REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 5 sierpnia 2024, 08:01

Izba aptekarska chciała opłaty za udzielenie informacji publicznej. Sprawa trafiła do sądu…

Okręgowa izba aptekarska w odpowiedzi na wniosek o udzielenie informacji publicznej poinformowała, że będzie się to wiązać z koniecznością uiszczenia opłaty w wysokości 1000 zł. Miał to być koszt zatrudnienia dodatkowego pracownika i nadgodzin. Sprawa trafiła do sądu, który zakwestionował postępowanie izby…

Ważny wyrok TSUE dla aptek internetowych
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oceniał czy żądanie opłaty za udzielenie informacji publicznej przez izbę aptekarską było zgodne z przepisami (fot. Shutterstock)

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrywał niedawno skargę na postanowienie okręgowej izby aptekarskiej w sprawie opłaty za udzielenie informacji publicznej. W październiku ubiegłego roku do izby wpłynęły 24 pytania. Ich autor wnioskował o udzielenie odpowiedzi w ramach dostępu do informacji publicznej. Izba uznała, że udzielenie odpowiedzi na nie będzie wiązało się z kosztami, które powinien pokryć pytający.

REKLAMA

– Okręgowa Izba Aptekarska w K. zatrudnia w biurze tylko jednego pracownika administracyjno – biurowego. Wykonanie wniosku będzie wymagało wyłączenia tego pracownika z ustawowych zadań biura, na co najmniej dwa dni, kosztem bieżących potrzeb farmaceutów. Tym samym spełnienie żądania zawartego we wniosku będzie wymagało czasowego zatrudnienia dodatkowego pracownika lub pokrycia kosztów nadgodzin – czytamy w aktach sprawy.

Prawo do obciążenia wnioskodawcy kosztami udzielenia informacji publicznej dane art. 15 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Na jego podstawie OIA poinformowała więc pytającego (w formie postanowienia) o konieczności uiszczenia kwoty 1000 zł celem pokrycia wspomnianych kosztów.

Skarga do WSA na postanowienie OIA

Autor wniosku o udzielenie informacji publicznej postanowił złożyć skargę na postanowienie OIA do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Wskazał on, że koszt dodatkowy udostępnienia informacji publicznej musi być kosztem wykraczającym poza normalne koszty funkcjonowania izby. Zakwestionował też prawidłowość wyliczenia przez OIA wysokości kosztu udzielenia informacji publicznej.

– Organ nie wykazał, że ponosi jakiekolwiek dodatkowe koszty, które wykraczałyby poza zakres zwykłej pracy biurowej i organizacyjnej. Przede wszystkim organ nie wskazał żadnych kosztów, związanych z formą bądź sposobem udostępnienia informacji – wszystkie okoliczności mają charakter wyłącznie kadrowy – twierdził autor wniosku.

Wskazywał też, że realizacja jego wniosku polega na udzieleniu szeregu odpowiedzi w formie wiadomości e-mail. Wymaga zatem dokonania czynności z zasady bezkosztowej, a na pewno niewymagającej jakichkolwiek zakupów materiałów, zatrudnienia specjalistów czy dokonania outsourcingu. Innymi słowy OIA nie wykazała, że udostępnienie informacji wykracza w jakikolwiek sposób poza jej normalne działanie. Jeśli natomiast ilość informacji do przekazania jest duża i uciążliwa dla biura izby aptekarskiej, to można wydłużyć czas realizacji wniosku, zamiast obarczać opłatą jego autora.

W odpowiedzi na tę skargę okręgowa izba aptekarska podtrzymała swoje stanowisko. Stwierdziła, że zatrudnia w biurze tylko jednego pracownika administracyjno – biurowego.  Wykonanie żądanej dokumentacji będzie z kolei skutkowało wyłączeniem jednego dnia pracy „z oczywistą szkodą dla członków Izby”.

REKLAMA
REKLAMA

Nieprawidłowe ustalenie opłaty za udzielenie informacji publicznej

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrok w sprawie skargi wydał pod koniec maja 2024 r (Sygn. akt II SA/Kr 55/24). Stanął w nim po stronie autora wniosku o informację publiczną, uchylając postanowienie okręgowej izby aptekarskiej.

Sąd przede wszystkim wskazał, że przepisy pozwalają na pobranie opłaty od autora wniosku o informację publiczną, jeśli jej udzielenie będzie wiązać się z poniesieniem dodatkowych kosztów. Mówi o tym art. 15 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. WSA podkreślił jednak, że muszą to być koszty rzeczywiste i ustalane każdorazowo przy realizacji danego wniosku. W tym konkretnym przypadku okręgowa izba aptekarska określiła te koszty na kwotę 1000 zł, jednak w ocenie sądu nie uzasadniła ich prawidłowo.

– Z zaskarżonego aktu w żaden sposób nie wynika nie tylko ilość godzin ale również wysokość przyjętej stawki godzinowej. Jeżeli faktycznie organ dokonał analizy celem wyliczenia faktycznej ilości czasu potrzebnego do przygotowania wnioskowanej informacji to winien dać temu wyraz w zaskarżonym akcie. Natomiast samo odwołanie się do przeprowadzonej analizy w tym zakresie jest niewystarczające – uznał WSA.

OIA powinna skrupulatnie wykazać, że koszty udostępnienia informacji publicznej przekraczają normalne koszty jej funkcjonowania. Powinna też wykazać, w jaki sposób żądana opłata została wyliczona oraz, że jej wysokość odpowiada rzeczywiście poniesionym kosztom.

Sąd zwrócił też uwagę, że czynności związane z udzieleniem informacji publicznej powinny być w pierwszym rzędzie wykonywane w normalnym czasie pracy. Jest to bowiem jedno z podstawowych zadań organu (podmiotu wykonującego zadania publiczne), wynikające wprost z art. 61 Konstytucji RP. Przepis art. 15 ust. 1 ustawy nie stanowi bowiem podstawy prawnej do wykonywania czynności związanych z udostępnianiem informacji publicznej jako „czynności dodatkowych” w stosunku do normalnych zadań organu.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA