REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 2 czerwca 2022, 09:45

Indie chcą zostać „apteką świata”. Najpierw muszą uniezależnić się od Chin…

Indie rozpoczęły realizację ambitnego planu zmniejszenia uzależnienia od Chin w zakresie kluczowych surowców. Chcą stać się samowystarczalne w dążeniu do zdobycia pozycji „apteki świata”.

O uchyleniu decyzji zadecydował wynik powtórnego badania w NIL (fot. Shutterstock)
Będąc trzecim co do wielkości producentem leków na świecie, Indie mają jedne z najniższych kosztów produkcji w skali globalnej (fot. Shutterstock)

Indyjski sektor farmaceutyczny, którego wartość wynosi 42 mld USD, jest w znacznym stopniu uzależniony od Chin, jeśli chodzi o kluczowe substancje czynne leków (API). Według szacunków zależność Indii od Chin w przypadku niektórych leków sięga nawet 90%. Będąc trzecim co do wielkości producentem leków na świecie, Indie mają jedne z najniższych kosztów produkcji w skali globalnej.

REKLAMA

Mniej więcej jedna na trzy tabletki spożywane w USA i jedna na cztery w Wielkiej Brytanii jest produkowana w Indiach. Według raportu rządowego, Indie importują z Chin około 68% swoich API, ponieważ jest to tańsza opcja niż produkcja krajowa. Być może zaczyna się to zmieniać (czytaj również: Indie: producenci leków przygotowują się na czasowe zakłócenia sprzedaży ze względu na wojnę na Ukrainie).

W ramach programu rządowego uruchomionego dwa lata temu, w 32 zakładach w Indiach rozpoczęto produkcję 35 substancji czynnych. Według szacunków firmy ratingowej ICRA Limited, indyjskiego oddziału agencji Moody’s, do końca dekady uzależnienie od Chin ma się zmniejszyć nawet o 35%. W sektorze farmaceutycznym rząd przeznaczył ponad 2 miliardy dolarów na zachęty zarówno dla prywatnych firm indyjskich, jak i podmiotów zagranicznych, aby rozpoczęły produkcję 53 substancji czynnych, na których Indie polegają w dużej mierze na Chinach. Rząd ma nadzieję, że do 2024 roku sektor farmaceutyczny – obecnie wyceniany na ok. 42 mld USD – wzrośnie do 65 mld USD. Do 2030 roku cel ten ma zostać podwojony do 120-130 miliardów dolarów.

Indie stały się również kluczowym graczem w światowych wysiłkach na rzecz walki z pandemią. Według danych rządowych do dnia 9 maja Indie dostarczyły ponad 201 milionów dawek do około 100 krajów w Azji Południowo-Wschodniej, Ameryce Południowej, Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Co istotne, według rządu ponad 80% leków antyretrowirusowych stosowanych na całym świecie w walce z AIDS jest również dostarczanych przez indyjskie firmy farmaceutyczne (czytaj również: Indie będą dalej eksportować leki, w tym szczepionki).

REKLAMA
REKLAMA

Indie nie zawsze były tak uzależnione od Chin…

Jak podaje grupa konsultingowa PwC, w 1991 roku Indie importowały z Chin zaledwie 1% swoich substancji czynnych. Sytuacja zmieniła się, gdy w latach 90. Chiny zintensyfikowały produkcję API w 7 tys. parków farmaceutycznych wyposażonych w odpowiednią infrastrukturę. Koszty produkcji w Chinach gwałtownie spadły i wyparły firmy indyjskie z rynku API. Musi upłynąć dużo czasu, zanim lokalna produkcja zaspokoi popyt indyjskich farmaceutyków (czytaj również: Problemy z dostawami prądu w Chinach. Czy czeka nas kolejny kryzys lekowy?).

– Za decyzją o zmniejszeniu zależności od Chin stały względy geopolityczne – powiedział Pavan Choudary, przewodniczący i sekretarz generalny Indyjskiego Stowarzyszenia Technologii Medycznych, organizacji non-profit. Stwierdził on, że zmniejszenie zależności od Chin w przypadku sprzętu medycznego potrwa dłużej niż w przypadku API.

– API są uzależnione od ekosystemu chemicznego, który już istnieje w Indiach. W przypadku sprzętu medycznego występuje większa „złożoność technologiczna”. Zmniejszenie tej zależności zajmie trochę więcej czasu – dodał.

Źródło: ML/CNBC

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA