REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 2 marca 2020, 08:02

Jest groźba, że przez koronawirusa zabraknie leków

Koronawirus się rozprzestrzenia, a ubocznym skutkiem, choć równie groźnym, może być problem z dostępnością leków w całej Europie. Chodzi m.in. o antybiotyki lub popularne leki przeciwgorączkowe. Po raz kolejny Polska może boleśnie się przekonać, że uzależnienie od chińskich producentów jest złym pomysłem – donosi radio TOK FM.

Producenci leków bez recepty dodają, że ich zdaniem największe braki mogą pojawić się nawet dopiero na przełomie tego roku i następnego (fot. Shutterstock).
Producenci leków bez recepty dodają, że ich zdaniem największe braki mogą pojawić się nawet dopiero na przełomie tego roku i następnego (fot. Shutterstock).

Zdaniem polskich producentów leków braki niektórych substancji wystąpią już za kilka tygodni, może miesięcy. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wystosowała pismo, z którego wynika, że bezpośredni wpływ przestoju produkcji przewidywany jest w przypadku wszystkich antybiotyków z grupy cefalosporyn, imipenemu, leków przeciwwirusowych, a ibuprofen już został dotknięty skutkami aktualnej sytuacji.

REKLAMA

Problemy z dostawami leków

Głównym problemem są przestoje fabryk, ale też transport (czytaj również: Koronawirus na razie nie zwiększył problemów z dostępnością leków). Przez koronawirusa łańcuchy dostaw nie działają albo działają bardzo wolno ze względu na restrykcje nałożone na transport krajowy i zagraniczny. Ponadto już dwa tygodnie temu przedstawiciele ministerstw zdrowia krajów UE na spotkaniu z Komisją Europejską podnosili temat możliwych problemów z dostawami.

W tej sprawie dla TOK FM wypowiedziała się Ewa Jankowska, prezes PASMI: – Producenci mają obecnie zapasy na przykład ibuprofenu, ale nie wiemy, jaka będzie odpowiedź na to pytanie za trzy czy sześć miesięcy. Jak zaznaczyła prezes Jankowska nawet 30% światowej produkcji tej substancji to prowincja Hubei. Tam wytwarzanie albo jest ograniczone, albo wstrzymane ze względu na koronawirusa.

Tylko koncerny znają prawdę

Producenci leków nie chcą za wcześnie informować o tym, że mogą pojawić się problemy z dostępem do leków. Wszyscy boją się skoku cen, więc obecnie trwa walka o zapasy (czytaj również: Aptekarze odradzają zakup leków na zapas „na wypadek koronawirusa”). Farmaceuci sugerują, że wśród najbardziej zagrożonych brakiem są wymieniane penicylina G oraz inne antybiotyki, leki przeciwnowotworowe, a nawet witaminy z grupy B.

REKLAMA
REKLAMA

Dyrektor departamentu polityki lekowej w ministerstwie zdrowia Łukasz Szmulski twierdzi, że obecnie nie ma spowodowanych przestojem produkcji w Chinach. Jednak mogą się one pojawić. Potwierdza to także Główny Inspektor Farmaceutyczny, dlatego sytuacja jest na bieżąco monitorowana. URPL także zbiera informacje na ten temat. Problem w tym, że polskie instytucje mogą nie mieć pełnych informacji, ponieważ nikt oprócz koncernów nie wie, jakie są zapasy.

Jak długo potrwa zastój fabryk?

W tej chwili apteki skarżą się na brak maseczek oraz środków do dezynfekcji. Leki, poza tymi których brakuje stale, na razie są dostępne. – To nie jest tak, że jakieś problemy pojawią się dziś czy za tydzień. Być może coś pojawi się w szerszej perspektywie w związku z tym, że leki są produkowane z pewnym zapasem – mówi Marek Tomków z Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Producenci leków bez recepty dodają, że ich zdaniem największe braki mogą pojawić się nawet dopiero na przełomie tego roku i następnego. Wszystko zależy od tego, jak długo potrwa przestój fabryk (czytaj również: Ceny leków muszą wzrosnąć by zapewnić ciągłość dostaw).

Źródło: IK/tokfm.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA