REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 23 czerwca 2026, 13:33

Firmy farmaceutyczne wywierają presję na rządy w Europie. Po Wielkiej Brytanii kolej na Niemcy i Francję

Globalne koncerny farmaceutyczne coraz wyraźniej wykorzystują strategię nacisku na europejskie rządy podczas negocjacji dotyczących cen leków. Strategia negocjacyjna, która zadziałała w Wielkiej Brytanii stała się inspiracją  do podobnych działań obserwowanych obecnie w Niemczech i Francji. W grę wchodzą zapowiedzi ograniczenia inwestycji, opóźnienia wprowadzania nowych terapii, a nawet wycofania części projektów badawczych.

obniżka cen leków w USA
Po sukcesie negocjacji z rządem Wielkiej Brytanii koncerny farmaceutyczne stosują podobną strategię nacisku wobec Niemiec i Francji, walcząc o korzystniejsze warunki cenowe dla nowych leków (fot. Shutterstock)

Strategia, która zadziałała w Wielkiej Brytanii

Brytyjski rząd wiosną 2026 r. zawarł z USA porozumienie handlowe obejmujące również sektor farmaceutyczny. Jednym z jego elementów było zobowiązanie Wielkiej Brytanii do zwiększenia wydatków na innowacyjne leki oraz zmian w systemie finansowania nowych technologii medycznych. Z kolei porozumienie przewidywało korzystniejsze warunki dostępu brytyjskich produktów do rynku amerykańskiego. Zdaniem agencji Reuters wynik tych negocjacji utwierdził część globalnych koncernów farmaceutycznych w przekonaniu, że zdecydowana postawa wobec rządów może przynieść wymierne efekty.

REKLAMA

Według Reuters podobna strategia jest obecnie stosowana wobec kolejnych państw europejskich. Przykładem są Niemcy i Francja, które planują dalsze ograniczanie wydatków na refundację leków.

Eksperci nie wykluczają, że większość półproduktów używanych do wytwarzania strategicznych leków pochodzi z dotkniętej epidemią chińskiej prowincji Hubei (fot. Shutterstock).
CZYTAJ WIĘCEJ

Pfizer stawia na Chiny. 650 mln dolarów na rozwój nowych terapii onkologicznych z Innovent

Niemcy pod największą presją

Najbardziej widoczne działania dotyczą obecnie Niemiec, gdzie trwają prace nad ustawą mającą ograniczyć tempo wzrostu wydatków publicznego systemu ubezpieczeń zdrowotnych na leki.

Reuters opisuje kilka przykładów działań największych producentów:

  • Pfizer miał skierować do kanclerz Niemiec pismo, w którym ostrzegł, że planowane inwestycje firmy w kraju mogą zostać zagrożone z powodu proponowanych zmian w polityce cenowej leków,
  • AstraZeneca zapowiedziała, że w przypadku wejścia nowych przepisów w życie może zrezygnować z wprowadzania części nowych produktów na rynek niemiecki,
  • Eli Lilly ogłosiła zmniejszenie planowanej inwestycji w Niemczech z 2,3 mld euro o około połowę,
  • Boehringer Ingelheim poinformował natomiast o rezygnacji z planów rozbudowy o wartości około 900 mln euro, wskazując na niepewność regulacyjną.

Co istotne, niemiecki rząd już zaczął wycofywać się z części pierwotnych propozycji. Według źródeł Reuters zrezygnowano m.in. z jednego z mechanizmów zmiennych rabatów. Nie oznacza to jednak zakończenia prac legislacyjnych – projekt nadal będzie przedmiotem debat parlamentarnych.

REKLAMA
REKLAMA

Francja również sygnalizuje problem

Podobne napięcia pojawiają się we Francji. Tamtejsze władze już w kwietniu oskarżyły część producentów leków o stosowanie „presji” podczas procesu oceny nowych terapii. Według francuskiego regulatora miały pojawiać się sugestie dotyczące ograniczenia dostępności niektórych produktów lub wycofania ich z rynku w przypadku niekorzystnych decyzji refundacyjnych.

Farmaceutka leki apteka
CZYTAJ WIĘCEJ

Dlaczego Polska nadal zależy od importu API z Chin? Czy jest szansa na poprawę sytuacji?

Dlaczego firmy farmaceutyczne zaostrzyły stanowisko?

Eksperci wskazują, że obecna sytuacja nie wynika wyłącznie z krajowych sporów dotyczących refundacji. Duży wpływ mają również zmiany zachodzące w Stanach Zjednoczonych. Administracja amerykańska promuje model tzw. „most-favored-nation pricing” (MFN), który zakłada powiązanie cen leków w USA z cenami obowiązującymi w innych rozwiniętych krajach. Oznacza to, że niskie ceny uzyskane przez producenta w Europie mogą przełożyć się na niższe przychody także na rynku USA. W efekcie firmy farmaceutyczne są bardziej skłonne walczyć o wyższe ceny lub korzystniejsze warunki refundacji w Europie niż jeszcze kilka lat temu.

Stawką są inwestycje i dostęp pacjentów do leków

Przedstawiciele przemysłu argumentują, że Europa staje się coraz mniej atrakcyjnym miejscem do prowadzenia badań, inwestycji i wprowadzania innowacyjnych terapii. Wskazują na rosnącą presję cenową, rozbudowane wymagania regulacyjne oraz niższą rentowność niż w USA.

Do sprawy odniosły się organizacje pacjentów i eksperci ochrony zdrowia. Niektórzy z nich ostrzegają, że uleganie takiej presji może zwiększyć wydatki publiczne bez proporcjonalnej poprawy efektów zdrowotnych. Ich zdaniem negocjacje cenowe powinny nadal opierać się na analizie rzeczywistej jakości nowych terapii, a nie korzyściach inwestycyjnych.

©MGR.FARM

Źródła

  1. Reuters: Big pharma taps UK playbook to pressure European capitals on drug prices — dostęp: 18.06.2026
  2. Reuters: UK finalises US pharma deal granting tariff-free access for British medicines. — dostęp: 18.06.2026
  3. Reuters: Drugmakers delay some European launches with a wary eye on Trump's pricing policies — dostęp: 18.06.2026
  4. Reuters: European health chief says EU is at a critical point in ensuring new drug access — dostęp: 18.06.2026
  5. Przemysł Farmaceutyczny: Opóźnione premiery leków w Europie. Firmy farmaceutyczne ostrożniej planują wejścia na rynek — dostęp: 18.06.2026
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

REKLAMA