Polacy mocno odczuwają „narodowy kryzys zdrowia” – czytamy na stronie INFARMY (czytaj również: INFARMA: Od 2020 roku należy zwiększyć budżet refundacyjny). Ponad 70% z nich określa stan polskiej ochrony zdrowia jako fatalny lub zły. Za najbardziej dotkliwe problemy uznają długie kolejki do lekarzy i świadczeń zdrowotnych, a także złe warunki w placówkach medycznych oraz złą jakość żywienia w szpitalach publicznych.
Czas na większe dofinansowanie
Ponad połowa Polaków cierpi na choroby przewlekłe lub ma w swoim otoczeniu takie osoby. Ta grupa respondentów najmocniej odczuwa problemy związane z niedofinansowaniem ochrony zdrowia, kolejkami do specjalistów i świadczeń zdrowotnych oraz ograniczoną dostępnością do nowoczesnych terapii. Niemal wszyscy dotknięci chorobą przewleką (92%) są zdania, że leczenie w naszym kraju powinno być na poziomie państw zachodnich Unii Europejskiej. 75% uważa, że za granicą pacjenci są leczeni nowocześniejszymi i skuteczniejszymi lekami. Natomiast ponad 81% sądzi, że takie leki pozwoliłyby zmniejszyć liczbę wizyt u specjalistów oraz ograniczyć częstotliwość wizyt w szpitalu.
Bogna Cichowska-Duma, dyrektor generalna INFARMY uważa, że nie da się zapewnić bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków i zachować zachodnie standardy leczenia, jeśli publiczne finansowanie ochrony zdrowia w Polsce oraz publiczne wydatki na leki są jednymi z najniższych w Europie. – Polacy nie chcą być gorszą grupą pacjentów, dlatego oczekują tych samych standardów leczenia, które obowiązują w rozwiniętych krajach unijnych. Resort zdrowia musi wreszcie dostrzec, że skokowe zwiększenie publicznych wydatków na ochronę zdrowia, w tym zwiększenie w 2020 roku budżetu na refundację leków o 1,5 mld zł jest koniecznością – dodała.
Bardzo mało nowoczesnych leków
Jak podaje INFARMA, od bardzo dawna wydatki na leki w Polsce nie osiągnęły poziomu 17% budżetu NFZ na świadczenia, co umożliwiają zapisy ustawy refundacyjnej. Od kilku lat wskaźnik ten sukcesywnie spada – od 16,92% w 2017 roku do planowanych 15,25% w 2020 roku. Niskie nakłady na farmakoterapię przekładają się na ograniczony dostęp Polaków do innowacyjnych terapii. Zaledwie 0,3% leków stosowanych w naszym kraju to molekuły nowoczesne. W niektórych państwach Europy Zachodniej jest ich nawet 10 razy więcej (czytaj również: Infarma: lista „S” jest przełomem).
Zdaniem B. Cichowskiej-Dumy środki przeznaczane na refundację leków nie są obecnie wystarczające dla zaspokojenia potrzeb zdrowotnych polskich pacjentów. – Warto też podkreślić, że w polskich realiach inwestycja w leki jest ponad trzykrotnie bardziej efektywna niż zwiększanie nakładów na całość pozostałych obszarów ochrony zdrowia. Dzieje się tak, ponieważ skuteczność nowoczesnych terapii jest bardzo wysoka, ale jednocześnie jest to najbardziej niedofinansowany obszar – podkreśla dyrektor generalna INFARMY.
Źródło: IK/infarma.pl










