REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 21 listopada 2025, 08:00

Infekcja RSV? Farmaceuci mogą zrobić wiele dobrego…

Obecnie stoimy u progu kolejnego sezonu infekcyjnego. Eksperci po zeszłorocznych doświadczeniach ostrzegają, że może on stanowić dla systemu ochrony zdrowia jeszcze większe wyzwanie niż miniony. Dotyczy to szczególnie zakażeń wirusem RSV, czyli syncytialnym wirusem oddechowym, który w określnej grupie wiekowej może być nawet bardziej niebezpieczny od wirusa grypy.

Kwadrans z farmacją - Piotr Merks
Farmaceuci mogą odegrać kluczową rolę w profilaktyce i edukacji na temat RSV.

Kiedy mowa o infekcjach dróg oddechowych, w pierwszej kolejności na myśl przychodzi przede wszystkim grypa. W rzeczywistości często bywa ona jednak mylona z innymi zakażeniami wirusowymi. Jednym z najczęstszych jest zakażenie syncytialnym wirusem oddechowym (RSV). O tym, że warto pamiętać o tym rodzaju infekcji, przypominają statystyki. W minionym sezonie infekcyjnym (wrzesień 2024 – kwiecień 2025) w Polsce zgłoszono aż o 95% więcej przypadków infekcji wirusem RSV niż w porównywanym okresie 2023/2024.

REKLAMA

Zestawienie RSV z grypą nie jest przypadkowe. Oba wirusy charakteryzują się poważnymi powikłaniami szczególnie w grupie pacjentów senioralnych. Z danych wynika, że w tej grupie wiekowej zakażenie syncytialnym wirusem oddechowym częściej niż w przypadku grypy daje powikłania ze strony dolnych dróg oddechowych (52,5%) czy ze strony serca (37,1%). Infekcja RSV u pacjentów po 65. roku życia często kończy się wizytą w szpitalu.

– W skali Europy rocznie odnotowuje się około 3 milionów infekcji RSV u osób w wieku 60 i starszych. To jest naprawdę bardzo duża grupa. Niemniej jednak największym problemem są hospitalizacje. I tutaj nawet ta statystyka powiem szczerze wygląda też dosyć ciekawie z uwagi na to, że właściwie to jest populacja dużego miasta, czyli około 270 tysięcy osób rocznie wymaga hospitalizacji w zakresie powikłań po wirusie RSV – mówił dr hab n. med. i n. i. zdr. Piotr Merks w programie „Kwadrans z farmacją”.

Różne infekcje, różne szczepionki

Infekcja wirusem RSV przebiega z typowymi objawami: katar, suchy kaszel, gorączka. Może pojawiać się też osłabienie i bóle mięśniowe. Alarmującym objawem powinien być przyspieszony lub świszczący oddech czy duszność.

– Jeśli objawy są rzeczywiście łagodne, wdrażamy typowe leczenie objawowe. Do tego edukacja, nawodnienie, higiena, obserwacja. W przypadku pacjenta z grupy ryzyka, mówimy o dzieciach, seniorach czy osobach przewlekłych chorych, tutaj trzeba absolutnie zachować czujność i w przypadku zaostrzenia się tych objawów, czyli problemów z oddychaniem czy wysokiej temperatury, natychmiast skierować pacjenta do lekarza – mówił Piotr Merks.



Jego zdaniem farmaceuta w takich sytuacjach może zaproponować też pacjentowi wykonanie prostego testu diagnostycznego. Pozwalają one na różnicowanie infekcji wirusowych i potwierdzenie zakażenia wirusem SARS-CoV-2, grypy czy RSV.

– Działa to naprawdę bardzo dobrze, o ile produkt, który farmaceuta poleci, jest wysokiej jakości. Wtedy rzeczywiście ta sprawczość i wykrywalność jest rewelacyjna – mówił ekspert.

Różnicowanie infekcji dróg oddechowych ma też istotne znaczenie profilaktyczne. Często można usłyszeć pacjentów, którzy skarżą się, że mimo szczepienia i tak zachorowali. Problem w tym, że szczepienie przeciw np. grypie nie zabezpiecza przed infekcją RSV (o na odwrót). Edukowanie pacjenta na temat rodzajów zakażeń dróg oddechowych – choćby przez wykonanie u niego testu diagnostycznego – zwiększa jego świadomość i motywuje do dodatkowego szczepienia.

