REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Gdzie najczęściej emigrują polscy farmaceuci? NIA publikuje dane…

wt. 21 stycznia 2020, 10:18

Najczęstszym kierunkiem emigracji zawodowej polskich farmaceutów są… Niemcy. W ciągu ostatnich 4 lat o uznanie kwalifikacji zawodowych w tym kraju wnioskowało 120 farmaceutów. Na drugim miejscu znalazła się Wielka Brytania. A z jakich krajów farmaceuci przyjeżdżają do Polski?

Ponadto pracownik, który nie poinformował pracodawcy o swoim wcześniejszym pobycie i przyszedł do pracy, może również ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą (fot. Shutterstock).
Od 2016 roku Naczelna Rada Aptekarska zatwierdziła 60 wniosków o wydanie Europejskiej Legitymacji Zawodowej (fot. Shutterstock)

W ciągu ostatnich 4 lat Naczelna Izba Aptekarska wydała polskim farmaceutom 434 zaświadczenia niezbędne do uzyskania kwalifikacji zawodowych w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Co ciekawe wyraźnie zauważalna jest tendencja spadkowa. W 2016 roku wydano 141 zaświadczeń, w 2017 roku było ich już 113, a w 2018 roku tylko 90. Natomiast w ubiegłym roku ponownie wydano 90 zaświadczeń (czytaj również: Polski farmaceuta w Szwecji: Ważne jest zaangażowanie i opanowanie języka).

W tym okresie farmaceuci ubiegali się najczęściej o uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech. Na drugim miejscu znalazła się Wielka Brytania

REKLAMA
Najczęstsze kierunki emigracji zawodowej farmaceutów
Najczęstsze kierunki emigracji zawodowej farmaceutów

W trakcie VII kadencji, Naczelna Rada Aptekarska uznała kwalifikacje zawodowe 2 farmaceutów, którzy ukończyli studia w państwach Unii Europejskiej (we Włoszech i w Wielkiej Brytanii), a także przyznała 1 dokument prawo wykonywania zawodu dla obywatela państwa członkowskiego Unii Europejskiej – Rumunii. Od 2016 roku Naczelna Rada Aptekarska zatwierdziła też 60 wniosków o wydanie Europejskiej Legitymacji Zawodowej (EPC).

REKLAMA

Zagraniczni farmaceuci w Polsce

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 7 lipca 2016r. w sprawie zakresu znajomości języka polskiego koniecznego do wykonywania zawodu farmaceuty przez cudzoziemców oraz obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a także egzaminu ze znajomości języka polskiego (Dz. U. poz. 1044). Naczelna Rada Aptekarska powołała komisję egzaminacyjną przeprowadzającą egzamin z języka polskiego dla aptekarzy cudzoziemców (czytaj również: Farmaceutyczne migracje).

W skład Komisji VII kadencji weszli: Przewodniczący dr n. farm. Jerzy Łazowski, Zastępca Przewodniczącego mgr farm. Barbara Kozicka oraz członkowie: mgr farm. Małgorzata Grotowska, mgr farm. Piotr Tyrcha, mgr farm. Ewa Dobrosielska, dr n. farm. Natasza Staniak, dr n. farm. Włodzimierz Hudemowicz, mgr Barbara Zaremba. W czasie trwania VII kadencji organów samorządu odbyło się 18 egzaminów.

Do egzaminu przystąpiło 28 osób z następujących krajów: Ukraina, Rosja, Francja, Nepal, Arabia Saudyjska, Białoruś. Zaświadczenia o zdaniu egzaminu z języka polskiego otrzymało 27 osób.

Źródło: ŁW/NIA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Czyli polski podatnik płaci za wykształcenie farmaceutów, żeby pracowali w krajach zachodnich UE. A kadra się cieszy, że "polscy farmaceuci tak dobrze radzą sobie za granicą, bo to świadczy o wysokim poziomie kształcenia". Żal. Absolwentom oczywiście wcale się nie dziwię, że decydują się na emigrację.
Poziom trudności dotyczy tylko materiału na studiach, który przy kompletntym oderwaniu od zycia na farmacji można dowolnie modyfikować. Jakbyś skroił 30% przedmiotów, albo zwiększył o 30% liczbę przedmiotów to absolwent na stażu byłby tak samo zielony po tygodniu w pracy.
Poszukuję informacji na temat farmacji w Austrii, czy ktoś z Was zna może jakie tam są warunki?