Dziennik „South China Morning Post” poinformował, że specjalne terminale do wydawania leków na receptę, zabezpieczone systemem rozpoznawania twarzy testowane są od listopada 2019 roku w 31 szanghajskich ośrodkach zdrowia i aptekach.
Leki chętnie przerabiane na narkotyki
Terminale te mają służyć identyfikacji osób, które kupują leki na receptę, zwłaszcza te zawierające substancje narkotyczne. Zarówno farmaceuci, jak i pacjenci odbierający leki muszą potwierdzać swoją tożsamość za pomocą skanowania twarzy. Ma to zapobiec nadużyciom związanym przede wszystkim z nabywaniem niektórych leków i przerabianiem ich później na narkotyki.
Chodzi głównie o leki zawierające efedrynę, substancje psychotropowe i środki uspokajające. Można je przetwarzać i wykorzystywać jako materiał do produkcji narkotyków (czytaj również: VIDEO: leki z pseudoefedryną dostarczane do wytwórni narkotyków). Na przykład efedryna i pseudoefedryna, które znajdują się m.in. w lekarstwach na przeziębienie i alergię, są jednym z kluczowych składników metaamfetaminy.
Bat na nielegalny obrót
Chińskie władze mają nadzieję, że dzięki oprogramowaniu uda się wyśledzić zarówno osoby nielegalnie nabywające kontrolowane leki, jak i pracowników służby zdrowia, którzy przepisują w nieuprawniony sposób tego typu środki.
Jak dotąd skanowi w terminalach z lekami poddało się 300 osób (czytaj również: Czesi przerabiają polskie leki na narkotyki). Szanghaj zamierza zainstalować urządzenia we wszystkich instytucjach medycznych w mieście do połowy przyszłego roku.
Źródło: IK/dlahandlu.pl










