Od 1 maja obowiązuje nowe rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu zagrożenia epidemicznego. Wynika z niego, że „do dnia 30 czerwca 2023 r. nakazuje się zakrywanie, przy pomocy maseczki, ust i nosa w budynkach, w których jest prowadzona działalność lecznicza”.
W stosunku do obowiązującego do końca kwietnia brzmienia rozporządzenia, przepisy zmieniono, usuwając z niego apteki. To oznacza, że od 1 maja nie ma już obowiązku zasłaniania nosa i ust podczas wizyty w aptece. Obowiązku takiego nie mają też pracownicy aptek (czytaj również: W aptece już nie trzeba będzie zakładać maseczki. Dlaczego to zły pomysł?).
Jak można przeczytać w uzasadnieniu rozporządzenia, taka zmian stanowi „pochodną wysokiego poziomu immunizacji osób zatrudnionych w aptekach, jak również wdrażania przez podmioty prowadzące apteki dodatkowych rozwiązań organizacyjnych zapewniających ograniczenie możliwości rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 w aptekach”.
To zły pomysł?
Jak się okazuje, krytycznie do planów Ministerstwa Zdrowia odnoszą się lekarze. Pomysł zniesienia maseczek w aptekach nie jest najlepszy w ocenie wiceprezesa Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, profesora Krzysztofa Tomasiewicz.
– Nagromadzenie w małej przestrzeni osób kaszlących, z katarem to w mojej ocenie brak konsekwencji. Z jednej strony zachęcamy do ostrożności, z drugiej zwiększamy ryzyko infekcji. Obserwujemy, że wiele osób z infekcją samemu idzie do apteki po potrzebne leki – oceniał w rozmowie z RMF FM Tomasiewicz.
Z kolei prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych profesor Filip Szymański przekonywał w rozmowie z RMF FM, że warto raz jeszcze przemyśleć plany dotyczące zniesienia obowiązku zasłaniania nosa i ust w aptekach i punktach aptecznych (czytaj więcej: Brak maseczki w aptece nie jest wykroczeniem. Pacjent wygrywa w sądzie…).
– Szpital, przychodnia i apteka to miejsce potencjalnego spotkania i wymiany pacjenta zdrowego z osobą, która przechodzi infekcje. Według mnie, w szpitalach, przychodniach i w aptekach, w tych trzech miejscach, maseczki powinny być nie tylko zalecane, ale też obowiązkowe – zaznaczał prof. Filip Szymański.
Źródło: ŁW/Dziennik Ustaw/RMF24










