farmaceutę do 31 marca 2022 r., może być podstawą do rozwiązania z nim umowy o pracę. Prawnicy nadal pozostawali jednak sceptyczni (czytaj więcej: Brak szczepienia może być podstawą zwolnienia pracownika apteki).
Okazuje się, że przynajmniej część wątpliwości w tej kwestii rozwiązał niedawno Sąd Rejonowy w Toruniu. Dokładnie 24 października 2022 r. wydał on wyrok w sprawie farmaceutki, która została zwolniona z apteki, bo odmówiła zaszczepienia się przeciw COVID-19 i przemilczała fakt przeciwwskazań do szczepienia. Kobieta skierowała sprawę do sądu, domagając się ponad 16 000 zł odszkodowania za wypowiedzenie umowy o pracę z naruszeniem przepisów. Sąd uznał jednak, że pracodawca miał prawo ją zwolnić. Wyrok jest nieprawomocny, jednak już na tym etapie – przez wzgląd na opublikowane kilka dni temu obszerne uzasadnienie – stanowi ważny przełom i materiał do analiz.
Zwolniona za brak szczepienia
Z akt sprawy wynika, że farmaceutka była jednym z sześciu pracowników zatrudnionych w aptece (dwóch magistrów, trzech techników farmaceutyczny i pomoc apteczna). Z zeznań świadków wynika, że kobieta „w bieżących rozmowach poddawała w wątpliwość obowiązek szczepień, pracownicy wiedzieli, że zasadniczo jest ich przeciwniczką”.
15 lutego 2022 r. wiceprezes zarządu spółki, do której należała apteka, skierowała do farmaceutki pismo informujące o obowiązku szczepienia personelu medycznego do 1 marca. Pouczono ją też o możliwości nałożenia kar pieniężnych przez organy sanitarne. Przedstawicielka spółki zaznaczyła też, że „nie ma możliwości odsunięcia od pracy z pacjentem i przesunięcia do prac administracyjnych”.
W odpowiedzi na to pismo, stanowisko 20 lutego 2022 r. zabrało Stowarzyszenie Ochrony Medycy Nadziei – znane z kwestionowania bezpieczeństwa szczepionek. Organizacja tym razem zakwestionowała prawo pracodawcy do uzyskania od pracownika informacji na temat poddania się szczepieniu przeciw COVID-19. Stowarzyszenie wskazało również na „warunkowe dopuszczenie do obrotu wszelkich szczepionek, badaniu ich skuteczności i bezpieczeństwa, braku racjonalnych względów, aby chronić pacjentów przymusem szczepień personelu”.
Ostatecznie 29 marca 2022 r. do apteki przyjechał prezes i wiceprezes spółki, aby ustalić czy farmaceutka zrealizowała obowiązek szczepienia. Zakładali, że tak się nie stało, dlatego mieli ze sobą oświadczenie, w którym farmaceutka miała potwierdzić, że się nie zaszczepiła oraz wypowiedzenie umowy o pracę. Finalnie wręczono jej oba dokumenty i rozwiązano umowę o pracę z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Jako przyczynę rozwiązania umowy wskazano niewypełnienie przez pracownicę obowiązku wynikającego z powszechnie obowiązujących przepisów prawa tj. rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 22 grudnia 2021 r. wprowadzającego obowiązek poddania się szczepieniu przeciwko covid-19. Po otrzymaniu wypowiedzenia farmaceutka zapowiedziała, że odwoła się do sądu…
Przemilczane przeciwwskazanie do szczepienia
Jak dowiadujemy się z akt sprawy, podczas rozmowy 29 marca, przedstawiciele zarządu spółki pytali farmaceutkę o to czy jest zaszczepiona. Ta stwierdziła, że nie ma obowiązku informować czy jest zaszczepiona czy nie. Odwołała się też do stanowiska Stowarzyszenia Ochrony Medycy Nadziei.
– Następnie powódka zadała pytanie czy prezes i wiceprezes są pewni, że nie ma ona przeciwwskazań do szczepienia. W odpowiedzi zostało zadane jej pytanie czy ma zaświadczenie potwierdzające takie przeciwwskazania. Powódka nie udzieliła odpowiedzi – czytamy w aktach.
Co ciekawe dopiero po zakończeniu spotkania i wręczeniu jej wypowiedzenia, farmaceutka przyznała kierowniczce apteki, że posiada zaświadczenie o przeciwwskazaniach zdrowotnych do szczepienia. Dlaczego nie przedstawiła go wcześniej? Na to pytanie nie odpowiedziała. Dokument załączyła dopiero do pozwu o odszkodowanie za niesłuszne zwolnienie z pracy. Widniała na nim data wydania 25 marca 2022 r.
Zaświadczenie było podpisane przez dwóch lekarzy (specjalista i pediatra), miało następującą treść: „pacjentka ma ciężkie objawy alergii po lekach (w tym miejscu podano nazwy leków – nie do odczytania), obrzęki, …, duszności, wysypka w badaniu fizykalnym. Przeciwskazania do szczepienia na covid-19 z powodu braku możliwości wykluczenia nietolerancji (nadwrażliwości) na substancję czynną lub którąkolwiek substancję pomocniczą szczepionki”.
Co ciekawe sąd analizując dowody w sprawie uznał, że jeśli chodzi o „okoliczności pozyskania przez powódkę zaświadczenia z dnia 25 marca 2022 r. wskazać należy, iż wypowiedzi powódki w tej mierze były kompletnie niewiarygodne”. Okazało się bowiem, że tego konkretnego dnia farmaceutka była w pracy. Także z różnych innych przyczyn pojawiały się wątpliwości w „moc dowodową” zaświadczenia. Ostatecznie jednak sąd uznał, że było ono prawdziwe.
– Nic nie wskazywało na to, aby powódka je sfałszowała. W zakresie jego wartości merytorycznej nie było jednak potrzeby dokonywania szczegółowych ustaleń, albowiem zamieszczone w zaświadczeniu z dnia 25 marca 2022 r. stwierdzenie o występowaniu u powódki przeciwwskazań do szczepienia przeciwko covid-19 nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy – czytamy w aktach.
Wielopłaszczyznowy problem…
Prowadzący postępowanie sędzia Andrzej Kurzych analizując sprawę zwrócił uwagę, że spór będący jej przedmiotem ma wiele płaszczyzn. Przede wszystkim należało bowiem ustalić czy umowa o pracę została z farmaceutką rozwiązana w sposób zasadny. Najpierw należało jednak stwierdzić czy rozporządzenie Ministra Zdrowia wprowadzające obowiązek szczepienia przeciw COVID-19 określonej grupy zawodowej, jest zgodne z Konstytucją RP. Następnie konieczne było ustalenie jakie obowiązki ciążą na pracodawcy w związku ze szczepieniami pracowniczymi. Kolejnym problemem było domaganie się ujawnienia przez pracodawców informacji o zaszczepieniu pracownika, w kontekście RODO.
W liczącym kilkanaście stron uzasadnieniu wyroku, sąd przeanalizował wszystkie te kwestie. W pierwszej kolejności Andrzej Kurzych uznał, że nie ma wątpliwości co do tego, że uregulowany w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 22 grudnia 2021 r. obowiązek szczepień dla medyków, studentów i pracowników aptek, „nie wykracza poza zakres upoważnienia ustawowego” i jest zgodny z Konstytucją. Podstawę prawną jego wydania stanowi bowiem ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
– „Obowiązkowość” szczepień ma na celu zabezpieczenie społeczeństwa przed występującymi zagrożeniami (wewnętrznymi i zewnętrznymi). Zgodnie zaś z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla m.in. ochrony zdrowia albo wolności i praw innych osób – wskazał Sąd.
Jednocześnie stwierdził też, że rozporządzenie RODO nie wyklucza przetwarzania danych osobowych dotyczących zaszczepienia, szczególnie w kontekście obowiązków pracodawcy w zakresie szczepień, które wynikają z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz z kodeksu pracy. Innymi słowy obowiązki te mogą stanowić podstawę do domagania się ujawnienia danych osobowych dotyczących odbytych szczepień. Pracownik w tym przypadku powinien złożyć stosowne oświadczenie, a pracodawca, gdy uzna to za niewystarczające może domagać się jego udokumentowania.
Zasadność wypowiedzenia umowy o pracę
Sąd ostatecznie ustalił, że farmaceutka odmówiła złożenia oświadczenia o zaszczepieniu, jak również nie przedłożyła zaświadczenia lekarskiego o występowaniu przeciwwskazań zdrowotnych w tym przedmiocie. Takie zaświadczenie zostało okazane dopiero w toku postępowania sądowego, choć kobieta tuż po wręczeniu wypowiedzenia umowy o pracę zasygnalizowała w rozmowie z kierownikiem apteki, że takowe posiada.
– Takie postępowanie powódki świadczyło po pierwsze, o całkowitym zanegowaniu przez powódkę obowiązków wynikających z § 12a rozporządzenia z 20 marca 2020 r., tak w kontekście samego szczepienia, jak i w kontekście obowiązku wykazania przeciwwskazań zdrowotnych, a po drogie, w ten sposób powódka uniemożliwiała pracodawcy podjęcie działań w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie przeciwdziałaniu rozprzestrzeniania się wirusa covid-19 – wskazał Andrzej Kurzych.
W jego ocenie w zaistniałej sytuacji pracodawca nie mógł uzyskać wiedzy od farmaceutki w zakresie zaszczepienia, a tym samym dostosować swych działań do jej postawy. Nie miał jasności, czy kobieta zaszczepiła się czy też nie, a jeżeli nie, to czy wynikało to z przeciwwskazań zdrowotnych, czy też z przyczyn, które z jej stanem zdrowia nie miały nic wspólnego (np. z powodu przekonań moralnych, religijnych, czy innych). Postawa farmaceutki uniemożliwiała adekwatną reakcję w kontekście bezpieczeństwa i higieny pracy.
– …dokonane wobec powódki wypowiedzenie umowy o pracę było uzasadnione w rozumieniu art. 45 § 1 k.p. Wobec szerokiej dyskusji na temat praktycznych konsekwencji § 12a rozporządzenia z 20 marca 2020 r., także w zakresie możliwości rozwiązania umowy o pracę, Sąd zaznacza, że dokonana w niniejszej sprawie ocena aktualna jest tylko na jej gruncie. Oznacza to, że pracodawca nie ma bezwzględnej powinność rozwiązania umowy o pracę w przypadku pracownika, np. apteki, który nie poddał się szczepieniu i który nie wykazał przeciwwskazań zdrowotnych – zaznacza Sąd.
Pracodawca może, ale nie musi zwalniać pracownika
Jak podkreśla Andrzej Kurzych decyzja w sprawie losów pracownika, który nie zrealizował obowiązku szczepienia, należy do pracodawcy. Żaden przepis nie nakłada bowiem obowiązku wypowiedzenia umowy o pracę z tego powodu.
– Pracodawca może uznać, że będzie kontynuował stosunek pracy, licząc się z możliwymi konsekwencjami takiej postawy pracownika. Może też zdecydować się na przekazanie sprawy do organów sanitarnych w celu ewentualnego wymierzenia kary pieniężnej. Może w końcu rozwiązać z pracownikiem umowę o pracę, gdy uzna, że dalsze kontynuowanie stosunku pracy z tego powodu jest niemożliwe. Zawsze oceny winny być dokonywane „a casu ad casum”, czyli z uwzględnieniem realiów konkretnych sprawy – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
W tej konkretnej sprawie Sąd uznał, że negacjonistyczna postawa farmaceutki nie może zyskać akceptacji, gdyż pracodawca został pozbawiony możliwości dostosowania swych działań do sytuacji, w której kobieta się znajdowała. Nie widział bowiem czy powódka się zaszczepiła, ewentualnie czy posiada w tej kwestii przeciwskazania zdrowotne. W tym sensie kobieta nie wykonała obowiązku, o którym mowa w §12a rozporządzenia z 20 marca 2020 r. i w tym też kontekście jej postawa mogła wywołać uzasadnione obawy pracodawcy przed zwiększonym ryzykiem zainfekowania i/lub współpracowników wirusem covid-19 lub jego mutacją.
Pozew farmaceutki został oddalony. Wyrok jest nieprawomocny.
IV P 70/22 – wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z 2022-10-24
©MGR.FARM










