Jak donosi redakcja focus.pl, lek opiera się na działaniu bremelanotydu (czytaj również: Viagra jest już w Wielkiej Brytanii bez recepty). To jedyny znany syntetyczny afrodyzjak, którego używa się we wspomaganiu leczenia dysfunkcji seksualnych mężczyzn i kobiet.
Kontrowersje wokół leku
Agencja wprawdzie zatwierdziła Vyleesi, ale jednocześnie przyznała, że nie do końca wiadomo, w jaki sposób działa. Dlatego FDA radzi, by używać leku maksymalnie raz na dobę lub osiem razy w miesiącu. Wątpliwości budzi także sam pomysł leczenia problemów z libido za pomocą farmaceutyków. Korzenie problemu mogą być psychologiczne, fizjologiczne lub zewnętrzne, w tym stres.
Krytycy leku zwracają uwagę, że większość lekarzy, którzy podczas specjalistycznego panelu FDA debatowali nad definicją dysfunkcji popędu, byli konsultantami lub współpracownikami Sprout Pharmaceuticals. To producent leków, który w 2015 roku stworzył pierwszy lek na libido dla kobiet – Addyi znany także jako flibanserin. Niektórzy twierdzą także, że Vyleesi jest wprowadzany na rynek za wcześnie. W dodatku badania, które posłużyły do jego zatwierdzenia są niedbale przygotowane (czytaj również: Viagra połączy Brytyjczyków).
25% kobiet odczuło poprawę
Efektywność Vyleesi była badana przez 24 tygodnie (czytaj również: Viagra dla kobiet już dostępna w USA). Przeprowadzono losową podwójnie ślepą próbę razem z kontrolą placebo, na około 1200 kobiet przed menopauzą, ale z problemami z libido. Większość pacjentek używała leku trzy razy w miesiącu, nie częściej niż raz w tygodniu. Zarejestrowano wzrost pożądania u 25% kobiet przyjmujących lek. Dla porównania placebo okazało się skuteczne u 17% badanych. Skutki uboczne, które się pojawiły, to między innymi bóle głowy i niestrawność.
Producentem leku jest AMAG Pharmaceuticals Inc. Lek należy używać na około 45 minut przed spodziewanym zbliżeniem, by syntetyczny hormon zdążył zaktywować odpowiednie receptory w mózgu.
Źródło: IK/focus.pl










