Uprawnienia umożliwiające, kwalifikowanie do szczepień przeciw COVID-19 oraz ich wykonywanie otrzymały już blisko 1000 farmaceutów. Jak informuje Naczelne Izba Aptekarska kolejna grupa 6 tys. osób jest w trakcie szkoleń. Razem z fizjoterapeutami i diagnostami laboratoryjnymi mają oni wesprzeć Narodowy Program Szczepień. Rząd zapowiedział, że od maja szczepienia będą prowadzone też w aptekach. Do tego czasu farmaceuci z odpowiednimi uprawnieniami mogą pracować w innych punktach szczepień (czytaj również: Blisko 1000 farmaceutów ma już uprawnienia do szczepień).
W związku z przyspieszeniem Narodowego Programu Szczepień, ofert dla szczepiących farmaceutów, diagnostów i fizjoterapeutów w ostatnim czasie przybywa. Są to głównie propozycje pracy w Masowych Punktach Szczepień – organizowanych przez szpitalne i samorządy. Przykładowo we Wrocławiu farmaceuci są poszukiwani do szczepień na terenie Stadionu i Portu Lotniczego. Za samo szczepienie farmaceuta ma w takim miejscu otrzymać do 10 zł do 15 zł za pacjenta. Jeśli zabieg będzie obejmował też kwalifikację do szczepienia, wynagrodzenie wzrośnie o dodatkowe 15 zł do 20 zł. Średnio w ciągu godziny ma odbywać się 10 szczepień.
Kwestia wynagrodzeń w systemie ochrony zdrowia od zawsze budzi emocje. Nie inaczej jest i w tym przypadku. W mediach społecznościowych pojawiają się głosy wskazujące, że stawki oferowane farmaceutom za szczepienia są niższe od tych, które otrzymują lekarze. Emocje wzbudziły też różnice w sposobie wyceny tej usługi (czytaj również: Farmaceuci poszukiwani do szczepień. Jakie wynagrodzenia?).
Ile płaci za szczepienie NFZ?
Kluczowa w rozmowie o wynagrodzeniach za szczepienia przeciw COVID-19 jest wycena tego świadczenia przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Ostatecznie bowiem to NFZ płaci za każdego zaszczepionego. I tak podanie jednej dawki szczepionki w stacjonarnym punkcie szczepień wyceniono na 61,24 zł. Za zaszczepienie pacjenta w miejscu jego zamieszkania NFZ płaci 141 zł. Jednak jeśli w domu pacjenta zostanie zaszczepionych więcej niż 5 osób, to stawka za każdego z nich wyniesie 73,19 zł.
Wszystko zatem sprowadza się do tego, jaką część wyceny NFZ otrzyma osoba wykonująca szczepienie, a ile zatrzyma dla siebie organizator punktu szczepień, na pokrycie m.in. kosztów jego stworzenia i utrzymania. Otóż każdy punkt szczepień otrzymuje bezpłatnie szczepionkę i wszystko co niezbędne jest do jej podania (igły, strzykawki, rozpuszczalnik, rękawiczki, maseczki itp.). Musi jednak zapewnić zestaw przeciwwstrząsowy, odpowiednie przygotowanie lokalu i jego obsługę administracyjną.
W rezultacie to jaką część stawki za szczepienie otrzyma osoba je wykonująca, zależy od wielu czynników. Ostatecznie jej wysokość zależy więc od decyzji organizatora punktu szczepień i jego kalkulacji pozostałych kosztów (czytaj również: Farmaceuci byli brani pod uwagę jako szczepiący przeciw COVID-19. Zabrakło danych…).
Wycena zależy od wielu czynników
– Stawki oferowane przez punkty szczepień są zróżnicowane i zależą m.in. od przyjętej metody rozliczeń w tych miejscach. Niektóre punkty przygotowują wycenę w oparciu o stawkę godzinową, z kolei inne rozliczają się na podstawie liczby przeprowadzonych szczepień w danym okresie. Pod uwagę należy wziąć również stopnień zaangażowania poszczególnego członka takiego zespołu – wyjaśnia Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej.
Wskazuje, że przypadku farmaceutów inną kwotę otrzyma osoba, która posiada uprawnienia jedynie do wykonywania szczepień, inaczej zostanie wynagrodzony farmaceuta posiadający uprawnienia tylko do kwalifikacji, jeszcze inaczej osoba, która jest uprawniona do tego, aby zarówno wykonywać szczepienia, jak i kwalifikować do nich pacjentów (czytaj również: Stało się! To już koniec samorządu aptekarskiego!).
– W naszej ocenie stawki przewidziane dla farmaceutów nie powinny odbiegać od standardów przyjętych dla pozostałych zawodów medycznych, zaangażowanych w proces szczepień przeciwko COVID-19 – dodaje Leleno.










