Indyjski sektor farmaceutyczny, którego wartość wynosi 42 mld USD, jest w znacznym stopniu uzależniony od Chin, jeśli chodzi o kluczowe substancje czynne leków (API). Według szacunków zależność Indii od Chin w przypadku niektórych leków sięga nawet 90%. Będąc trzecim co do wielkości producentem leków na świecie, Indie mają jedne z najniższych kosztów produkcji w skali globalnej.
Mniej więcej jedna na trzy tabletki spożywane w USA i jedna na cztery w Wielkiej Brytanii jest produkowana w Indiach. Według raportu rządowego, Indie importują z Chin około 68% swoich API, ponieważ jest to tańsza opcja niż produkcja krajowa. Być może zaczyna się to zmieniać (czytaj również: Indie: producenci leków przygotowują się na czasowe zakłócenia sprzedaży ze względu na wojnę na Ukrainie).
W ramach programu rządowego uruchomionego dwa lata temu, w 32 zakładach w Indiach rozpoczęto produkcję 35 substancji czynnych. Według szacunków firmy ratingowej ICRA Limited, indyjskiego oddziału agencji Moody’s, do końca dekady uzależnienie od Chin ma się zmniejszyć nawet o 35%. W sektorze farmaceutycznym rząd przeznaczył ponad 2 miliardy dolarów na zachęty zarówno dla prywatnych firm indyjskich, jak i podmiotów zagranicznych, aby rozpoczęły produkcję 53 substancji czynnych, na których Indie polegają w dużej mierze na Chinach. Rząd ma nadzieję, że do 2024 roku sektor farmaceutyczny – obecnie wyceniany na ok. 42 mld USD – wzrośnie do 65 mld USD. Do 2030 roku cel ten ma zostać podwojony do 120-130 miliardów dolarów.
Indie stały się również kluczowym graczem w światowych wysiłkach na rzecz walki z pandemią. Według danych rządowych do dnia 9 maja Indie dostarczyły ponad 201 milionów dawek do około 100 krajów w Azji Południowo-Wschodniej, Ameryce Południowej, Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Co istotne, według rządu ponad 80% leków antyretrowirusowych stosowanych na całym świecie w walce z AIDS jest również dostarczanych przez indyjskie firmy farmaceutyczne (czytaj również: Indie będą dalej eksportować leki, w tym szczepionki).
Indie nie zawsze były tak uzależnione od Chin…
Jak podaje grupa konsultingowa PwC, w 1991 roku Indie importowały z Chin zaledwie 1% swoich substancji czynnych. Sytuacja zmieniła się, gdy w latach 90. Chiny zintensyfikowały produkcję API w 7 tys. parków farmaceutycznych wyposażonych w odpowiednią infrastrukturę. Koszty produkcji w Chinach gwałtownie spadły i wyparły firmy indyjskie z rynku API. Musi upłynąć dużo czasu, zanim lokalna produkcja zaspokoi popyt indyjskich farmaceutyków (czytaj również: Problemy z dostawami prądu w Chinach. Czy czeka nas kolejny kryzys lekowy?).
– Za decyzją o zmniejszeniu zależności od Chin stały względy geopolityczne – powiedział Pavan Choudary, przewodniczący i sekretarz generalny Indyjskiego Stowarzyszenia Technologii Medycznych, organizacji non-profit. Stwierdził on, że zmniejszenie zależności od Chin w przypadku sprzętu medycznego potrwa dłużej niż w przypadku API.
– API są uzależnione od ekosystemu chemicznego, który już istnieje w Indiach. W przypadku sprzętu medycznego występuje większa „złożoność technologiczna”. Zmniejszenie tej zależności zajmie trochę więcej czasu – dodał.
Źródło: ML/CNBC