REKLAMA
REKLAMA

Którą szczepionkę wybrać?

Od końca sierpnia w aptekach można bezpłatnie zaszczepić się 11 szczepionkami. Są wśród nich także te zabezpieczające przed infekcjami dróg oddechowych: grypa, RSV, SARS-CoV-2 czy pneumokoki. Dodatkowo od października refundowane (a dla pacjentów po 65. roku życia bezpłatne) są obie dostępne na rynku szczepionki przeciw RSV.

– Abrysvo firmy Pfizer, to jest szczepionka białkowa i ona już dostępna w Polsce i jest znana od 2023 roku. Nowością jest szczepionka Arvexy firmy GlaxoSmithKline. To jest szczepionka białkowa z takim dodatkowym komponentem – adiuwantem. Co ten adiuwant robi? Przede wszystkim poprzez wywołanie silnej odpowiedzi humoralnej i komórkowej powoduje to, że powiedzmy jest lepsza ochrona zapewniona, szczególnie dla osób starszych i pacjentów z chorobami współistniejącymi – mówił dr Piotr Merks w programie „Kwadrans z farmacją”.

Wspomniana szczepionka ma udowodnioną w badaniach skuteczność na poziomie 94,6% w przypadku pacjentów powyżej 60 roku życia z chorobami współistniejącymi, takimi jak astma, POChP, niewydolność serca, cukrzyca, choroby wątroby czy choroby nerek.

– To co jest bardzo dobrą informacją to, że ta szczepionka w tej formie starcza na trzy pełne sezony. Czyli jesteśmy zabezpieczeni na trzy pełne sezony – dodał Piotr Merks.

Koadministracja w aptece

Aktualne rozwiązania systemowe sprawiają, że coraz popularniejsza staje się koadministracja – a więc jednoczesne przyjęcie kilku szczepionek. Sprzyjają temu chociażby nowe uprawnienia farmaceutów. Od 14 lutego mogą oni wystawiać refundowane recepty farmaceutyczne na szczepionki. W rezultacie pacjent powyżej 65. roku życia może w aptece zaszczepić się zupełnie bezpłatnie. Nie płaci ani za szczepionkę, ani za szczepienie. Dlaczego więc nie skorzystać z okazji by zachęcić pacjenta do koadministracji? Jeśli przychodzi do apteki, by przyjąć szczepionkę przeciw grypie, podczas tej samej wizyty, może też komfortowo zaszczepić się przeciw RSV.

– Z perspektywy koadministracji zdecydowanie nie ma tu najmniejszego problemu, żeby w tym samym czasie zarekomendować szczepienie przeciwko RSV, jak i oczywiście grypie. Nie ma tutaj najmniejszego problemu, możemy skorzystać z dwóch ramion, albo w prawe, albo w lewe, w zależności jak oczywiście tutaj preferujemy. Nawet też czasem jest możliwa koadministracja nawet trzech szczepień, oczywiście nie w to samo miejsce, tylko w różnych miejscach, oczywiście w obrębie ramion. Więc jest to jak gdyby wszystko możliwie wykonalne i przede wszystkim bezpieczne, nie ma się czego bać – mówił Piotr Merks.

Ekspert przyznaje, że sam stosuje koadministrację i szczepi się na kilka chorób infekcyjnych jednocześnie. Uspokaja też tych farmaceutów, którzy mają obawy przed wystawianiem recept na bezpłatne szczepionki. W przypadku tych przeciw RSV wskazaniem do wystawienia recepty z uprawnieniem „S” jest wyłącznie wiek pacjenta. Nie jest więc potrzebny dostęp do dokumentacji medycznej pacjenta, by taką receptę wystawić.

– Nie ma się absolutnie czego obawiać. Farmaceuta jest uprawniony do tego, żeby cały proces przeprowadzić w aptece i oczywiście to, co jest najważniejsze, pacjent nie płaci pieniędzy za kwalifikacje i za wykonanie szczepienia, co jest, uważam, bardzo dobrą inicjatywą ze strony Ministerstwa Zdrowia – podkreślał ekspert.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA